Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #3

20 marca 2015 21:21 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Tyż prawda. Przekonałeś mnie.

Amelko Ty potrzebujesz silnych argumentów aby Cię  przekonać .Orim  chyba jest  pierwszy któremu się tak to  szybko udało hihih
20 marca 2015 21:25 / 1 osobie podoba się ten post
lena46

Amelko Ty potrzebujesz silnych argumentów aby Cię  przekonać .Orim  chyba jest  pierwszy któremu się tak to  szybko udało hihih

Bo sam Orim już silnym jest )
Ma rację z tym szefem w restaurant. W myśl zasady: oko pańskie konia tuczy.
20 marca 2015 21:32 / 3 osobom podoba się ten post
darekr

Dobrze Wam,że macie dla kogo gotować. Ja teraz(jak Moja jest w De) tylko dla siebie. Lubię gotować, ale w tej sytuacji nawet do kuchni nie chce mi się wejść

To nie wchodz !!! Jadaj po knajpach.I najedzony bedziesz i oko widokiem kelnerek pocieszysz ha ha ha 
20 marca 2015 21:37 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Margeritka, namówiłam rodzinę na złożenie wniosku o przyznanie pflegestufe.
Obiecałaś :-))
 
A w temacie: spagetti z krewetkami w jasnym, delikatnym sosie z białym winem. 
Artischocken ze słoika. 
Na deser kawa i szarlotka.
Policzyłam, że jeszcze jak zrobię dwie, to będzie koniec jabłek z piwnicy i koniec szarlotek. Nie mogę już na nie patrzeć ale dziadzi nadal smakuje :-))

Obiecałam. Ty mi też obiecałaś zdradzić tajemnicę zwiazaną z Chełmem, czyli nazbierało się trochę tematów. Jak nic, musimy się spotkać :))). Napisałam na Twoją pocztę.
20 marca 2015 21:41 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

To nie wchodz !!! Jadaj po knajpach.I najedzony bedziesz i oko widokiem kelnerek pocieszysz ha ha ha 

To akurat nie problem (brat ma 3 restauracje) ale bywam tam najwyżej raz w miesiącu na drinka, nie częściej coś zjeść, to jednak już wolę coś w domu ugotować.
Wiem , że jestem dziwny, ale lubię "stać" przy garach, szczególnie jak jest dla kogo
20 marca 2015 21:43 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

To akurat nie problem (brat ma 3 restauracje) ale bywam tam najwyżej raz w miesiącu na drinka, nie częściej coś zjeść, to jednak już wolę coś w domu ugotować.
Wiem , że jestem dziwny, ale lubię "stać" przy garach, szczególnie jak jest dla kogo

No i widzisz jaki ze mnie terepelta cudowny ha ha Juz cie wyleczylem z braku ochoty wchodzenia do kuchni hihi
21 marca 2015 07:15 / 1 osobie podoba się ten post
Juz zaplanowałam kese zupe i ziemniaczki piurre ,jogurcik i woda:)
21 marca 2015 10:50 / 1 osobie podoba się ten post
Ziemniaki,gulasz z prosiaka z marchewka i czerwona kapucha na ciepło:)
21 marca 2015 12:59 / 4 osobom podoba się ten post
Spagetti z zamrażarki jako ,że trzeba zapasy wyciągać co by zrobić miejsce dla zmienniczki. Makaron ugotowałam świeżutki ,żeby nie było że nić nie robiłam, acha i dodałam świeżo usmażone pieczarki do sosu. Więc nie był całkiem "stary". Omci smakowało że aż talerz wylizała Hi Hi. A w ramach rekompensaty upiekłam ciasto. Tak że mimo że sobota to się troszke "napracowałam.
21 marca 2015 13:32 / 3 osobom podoba się ten post
Kawałki kurczaka zamarynowane rano z cebulą i pieczarkami,sałata ryż / dziadek już zapomniał że nie lubi ryżu /.
21 marca 2015 13:53 / 3 osobom podoba się ten post
Bratkartofeln, wątróka cielęca i ogórki.
21 marca 2015 18:50 / 1 osobie podoba się ten post
lonia61

Spagetti z zamrażarki jako ,że trzeba zapasy wyciągać co by zrobić miejsce dla zmienniczki. Makaron ugotowałam świeżutki ,żeby nie było że nić nie robiłam, acha i dodałam świeżo usmażone pieczarki do sosu. Więc nie był całkiem "stary". Omci smakowało że aż talerz wylizała Hi Hi. A w ramach rekompensaty upiekłam ciasto. Tak że mimo że sobota to się troszke "napracowałam.

Ja też wszelakie zapasy z zamrażarki już wykorzystałam żeby nie zasmiecac zmienniczce,lepiej bedzie jak zrobię jej wieksze zakupy zanim przyjedzie ,coby nie zastała wiatru i światła w lodówce,a wdług wszelkich znaków na niebie będzie w sobotę za tydzień(rano),ja do domciu wieczorem.dziś na obiad jednogarnkowe z cukinią i mięsem mielonym :)
21 marca 2015 19:13
teresa-p

Ja też wszelakie zapasy z zamrażarki już wykorzystałam żeby nie zasmiecac zmienniczce,lepiej bedzie jak zrobię jej wieksze zakupy zanim przyjedzie ,coby nie zastała wiatru i światła w lodówce,a wdług wszelkich znaków na niebie będzie w sobotę za tydzień(rano),ja do domciu wieczorem.dziś na obiad jednogarnkowe z cukinią i mięsem mielonym :)

Czyli wyjeżdzasz 28 marca tak jak ja. Ja jade   Sindbademz Rosenheim do Torunia z przesiadką prawdopodobnie w Monachium
21 marca 2015 19:17
lonia61

Czyli wyjeżdzasz 28 marca tak jak ja. Ja jade   Sindbademz Rosenheim do Torunia z przesiadką prawdopodobnie w Monachium

Ta sama data i ten sam przewożnik,tylko ja z Heilbronn do Kielc
 
21 marca 2015 19:26
teresa-p

Ta sama data i ten sam przewożnik,tylko ja z Heilbronn do Kielc
 

Wielka szkoda Ty na południe ja na północ.