Zmienniczki 2

15 maja 2019 14:55 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Dlaczego tak lubimy sobie nawzajem podcinać skrzydła? Była tutaj na forum Andrea, pracowała prywatnie nie za 1700! Później pracowały dwie opiekunki , jedną na mocne dyżury czy jakoś tak .Można? Ja pracowałam dwa razy przy paliatywnym pacjencie, zawsze druga osoba do pomocy . Przy trudnej pdp , schizofrenia ,depresja , demencja , solidna nadwaga byłyśmy we dwie w dzień , na noc nocna opieka. Zresztą 1700 to po odliczeniu ew ZUs nie wypada tak korzystnie.

Tak skomentowałam wpis, bo mnie rozsmieszył . 1700 euro to już pensja do zaakceptowania, zwłaszcza na czarno w dodatku jak opiekunka ma emeryturę w Polsce i nie płaci ZUS-ów . Można sobie wykupić dodatkowe ubezpieczenie wyjeżdżając do D . Co jakiś czas zaglądam na  inne forum opiekunek ( nie będę reklamowała ) i miałam szczęście trafić na "sądny dzień" . Dwie opiekunki z tej cudownej szteli w zapamiętaniu dawały czadu . Opisały wszystko drobiazgowo . Nie ma czego zazdrościć  ani wynagodzenia ani współpracy obu pań . Szkoda tylko, że szczerość najczęściej objawia się w emocjonalnym stanie .
15 maja 2019 14:57 / 1 osobie podoba się ten post
Luke

:-(Ech.. . te wymagania... Pewnie jeszcze zero wstawania w nocy, jakby nawet podopieczny konał, może jeszcze cały dzień wolny... I to za minimum 1700... Ech... 

Trafi się takie miejsce bez wstawania, z wielkim szacunkiem dla opiekunki,za lepszą kasę . To tak jak na loterii . Uwierz mi . Trafia się, trafia .
15 maja 2019 15:19 / 5 osobom podoba się ten post
Mleczko

Tak skomentowałam wpis, bo mnie rozsmieszył . 1700 euro to już pensja do zaakceptowania, zwłaszcza na czarno w dodatku jak opiekunka ma emeryturę w Polsce i nie płaci ZUS-ów . Można sobie wykupić dodatkowe ubezpieczenie wyjeżdżając do D . Co jakiś czas zaglądam na  inne forum opiekunek ( nie będę reklamowała ) i miałam szczęście trafić na "sądny dzień" . Dwie opiekunki z tej cudownej szteli:-) w zapamiętaniu dawały czadu . Opisały wszystko drobiazgowo . Nie ma czego zazdrościć  ani wynagodzenia ani współpracy obu pań . Szkoda tylko, że szczerość najczęściej objawia się w emocjonalnym stanie .

Wiem stara gwardia ! Byłam wtedy przerażona kto bo gdzie pisywał! Chodziło mi bardziej o przykład stawki . Nie budzmy złych wspomnień. 
Często zdarza się ,że rodzina rezygnuje z firmy i zatrudnia opiekunkę prywatnie czarno/bialo.
Sama miałam propozycje za 1800 ,  tylko szału to nie daje , a miejsce toksyczne , mimo iż pracy mało, warunki luksusowe. 
15 maja 2019 15:22 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Trafi się takie miejsce bez wstawania, z wielkim szacunkiem dla opiekunki,za lepszą kasę . To tak jak na loterii . Uwierz mi . Trafia się, trafia .

Bez wstawania na pewno się trafi .
Jak dotąd, sporadycznie musiałam wstawać w nocy, tylko,jak jedna z babć 2 dni przed moim przyjazdem upadła i mocno się poobijała.
Dwa tygodnie leżała w łóżku, na szczęście więcej jak dwa razy w nocy mnie nie budziła 
15 maja 2019 15:42 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Bez wstawania na pewno się trafi .
Jak dotąd, sporadycznie musiałam wstawać w nocy, tylko,jak jedna z babć 2 dni przed moim przyjazdem upadła i mocno się poobijała.
Dwa tygodnie leżała w łóżku, na szczęście więcej jak dwa razy w nocy mnie nie budziła 

Miałam taką podopieczną, która w dzień spała a nocy uhu hu, a może jeszcze więcej  Nie zdąrzyłam dojść do swojego łózka a już słyszałam Maryja, Maryja . To właśnie ta Maryja narobiła bigosu  coż było robić , wzięłam kase to jakoś musiałam sobie radzić . Co więcej, wróciłam tam jeszcze raz .
15 maja 2019 15:45 / 1 osobie podoba się ten post
Mleczko

Miałam taką podopieczną, która w dzień spała a nocy uhu hu, a może jeszcze więcej :krzyczy: Nie zdąrzyłam dojść do swojego łózka a już słyszałam Maryja, Maryja . To właśnie ta Maryja narobiła bigosu :-) coż było robić , wzięłam kase to jakoś musiałam sobie radzić . Co więcej, wróciłam tam jeszcze raz .:tak:

No to Cię podziwiam Mario
15 maja 2019 15:54 / 1 osobie podoba się ten post
Konwalia08

No to Cię podziwiam Mario:-)

Maria, to była poprzedniczka . Tak podopieczną rozbisurmaniła, że ho, ho .
15 maja 2019 16:11 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Miałam taką podopieczną, która w dzień spała a nocy uhu hu, a może jeszcze więcej :krzyczy: Nie zdąrzyłam dojść do swojego łózka a już słyszałam Maryja, Maryja . To właśnie ta Maryja narobiła bigosu :-) coż było robić , wzięłam kase to jakoś musiałam sobie radzić . Co więcej, wróciłam tam jeszcze raz .:tak:

To ja lepsza jestem 
Sześć razy wracałam do pewnej Pani,do której trudno było znaleźć zmienniczkę.
Jak ktoś raz przyjechał, to już nie wracał.
Aż się  w firmie dziwili, że ja wracam.
Rozszyfrowałam babcię, jej złośliwości, których za pierwszym razem nie brakowało, brałam z przymrużeniem oka i obracałam w żart. W końcu nawet żeśmy się polubiły.Też chciała mnie zatrudnić, na niemiecką umowę. Za 1600 netto. Była samodzielna, warunki bdb,łącznie z basenem w domu, z którego mogłam korzystać, czas wolny przestrzegany,łącznie z jednym całym dniem wolnym .
Ja jednak byłam zaprogramowana na max 8-10 tygodni, gdybym miała zostać jeden dzień dłużej, to pewna jestem, że coś by pękło,albo się ulało 
Wtedy stałabym się prawie że jej własnością, z prawem do 6-tygodni urlopu w roku,pewnie wtedy,kiedy jej by pasowało, a nie wtedy, kiedy ja bym chciała .
Dla mnie wielkim plusem pracy przez agencję jest to,że to ja decyduję, kiedy i jak długo chcę pracować. Czasem trzeba trochę poczekać, ale mogę sobie na to pozwolić, i pojechać w region,który mi odpowiada. Jeśli trafiłabym w miejsce niezgodne z opisem,zawsze mogę zrezygnować i pojechać gdzieś indziej. 
Jak ktoś tutaj kiedyś zauważył, zapotrzebowanie na opiekunki jest bardzo duże, a firm też coraz więcej .
Ja od początku jestem ciągle w tej samej, bo jestem zadowolona ze współpracy, więc innych nie szukam,chociaż oferty są czasem kuszące jeśli chodzi o pieniądze, ale to tylko oferty, nie chcę póki co,  sprawdzać, na ile są one prawdziwe. 
 
 
 
15 maja 2019 16:15 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Wiem stara gwardia ! Byłam wtedy przerażona kto bo gdzie pisywał! Chodziło mi bardziej o przykład stawki . Nie budzmy złych wspomnień. 
Często zdarza się ,że rodzina rezygnuje z firmy i zatrudnia opiekunkę prywatnie czarno/bialo:niebo pieklo:.
Sama miałam propozycje za 1800 ,  tylko szału to nie daje , a miejsce toksyczne , mimo iż pracy mało, warunki luksusowe. 

Na biało mogliby zatrudnić- dorzucili by parę stówek "schmerzgeldów" za trudne miejsce i  byłoby na ZUS. Firmom i tak płacą więcej.
15 maja 2019 16:51 / 3 osobom podoba się ten post
W kwestii firm i zmienniczek. Pisze w umowie, że podopieczna na wózku. Koordynatorce tłumaczę, że wprawdzie pomaga przy przesiadaniu się na krzesło toaletowe (łapie się za ramę łóżka i podciąga), to już do łóżka trzeba ją przesadzić. Podobnie na lift, kiedy się idzie na spacer- dobrze byłoby, żeby to nie była niska osoba, bo będzie jej trudniej. Przyjeżdża nie za wysoka. Pierwszego dnia wszystko entuzjastycznie. A potem słyszę, że skarżyła się koordynatorce, że nie wiedziała o transferze. Dodam, że nie zadzwoniła do mnie przed przyjazdem- bo by się tego dowiedziała.
To jak oni sobie do licha informacje przekazują??? Wychodzi mi, że któraś koordynatorka, moja, albo zmienniczki nie do końca powiedziała? Ale skoro pdp na wózku, to można się domyślić, że potrzebuje transferu. Ale może któraś powiedziała, że pomaga? Tyle, że nie wszędzie.
15 maja 2019 18:02 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

W kwestii firm i zmienniczek. Pisze w umowie, że podopieczna na wózku. Koordynatorce tłumaczę, że wprawdzie pomaga przy przesiadaniu się na krzesło toaletowe (łapie się za ramę łóżka i podciąga), to już do łóżka trzeba ją przesadzić. Podobnie na lift, kiedy się idzie na spacer- dobrze byłoby, żeby to nie była niska osoba, bo będzie jej trudniej. Przyjeżdża nie za wysoka. Pierwszego dnia wszystko entuzjastycznie. A potem słyszę, że skarżyła się koordynatorce, że nie wiedziała o transferze. Dodam, że nie zadzwoniła do mnie przed przyjazdem- bo by się tego dowiedziała.
To jak oni sobie do licha informacje przekazują??? Wychodzi mi, że któraś koordynatorka, moja, albo zmienniczki nie do końca powiedziała? Ale skoro pdp na wózku, to można się domyślić, że potrzebuje transferu. Ale może któraś powiedziała, że pomaga? Tyle, że nie wszędzie.

Rozmawiając parę razy z pracownicami firm to odnosiłam wrazenie jakbym z radiem Erewań gadała. W kazdym razie róznica niewielka .
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.