19 stycznia 2014 11:43 / 4 osobom podoba się ten post
mleczko47Hej,Emilia - fajnie że Cie doceniaja,bo maja za co.I to tez jes "gratis" jak pracujesz na jednej Stelli dłużej oni tez chca mieć jakiś wklad a ze ich stać to Ci zafundują.W odroznieniu od innych nie uwazam twojego wpisu jako chwalenia sie czy madrzenia pisz o sukcesach a nie tylko o czestotliwosci zmian pampersow.Takie wpisy buduja wiarę ze trafimy na lepsze miejsce.Ale jezyka trzeba sie uczyć.No przyznaje,że trafiło Ci sie trafiło.
Dzieki! Ja sie zbytnio nie przejme, jesli ktos odbierze moj wpis jako chwalenie sie. Ludzie, ktorzy sa tu dluzej (na forum) wiedza, ze nie bylo mi lekko dojsc do tego, co mam. Dostalam kopniaka zdrowego, musialam zupelnie inaczej spojrzec na rzeczywistosc i to teraz procentuje. Moze i dobrze, ze tak sie stalo, bo byc moze zatrzymalabym sie w rozwoju siedzac do tej pory w malej miescinie sama z trudna PDP. Czasami omijam mozliwosc dodawania wpisow, bo moje wypowiedzi moga byc, hmm, roznie odbierane, a nie chce wojen wywolywac. Wiem jedno - jak sie czlowiek zawezmie - to wszystko moze, nawet bedac na szanownej, polskiej, emeryturze.
Obsluga PDP - coz, jest, pampersy sa, ale ja to mam wpisane w normalny dzien, nic nadzwyczajnego. Dla mnie jest wazne, ile moge osiagnac "obok", nie mam tu tylko na mysli "gratisow", ktorych wyjezdzajac na swieta mialam naprawde sporo, nawet mialam strach u d...y na granicy, bo jakby trzepali wyjezdzajacych, to nie wiem, jakbym sie z jednego wytlumaczyla. Mam okazje - to korzystam, ogladam, zwiedzam.
A, napisze:
W autokarze, od Stuttgartu do Zurichu siedzial obok mnie facet, ktory mieszka w CH wiele, wiele lat - to wiem na 100% bo mowi w narzeczu tubylcow perfekt, dojezdzamy do miasta i widze na Landesmuseum, ze jest nowa wystawa. Pytam, czy lubi tu bywac, czy byl na wystawie Muncha, hmmm, tak byl w muzeum przy okazji wykonywania jakis prac ... Facet nie wygladal na takiego, ktory musi oszczedzac, opowiadal rzeczy, ktore musi znac z wlasnego zycia. Pewnie, nie kazdy musi sie akurat tym interesowac, ale on tak nawijal, jakby wiedzial i widzial wszystko ...