Na wyjeździe #23

12 kwietnia 2015 09:59 / 1 osobie podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Szukam wszedzie gdzie tu sie na kwke druga załapac ale widze ze nikt nie jest chetny w niedziele szykowac dla wszystkich chociaz wirtualna kawe!!No coz trzeba samej sobie zrobic i na dodatek wypic heheheh

Mamuela, chodź do mnie . Otworzyłam nową paczkę kawy. Ziarnistej. Zmieliłam, kawkę robię. Pachnie w całym domu. Sąsiedzi zaraz się zlecą?
12 kwietnia 2015 09:59 / 11 osobom podoba się ten post
No więc wczorajsze coś dziwnego:)
Wyszłam na taras na fajke ,patrzę sobie na niebo a tu krążą dwa światła,blade,płaskie,w formie talerzy-jeden mniejszy,drugi większy,oba zataczaja dość spore koła,tak jakby na płasko.Nie oswietlając przy tym niczego o co tym bladym światłem zahaczają-drzew,dachów,tak se krążą,niżej,wyżej,mniejsze koła ,wieksze.Najpierw pomyslałam ,ze się dzieciaki laserem ,albo latarkami bawią,bo to jeszcze wczesnie było ok.21ej.Jedynie co ,to jak najeżdżały na gwiazdy na niebie to jakby je oswietlały.Zaczęąłm sie więc zastanawiac czy nie ma w poblizu jakichś reflektorów co oswietlaja jakies obiekty ,wyszło mi ze chyba nie.Wychodziłam jeszcze kilka razy na taras i wciąz były te "talerze".Aż w końcu jak sie porządnie ciemno zrobiło ok 23ej ,wychodze kolejny raz ,patrzę a z dołu snop swiatła idzie,od reflektorów prawdopodobnie,ale z bardzo daleka gdzieś-czyli bardzo mocne musza być ze az takie daja efekty.Wczesnie niebo nie było całkiem czarne i pewnie dlatego tych snopów swiatła nie widziałam:)Wczesniej przez cały bity miesiąć nie było na niebie nic takiego-musilei teraz ,na wiosnę powłączać.A już naiwnie sobie pomyslałam ,że moze jakie UFO czy cuś ,a to ufo-srufo:):)I tak zostałam wczoraj niespełnionym łowcą sensacji:):):):)hi hi hi
12 kwietnia 2015 10:02 / 2 osobom podoba się ten post
Kasia, to z "przepracowania" odkrywcą się zostaje !
12 kwietnia 2015 10:04 / 3 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Szukam wszedzie gdzie tu sie na kwke druga załapac ale widze ze nikt nie jest chetny w niedziele szykowac dla wszystkich chociaz wirtualna kawe!!No coz trzeba samej sobie zrobic i na dodatek wypic heheheh

Można ze mną wypić, bo wstałam zjadłam śniadanie i czekam,aż się mój Fracuz obudzi.
O pardon ,chyba wstał.
12 kwietnia 2015 10:36 / 4 osobom podoba się ten post
Witajcie :) mnie dzis babcia niespodziankę zrobiła i pospała prawie do 9 od 24 więc sukces albo tabletki zaczęły działac albo sama taka zmęczona była ale i pampers suchy więc zdrowie wróciło aby tak zostało :) ale stracha miałam i budziłam sie pare razy w nocy i beby nasłuchiwałam ale słyszałam oddech :)
12 kwietnia 2015 10:53 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

No więc wczorajsze coś dziwnego:)
Wyszłam na taras na fajke ,patrzę sobie na niebo a tu krążą dwa światła,blade,płaskie,w formie talerzy-jeden mniejszy,drugi większy,oba zataczaja dość spore koła,tak jakby na płasko.Nie oswietlając przy tym niczego o co tym bladym światłem zahaczają-drzew,dachów,tak se krążą,niżej,wyżej,mniejsze koła ,wieksze.Najpierw pomyslałam ,ze się dzieciaki laserem ,albo latarkami bawią,bo to jeszcze wczesnie było ok.21ej.Jedynie co ,to jak najeżdżały na gwiazdy na niebie to jakby je oswietlały.Zaczęąłm sie więc zastanawiac czy nie ma w poblizu jakichś reflektorów co oswietlaja jakies obiekty ,wyszło mi ze chyba nie.Wychodziłam jeszcze kilka razy na taras i wciąz były te "talerze".Aż w końcu jak sie porządnie ciemno zrobiło ok 23ej ,wychodze kolejny raz ,patrzę a z dołu snop swiatła idzie,od reflektorów prawdopodobnie,ale z bardzo daleka gdzieś-czyli bardzo mocne musza być ze az takie daja efekty.Wczesnie niebo nie było całkiem czarne i pewnie dlatego tych snopów swiatła nie widziałam:)Wczesniej przez cały bity miesiąć nie było na niebie nic takiego-musilei teraz ,na wiosnę powłączać.A już naiwnie sobie pomyslałam ,że moze jakie UFO czy cuś ,a to ufo-srufo:):)I tak zostałam wczoraj niespełnionym łowcą sensacji:):):):)hi hi hi

:))))) Miałam kiedyś podobną sytuację. Za dużo Archiwum X Kasiu:)))))
12 kwietnia 2015 11:03 / 8 osobom podoba się ten post
Pomamału, pomału, moja Chefin robi postępy w walce ze swoim demonem-Chytrusem. Pytam ją wczoraj tuż przed zakupami, gdzie znajdę w domu chusteczki do nosa. Jak nie ma, to kupię, bo potrzebuję. Ona na to z nerwem, że po co jak w domu pełno chusteczek. Poszła do swojej nocnej szafki i dała mi z łaską otwartą paczkę. Grzecznie podziękowałam, odłożyłam jej spowrotem i powiedziałam, by sobie je zatrzymała. Okazało się, że to towar lususowy tutaj. Przyszłam z zakupami i pokazałam jej pakiet chusteczek i oddałam jej za nie pieniądze. Przyjęła bez słowa komentarza. Po kawie i przemyśleniach chciała mi za te chusteczki jednak zapłacić. Myślę, że zrobiło jej się głupio. Marne 2 euro nadal leży na jej nocnym stoliku jak wyrzut sumienia.
12 kwietnia 2015 11:35 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Wychodzi na to ,że w niedzielę też pracują i pewnie konkretną kasę za tą pracę zgarniają .

Normalnie rodzina placi co miesiac okreslona kwote koordynatorowi. Bez wzgledu na to czy jest co tydzien czy co miesiac czy wcale. Twojej widocznie niedziela bardziej pasowala:)
12 kwietnia 2015 12:13 / 10 osobom podoba się ten post
No zmienniczka już jest, o 18stej mnie odwożą na autobus. Juz mam stres, jak ja podróży nie lubię! Ale się cieszę bo do domu wracam :)
12 kwietnia 2015 12:23
izanami

No zmienniczka już jest, o 18stej mnie odwożą na autobus. Juz mam stres, jak ja podróży nie lubię! Ale się cieszę bo do domu wracam :)

Izanami,szerokości,ja też się stresuje,podczas podrózy,ale ty do domku,więcstres wyrzuć przez kno,hi,hi.
12 kwietnia 2015 12:28 / 5 osobom podoba się ten post
mamusia2

Izanami,szerokości,ja też się stresuje,podczas podrózy,ale ty do domku,więcstres wyrzuć przez kno,hi,hi.

Większość podróży smacznie przesypiam,budzę się na postoje tylko,stres śpi razem ze mną.Ale mimo to ,po przekroczeniu polskiej granicy-w drodze powrotnej jakaś jestem spokojniejsza:)Bo to już ino mig i domek:)
12 kwietnia 2015 12:32
Wizyty nie było , bo chyba nie mogły się wyrobić kobitki .
Pani sąsiadka tylko rozmawiała z panią z firmy ,że nie jest zadowolona ze zmienniczki .
Więc zaczyna się szukanie kogoś nowego i oby do 4 maja zdążyły .
A ja tak pucowałam wczoraj mieszkanko .
12 kwietnia 2015 13:09
kasia63

Większość podróży smacznie przesypiam,budzę się na postoje tylko,stres śpi razem ze mną.Ale mimo to ,po przekroczeniu polskiej granicy-w drodze powrotnej jakaś jestem spokojniejsza:)Bo to już ino mig i domek:)

Kasia żebym ja tak mogła,ale nici ze snu a podróż się dłuży i dłuży,ale faktycznie już na granicy z Polską,luzik i oby do domu,no ale na to muszę poczekać,jeszcze 30 dni,pozdrawiam.
12 kwietnia 2015 13:11 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Mamuela, chodź do mnie . Otworzyłam nową paczkę kawy. Ziarnistej. Zmieliłam, kawkę robię. Pachnie w całym domu. Sąsiedzi zaraz się zlecą?

Normalnie az poczułam zapach swierzo zmielonej kawki jak zamkneła oczy myyyyyyyy dawno takiej nie piłam:)) Dzieki za zaproszenie redbula wypije i bede heheeheh
12 kwietnia 2015 13:22 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

No więc wczorajsze coś dziwnego:)
Wyszłam na taras na fajke ,patrzę sobie na niebo a tu krążą dwa światła,blade,płaskie,w formie talerzy-jeden mniejszy,drugi większy,oba zataczaja dość spore koła,tak jakby na płasko.Nie oswietlając przy tym niczego o co tym bladym światłem zahaczają-drzew,dachów,tak se krążą,niżej,wyżej,mniejsze koła ,wieksze.Najpierw pomyslałam ,ze się dzieciaki laserem ,albo latarkami bawią,bo to jeszcze wczesnie było ok.21ej.Jedynie co ,to jak najeżdżały na gwiazdy na niebie to jakby je oswietlały.Zaczęąłm sie więc zastanawiac czy nie ma w poblizu jakichś reflektorów co oswietlaja jakies obiekty ,wyszło mi ze chyba nie.Wychodziłam jeszcze kilka razy na taras i wciąz były te "talerze".Aż w końcu jak sie porządnie ciemno zrobiło ok 23ej ,wychodze kolejny raz ,patrzę a z dołu snop swiatła idzie,od reflektorów prawdopodobnie,ale z bardzo daleka gdzieś-czyli bardzo mocne musza być ze az takie daja efekty.Wczesnie niebo nie było całkiem czarne i pewnie dlatego tych snopów swiatła nie widziałam:)Wczesniej przez cały bity miesiąć nie było na niebie nic takiego-musilei teraz ,na wiosnę powłączać.A już naiwnie sobie pomyslałam ,że moze jakie UFO czy cuś ,a to ufo-srufo:):)I tak zostałam wczoraj niespełnionym łowcą sensacji:):):):)hi hi hi

Haha aleś mnie ubawiła:))
Kasiu takie UFO włączają czasem stacje benzynowe itp. instytucje.
U mnie np.Aral robi latem takie efekty specjalne:)