Ja też jestem w zielonym domku a nie mam tak:placz3:
Ja też jestem w zielonym domku a nie mam tak:placz3:
Nie obiadowe a godzinowe:)Wysłałam kiedys znajomym zaproszenie na imprezę-"w sobotę,16.10", /16 pazdziernika miałam na myśli/-krzątam się po domu jeszcze "w proszku" a tu dzwonek do drzwi-dokładnie o godzinie 16.10:):):):):)hi hi hi
A w temacie właściwym -dziś na obiad była bagietka czosnkowa z czerwonym barszczem instant-nie miałam czasu na gotowanie:)Jutro zupa kalafiorowa z lanymi kluseczkami:)
Nie, w zielonym :-)))
To zrób,żeby było tak. I nie rycz już więcej.
Wiesz Kasiu, potrzebuję wsparcia, jakos nie mogę się z Michasią dogadać, o co jej chodziło.
Wiesz Kasiu, potrzebuję wsparcia, jakos nie mogę się z Michasią dogadać, o co jej chodziło.
Ja też jestem w zielonym domku a nie mam tak:placz3:
Żebyście tylko przez to niedogadanie nie zapadły na zespół niespokojnych nóg/marynowanych/ :):):):):):)Hi hi hi
To wszystko przez Lisę ta głupawka:modlmy sie::-)
Wrzuć przepis na tą miksturę sojową, na co pomaga?:laska1:
He he -jedna nóżka 2 godzinki w marynacie ,druga też dwie ,a te 13 minut to przepraszam na co????????????
Nóżki kurze zielony domek krewetki na bakłażanie...co???? Ja juz chyba zmęczona jestem...chyba już powinnam iść spać.....:zaklopotanie:
Dziękuję dziewczyny. Zabawa w rozmówki o żarciu była przednia. Podjadałam orzechy i jak parskałam śmiechem to teraz na monitorze juz nie widzę nic a między klawiszami na klawiaturze o jejku, rozpacz, muszę wyczyścić to wszystko!!!