Pochwalijki #3

22 stycznia 2016 17:58 / 1 osobie podoba się ten post
agrafka

Chwalę się, że wczoraj zostałam ciocią:). Moja mama dostała piękny prezent na dzień babci. Na stelli też ok. Dzieci pdp przyjechały wczoraj wieczorem i przejęły stery. Także do niedzieli słodkie lenistwo.

22 stycznia 2016 19:07 / 1 osobie podoba się ten post
No to w czwartki luzik masz .Faaajnie ci.Ale też musisz sobie od nich odpocząć i zacząć planować czwartkowe wolne.
22 stycznia 2016 19:48 / 1 osobie podoba się ten post
no to obiady czwartkowe rob Jak u krola Stasia.Wystawnie i z polotem
22 stycznia 2016 20:25 / 3 osobom podoba się ten post
Chciałam Ci już wcześniej napisać,żebyś zaczęła wychodzić bo oszalejesz,ale nie chciałam być upierdliwa:)Dobrze,że sama do tego doszłaś....i praktykuj to również w dni kiedy Twoje Siostry są w domu.....jeśli masz takką możliwość.Wiem o czym piszę,bo też kiedyś myślałam,że nie muszę wychodzić.........nie potrzebne mi to.....niestety skutki tego są tragiczne...:(
22 stycznia 2016 21:28 / 1 osobie podoba się ten post
Andrejko, a czy mogłabyś napisać w wolnej chwili( może być w czwartek )  jak jak takie przedszkole  załatwia się? Tak w skrócie, krok po kroku . Proszę i zgóry dziękuję
22 stycznia 2016 21:30 / 12 osobom podoba się ten post
Oczywiście,że Ci się chce..tylko tego nie wiedziałaś.........ale już wiesz więc do roboty..wstawiaj fotki:))
Pewnie,że się martwię.......a wiesz dlaczego?
Dlatego,że jak Cię przez ostatnie dni czytałam,to gdzieś między wierszami widziałam siebie......choć ja nie tak ekstremalna byłam bo wychodziłam codziennie.....nie ważne,że na dwie minuty bo tyle trwała runda wokoło domu:)
Był okres,kiedy czułam się potwornie z daleka od dziecka,nie radziłam sobie,moja własna psychika mnie niszczyła....pewnie dla tego,że jest bardzo silna......to coś na zasadzie choroby autoimmunologicznej:(
Nie zdawałam sobie z tego sprawy..albo lepiej.....nie chciałam.
Na jednym z kontraktów była nawet psycholoszka....córka PDP-nej,-niestety psychicznie była słabsza i pomimo tego,że chciała dobrze,nie dotarła do mnie.......nie przebiła muru.
Zawsze byłam osobą aktywną fizycznie,psychicznie,towarzysko i wogóle było na tak.....wszystko.....dopóki przewrotne życie nie pokazało mi języka i musiałam wyjechać do pracy zostawiając wszystko co mi zostało......mojego syna:(
Nie będę się rozpisywać bo to nie o to chodzi........chodzi mi o to,żeby każda,która twierdzi,że nie potrzebuje wyjścia na przerwy bo lepiej im chować smutki w czterech ścianach pokoju u PDP-nych ogromnie się myli......choćby nie wiem jak się upierać i być tego pewnym:)
Dlatego przestrzegam przed siedzeniem w zaduchu kurzu i bakterii w domach PDP-nych....uciekać na przerwę i oddychać powietrzem....choćby nawet siedzieć na schodach domu
23 stycznia 2016 10:59
Andrea gdzie te Twoje fotki??
Jeszcze Ci się nie chce?
23 stycznia 2016 11:45
Marta

Miałam dziadka który do 13ej spał / leżał w łóżku   Taki po prostu miał zwyczaj.Nie przeszkadzało mi to,czas od 8-13 uważałam za swój czas wolny.A pięć godz wolnego to przecież źle nie jest.Wcześniejsza opiekunka która próbowała na siłę wyciągać go z lóżka aby normalnie wstawał ubierał sie jadł śniadanie - bo jej zdaniem tak być powinno- wyleciała z hukiem po 3 dniach:-)

Marta tyle że rodzina powiedziała że ona ma wstawać najpóźniej o 10.00 i jak tego dokonam jest moją sprawą.
U mnie było na odwrót,te opiekunki które pozwalały babci leżeć do 13-14 zakończyły prace tutaj........w czasie mojeg urlopu przez 5 tyg były tutaj dwie opiekunki i obie za to wyleciały!
23 stycznia 2016 11:57 / 7 osobom podoba się ten post
Mała rzecz,a cieszy...

Przy porannej toalecie podopieczny z Alzheimerem nazwał mnie "swoim aniołem".

Wiecie,jak mi się miło zrobiło...
23 stycznia 2016 12:25 / 2 osobom podoba się ten post
basiaim

Mała rzecz,a cieszy...

Przy porannej toalecie podopieczny z Alzheimerem nazwał mnie "swoim aniołem".

Wiecie,jak mi się miło zrobiło...

No pewno że miło
ale my nie musimy do ciebie zwracać się Aniele
23 stycznia 2016 12:42 / 1 osobie podoba się ten post
Teoretycznie wszystkie wiemy, że tak może być, ale doświadczyć tego - to zupełnie inna bajka.
Teraz już musisz włączyć oczy dookoła głowy.
Widziałam, jak w przeciągu 3 miesięcy zupełnie sprawna na duszy i ciele kobieta - z dnia na dzień traciła swoje funkcje. Codziennie wręcz było gorzej. Trwalo to "tylko" 3 miesiące. Były fazy od sprawnego poruszania i pracy w ogrodzie - laska, chodzik, łóżko. Tak samo traciła władze umysłowe. 
Nieprawdopodobne.
23 stycznia 2016 14:36 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Marta tyle że rodzina powiedziała że ona ma wstawać najpóźniej o 10.00 i jak tego dokonam jest moją sprawą.
U mnie było na odwrót,te opiekunki które pozwalały babci leżeć do 13-14 zakończyły prace tutaj........w czasie mojeg urlopu przez 5 tyg były tutaj dwie opiekunki i obie za to wyleciały!

To niech rodzina sama to zmieni jak jest taka mądra.
Starym ludziom nie zmieni się nic na siłę,pewnie,że można spróbować ale po kilku razach porażki trzeba ustąpić......bo to nic nie da.
Wstawanie jest właśnie jedną z najważniejszych przyzwyczajeń u PDP-nych.
Są tacy,którzy nie przywiązują o tego wagi,i wstają jak im się każe,albo prosi,-są jednak i tacy uparci i koniec.
23 stycznia 2016 14:40
Uparci pdp uparte rodziny a opiekunka miedzy młotem a kowadłem . U mnie faktycznie bylo inaczej,dziadek bez demencji a dzieci się go bały gdzieżby tam któreś mu dyktowało o której godz ma wstawać
23 stycznia 2016 14:42
Przerabiałam podobny przypadek,-tzn.zaczęł się właśnie od auta,kluczyków i krzyków:(
Potem akcje typu "jade do domu",-a co za tym idzie ciągłe uciekanie i krzyki na ulicy,że ja chcę ją napaść(bo to kobieta była)........masakra.
Dlatego kiedyś już tu pisałam,że nie znoszę początkującej,mobilnej demencji i nigdy już do takiej nie pojadę.
Tam gdzie ja byłam mogłam nawet życie stracić,bo PDP-na miała manię bicia laską,i kiedyś zaszła mnie od tyłu z zamiarem trzepnięcia mnie w głowe............nawet nie chcę myśleć jak by się to skończyło gdybym się nie odwróciła w porę.
24 stycznia 2016 10:48
Dzięki serdeczne Andrejko. To ciekawe ile kasy trzeba na to wyłożyć? Tutaj to bardzo istotne jest. Dla mnie to byłoby super rozwiązanie na wygospodarowanie czasu wonego dla siebie.