Wczoraj jadę do miasta, poczta, listy Opci/, moje do Firmy , rosmann,/CK One dla mnie, bo promocja/, netto , Opci gazetki z krzyżowkam itp no świętoś..ć : program TV na ten tydzień..., a babunia słabym głosikiem:, /jest po szpitalu 4 dni/ kup mi marcepan....No to się pytam jakiego lubisz najbardziej, w gorzkiej czekoladzie? obojetnie, byle dobre.. no to to w rossmanie promocja, kupiłam bombonierke z serduszek, czekoladki w kartoniku prostokątne i na wszelki wypadek,chlebek marcepanowy... Wracam dumna, pierwsze do buni lecę z jej zakupami , a ona każe mi się nachylić , obejmuje za szyję i mówi : to wszystko dla ciebie, że tak dobrze się Gerhardem zajmowałas jak mnie nie było i za to ze go przywoziułas do szpitala co drugi dzień do mnie...nooooo ...i mój plan odchudzenia na ten tydzień szlak trafił..a ja głupia nie skojarzyłam , czemu dzień wczseśniej pytała mi się co ze słodyczy lubię najbardziej, durna baba ze mnie .....uwierzcie, l poszłam na do siebie i 1o min oczy wycierałam...dla takich chwil warto chyba pracwać z tymi naszymi buniami i opciami ..:aniolki:
A wy tak brutalnie że to nawóz

