Pozdrawiam wszystkich PRACUSIÓW, OPIEKUSIÓW.......
Wpadł mi taki oto artykół dla depresowców i nie tylko........przeczytałam ....i myślę , że ja to bez wiednie stosuję.... bez dodatkowych witamin oczywiście......i ciągle jestem w skowronkach....
Ani jedna komórka naszego ciała nie składa się z leków, lecz z tego co wcześniej zjemy i wypijemy. Na to co jemy i pijemy szczególnie wrażliwe są komórki naszego mózgu. Nieprawidłowe odżywianie może zaburzyć produkcję neuroprzekaźników. Pewne znaczenie ma też prawidłowa mikroflora jelit. Jak sobie zapewnić nieustającą produkcję szczęścia za pomocą antydepresyjnego jedzenia? O tym w artykule poniżej:
http://www.akademiawitalnosci.pl/depresja-nie-to-tylko-bra…/