Pochwalijki #2

04 lipca 2015 21:24 / 1 osobie podoba się ten post
brydzia

To jeszcze długa droga przed Tobą ja to przechodziłam dwa lata temu teraz już końcówka budowy i odbiór.

Wiesz póki środki na koncie są jakoś nie mam boja mąz obiecuje wcześnie zobaczymy może on w totka wygrał i nic mi nie mówi bo bym na duperele wydała( buty torebki szmatki) nic mnie tak nie przeraża jak tylko utwardzic teren wkolo budowy i piekne dojazdy zrobić :) a reszta to pikuś :)
04 lipca 2015 21:35 / 3 osobom podoba się ten post
takaja

Wiesz póki środki na koncie są jakoś nie mam boja mąz obiecuje wcześnie zobaczymy może on w totka wygrał i nic mi nie mówi bo bym na duperele wydała( buty torebki szmatki) nic mnie tak nie przeraża jak tylko utwardzic teren wkolo budowy i piekne dojazdy zrobić :) a reszta to pikuś :)

Tak czytam, bo ja to stara weteranka. W  czerwcu kupilam dzialke pod budowe kolejnego juz domu, bo ten ostatni oddalam najmlodszemu synowi. Tzn. o 10 minut mlodszemu ))
No i od pazdziernika rozpoczynam budowe ostatniego juz w moim zyciu domu dla siebie.
Bedzie wielki i z kolumnami przed wejsciem. Scalilam dzialki, bo mial byc dom blizniak. Postanowilam jednak, ze bedzie jeden duzy dom dla mnie z ogromnym ogrodem.
Ale chyba posadze drzewa i zrobie z ogrodu maly park. Tak mam teraz u mojego Pdp i bardzo to mnie sie podoba.
Mam duzo czasu na jego budowe. Cale 5 lat.
04 lipca 2015 21:36 / 4 osobom podoba się ten post
amelka

Tak, masz racje. Warunkiem podstawowym przysposobienia dzieci jest dobra, lub bardzo dobra sytuacja finansowa osoby przysposobiajacej. Staly i wysoki dochod.
Jest to karta przetargowa, jesli chodzi o konkurencyjnosc z pelna rodzina, tzn., tam gdzie jest ojciec i matka :-))))
W naszym kraju tez sa osoby o wysokich dochodach miesiecznych. Jednakze nie jest to regula, tak jak w krajach bogatych.

O tych warunkach bym polemizowała z tobą siostra jest rodzina zastepczą dla sąsiadki syna zmarła gdy miał 8miesięcy swoich 3 juz miała niby odchowane bo 9,12 .15 nie pracowała nigdzie mąż dorywczo ale opieka tak namawiała aby wzięła go do siebie że będą pomagać (ojciec nie kontaktuje sie synem) aby nie trafił do domu dziecka i tak mam siostrzeńca w tym roku komunia była przeszła kursy i w chwili sądowych posiedzeń  ok 3-4m to trwało okazało sie że jest w ciązy ( wszelkie dolegliwości ciążowe wiazała ze stresem adopcyjnym) tak więc ma dziś 5 dzieci i dopiero od 2 lat pracuję i to nie non stop ale jakieś staże dorywcze aha i rok temu dowiedziała się że na tym dziecku ciąży wyrok mama będąc w ciąży nie zapłaciła 2mies ZUSu i dziecko odziedziczyło :)
04 lipca 2015 21:43 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Tak czytam, bo ja to stara weteranka. W  czerwcu kupilam dzialke pod budowe kolejnego juz domu, bo ten ostatni oddalam najmlodszemu synowi. Tzn. o 10 minut mlodszemu :-)))
No i od pazdziernika rozpoczynam budowe ostatniego juz w moim zyciu domu dla siebie.
Bedzie wielki i z kolumnami przed wejsciem. Scalilam dzialki, bo mial byc dom blizniak. Postanowilam jednak, ze bedzie jeden duzy dom dla mnie z ogromnym ogrodem.
Ale chyba posadze drzewa i zrobie z ogrodu maly park. Tak mam teraz u mojego Pdp i bardzo to mnie sie podoba.
Mam duzo czasu na jego budowe. Cale 5 lat.

My mamy mały domek drewniany i jego remont okazał się większy niż nowy dom a i tak nigdy nie byłby nowy tylko stary ale syn który mieszka i pracuje w Anglii chce go potem wyremontować pomału i wiejską dacze zrobić zobaczymy co z tego wyjdzie :)
04 lipca 2015 21:45
takaja

O tych warunkach bym polemizowała z tobą siostra jest rodzina zastepczą dla sąsiadki syna zmarła gdy miał 8miesięcy swoich 3 juz miała niby odchowane bo 9,12 .15 nie pracowała nigdzie mąż dorywczo ale opieka tak namawiała aby wzięła go do siebie że będą pomagać (ojciec nie kontaktuje sie synem) aby nie trafił do domu dziecka i tak mam siostrzeńca w tym roku komunia była przeszła kursy i w chwili sądowych posiedzeń  ok 3-4m to trwało okazało sie że jest w ciązy ( wszelkie dolegliwości ciążowe wiazała ze stresem adopcyjnym) tak więc ma dziś 5 dzieci i dopiero od 2 lat pracuję i to nie non stop ale jakieś staże dorywcze aha i rok temu dowiedziała się że na tym dziecku ciąży wyrok mama będąc w ciąży nie zapłaciła 2mies ZUSu i dziecko odziedziczyło :)

straszne jest to zusowskie panstwo i bezwzgledne.
04 lipca 2015 21:47
takaja

O tych warunkach bym polemizowała z tobą siostra jest rodzina zastepczą dla sąsiadki syna zmarła gdy miał 8miesięcy swoich 3 juz miała niby odchowane bo 9,12 .15 nie pracowała nigdzie mąż dorywczo ale opieka tak namawiała aby wzięła go do siebie że będą pomagać (ojciec nie kontaktuje sie synem) aby nie trafił do domu dziecka i tak mam siostrzeńca w tym roku komunia była przeszła kursy i w chwili sądowych posiedzeń  ok 3-4m to trwało okazało sie że jest w ciązy ( wszelkie dolegliwości ciążowe wiazała ze stresem adopcyjnym) tak więc ma dziś 5 dzieci i dopiero od 2 lat pracuję i to nie non stop ale jakieś staże dorywcze aha i rok temu dowiedziała się że na tym dziecku ciąży wyrok mama będąc w ciąży nie zapłaciła 2mies ZUSu i dziecko odziedziczyło :)

tak, lepiej zawsze dla dzieci, jak sa w rodzinach.
domy dzecka to koniecznosc.
04 lipca 2015 22:35 / 8 osobom podoba się ten post
Ja się pochwalam, że zrobiłam sobie sztuczny deszcz, czyli zimny prysznic w ogrodzie. Przyszło mi to do głowy podczas podlewania ogrodu. Odświeżyłam sie i odżyłam i teraz już w miłej temperaturze siedzę na tarasie nie umierając z gorączki. Szkoda, że wcześniej na ten pomysł nie wpadłam
04 lipca 2015 22:44
Zofija

Ja się pochwalam, że zrobiłam sobie sztuczny deszcz, czyli zimny prysznic w ogrodzie. Przyszło mi to do głowy podczas podlewania ogrodu. Odświeżyłam sie i odżyłam i teraz już w miłej temperaturze siedzę na tarasie nie umierając z gorączki. Szkoda, że wcześniej na ten pomysł nie wpadłam
:tanczy:

Zosiu, mysle, ze za chwile bedziesz musiala ten prysznic powtorzyc:)
04 lipca 2015 23:14 / 2 osobom podoba się ten post
leni

Zosiu, mysle, ze za chwile bedziesz musiala ten prysznic powtorzyc:)

Nie , teraz już jest przyjemnie chłodno i idę na dół do swojego pokoju spać, jestem padnięta. Dobranoc wszystkim
04 lipca 2015 23:22 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Pochwalam się, że pelargonie z ubiegłego roku, których nie wyrzuciłam mają przepiękne liście i mnóstwo dorodnych i pełnych kwiatów.
Wstawiłam je do piwnicy, razem z donicami. W tym roku w lutym wystawiłam przy okenie na tarasie. Dosypałam tylko nieco ziemii i nawoziłam Osmokote.
Moj Pdp kilka razy dziennie urządza spacery wokół domu i podziwia piękno w ogromnych donicach.
Niesamowicie pieknie to wygląda. Jak ja kocham kwiaty. Nie potrafię  przygotować zdjęć, aby tu wstawić, a szkoda. 
Zobaczylibyście, że pelargonie wcale rośliną jednoroczną nie są.

Oficjalnie nie są:)Ale Moje kwitna już 3 sezon-ale to ostatni bo juz nie sa takie ładne jak rok temu  i w pierwszym roku.Na jesien obcinam i wstawiam do chłodnego pokoju,wystawiam zawsze po 15 maja i dopieszczam nawozem do pelargoni i surfinii w płynie.W tym roku póxno zaczęły kwitnąć i kwiatki bardzo małe ,ale jednak kwitną:)
05 lipca 2015 09:53 / 2 osobom podoba się ten post
Jest deszcz, burza całą parą ,wszystkie orkiestry w niebie grają.
Poszłam aż na balkon zobaczyć,bo zrobiło się tak chłodno ,normalnie ok 23stopni i pada ,pada deszcz.
05 lipca 2015 09:54 / 6 osobom podoba się ten post
Chwalę się,że oprócz tego,że  łagodnieje mi charakter to w dodatku ćwiczę silną wolę.


Miłego dnia   -    deszczu tym,ktore maja za gorąco a tym lubiącym słońce - dużo słoneczka.
05 lipca 2015 10:12
05 lipca 2015 10:14 / 4 osobom podoba się ten post
amelka

Moncherie, czy aby na pewno nic Ciebie dzis nie ugryzlo?
Sprawdz no doklandie ino.

Owszem, w poskarzyjkach napisalam, ze nadepnelam na cos co mnie uzadlilo. Ale nie to cos winne wpisu megoNa rozumie po owym ukaszeniu dobrze sie czulam. Raczej w nogi mi wlazlo
05 lipca 2015 10:16 / 1 osobie podoba się ten post
U mnie w Essen od 6 rano leje jak z cebra i grzmi okropicznie. Powietrze tez zrobilo sie teraz nieznosne, pomimo ze jest tylko 19 stopni