ja na tej stelli muszę gotować codziennie świeżą zupę i drugie danie, codziennie coś innego
ja na tej stelli muszę gotować codziennie świeżą zupę i drugie danie, codziennie coś innego
agamar, nie jestes sama , ja tez gotuje codziennie swieze i dla 5 osob;)
dla ilu??????
gdzieś Ty pojechała ???? Do Heimu??? :)))))
hahaha nieeee, ja , dziadek, babcia no i ich corka dlatego, ze jest dla mnie wspanialym czlowiekiem,dostaje dziennie za to nagrode, a ze nie wypada zakreconego jej przyjaciela bez jedzenia zostawic( on je doslownie wszystko co sie da) , to on sie tez na obiady zalapuje. To jest moj sposob na pozbywanie sie codziennego stresu. oni traktuja te obiady jak rytual , to ja tez tak to gotuje:)
ooooo to podziwiam :)), ja nie ukrywam ułatwiam sobie wszystko co można :)), więc gotuję więcej i mrożę, babcia i tak ma demencję i nie pamieta co jadła :)
ale wiesz ......., chociaż przybyło Ci trochę kasy?? tak nieśmiało pytam?
tak, trafilam na ludzi co wiedza ile ta praca kosztuje. Zyczylabym wszystkim opiekunkom i opiekunom, aby trafiali na takie stelle. Moi dziadkowie tez sa demencyjni , dokladnie jak 2 dzieciaki. Dziadek czasem lubi pomieszac mi w garnkach, jak znikam na chwile z kuchni. Jak go przylapie, to doslownie ma mine jak dzieciak. Babcia sluzy za obieraczke do warzyw:) Sama nie wierze , ze mialam wreszcie szczescie trafic na takie warunki
Z braku słoneczka za oknem robiłam dzisiaj pierogi ruskie i z truskawkami. Pisałam, że mam tutaj sąsiadkę, która przekazuje mi przepisy typowe, tutejsze, wiec i ja chciałam zaserwować coś naszego.Ser robiłam sama ze świeżego mleka, bo tutaj takiego czegoś nie ma. Nie ma nawet kwaśnej śmietany , ani kefirów. Pierożki wyszły pierwszy sotr i pojechały jeszcze na dalszą degustację.
Jak was czytam drogie kolezanki to mysle ze powinnyscie knajpy pootwierac w DE ha ha.Zazdroszcze wam takiej checi do gotowania w DE
Myślisz Orim, że właściciel knajpy stoi przy kuchni i gotuje?
Mój dzisiejszy obiad zajął mi 15 minut.
Gorzej z szarlotką :-))
Dobrze Wam,że macie dla kogo gotować. Ja teraz(jak Moja jest w De) tylko dla siebie. Lubię gotować, ale w tej sytuacji nawet do kuchni nie chce mi się wejść
Jak to ma byc restauracja na poziomie,z pysznymi daniami to szefem kuchni musi byc wlasciciel.Jak nie to jakis "paprak" ktory uwaza ze za malo mu placa nie bedze sie w role za bardzo wczuwal
Też jedź do De, będzie "klopot z głowy".