Podpiekam mocno 220 stopni, potem jak już kości widać:) włączam grill, podlewam wodą albo sokiem pomarańczowym , jak mam dodaję cząstki pomarańczy, zero tłusczu, dzisiaj w trojkę pożarliśmy:) 6 udek, takich dużych:)
Podpiekam mocno 220 stopni, potem jak już kości widać:) włączam grill, podlewam wodą albo sokiem pomarańczowym , jak mam dodaję cząstki pomarańczy, zero tłusczu, dzisiaj w trojkę pożarliśmy:) 6 udek, takich dużych:)
To chyba w domu ,bo ten w De grilla nie.Na mówię syna ,to mi z roźna przywiezie.Dobre i to.
No to jak je pieczesz ,bo mi często przypieką się za mocno i suche są.?
W piekarniku na tym ruszcie, półce z drutów, marynowane udka, a poziom niżej blacha z wodą. Woda paruje, mięsa zostaje miękkie, tłuszcz z mięsa się wytapia, skórka się przypieka.
Mniam :)