No to skad wiedzialas ze chca zebyś wrocila jak nie rozumialaś.
No to skad wiedzialas ze chca zebyś wrocila jak nie rozumialaś.
napisałam ,mało,lecz mało to nie znaczy przecież nic
teraz namawiam bezrobotne koleżanki do wyjazdu,bo nawet nieznajomość niemieckiego nie jest gorsza od stania w kolejce w opiece społecznej.Stania po to żeby usłyszeć,że nie ma przesłanek,bo nie ma choroby,alkoholizmu w rodzinie.Każdy orze jak może...
Czemu nie - pracy wystarczy ale przy dzisiejszych darmowych mozliwościach - typu kursy dla bezrobotnych i darmowe kursy w necie nic też nie stoi na przeszkodzie żeby jakis wlasny wkład pracy dać . Pouczyć się solidnie - będzie łatwiej o lepiej platne miejsce , bezpieczniej , łatwiej wyegzekwować warunki umowy . A poza tym - miejsc pracy bez znajomości języka trafia się mało wiec żaden wybór oferty nie wchodzi w grę , takie osoby muszą brać , co się trafia.
Andrea, bo czytalam dokladnie ta dzisiejsza dyskusje,nie chce kogos urazic,ale mysle(czasem mi to sie zdarza),ze wiekszosc ,nie wszyscy,kiedy zaczynal ta prace nie znala perfekt jezyka a dzis co? krotka pamiec?