W domu # 7

10 maja 2016 22:03 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Ja Ciebie też pozdrawiam :przytula:

To ja też pozdrawiam
10 maja 2016 22:21 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Ja Ciebie też pozdrawiam :przytula:

Baska !!!! Chlop obok ,a Ty tu jakies przytulasy urzadzasz.Czekaj ino jeszcze raz bede miala okazje zagajac z Twoja polowa,to ja mu oczy otworze 
10 maja 2016 22:25 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

Baska !!!! Chlop obok ,a Ty tu jakies przytulasy urzadzasz.Czekaj ino jeszcze raz bede miala okazje zagajac z Twoja polowa,to ja mu oczy otworze :lol3:

No daj spokój,
nie wydaj nas przypadkiem :)
12 maja 2016 12:25 / 3 osobom podoba się ten post
Nie bardzo wiem gdzie mam napisać i "padło" na "tu": wymyśliłam sobie sprzedaż mieszkania i kupno dzialki budowlanej.Zeby nie było "za łatwo"wybrałam miejsce oddalone od mojego o jakieś 500km. Moje pytanie:czy nie porywam się z motyką na słońce?!
12 maja 2016 12:41 / 3 osobom podoba się ten post
Pragnę ciszy i przestrzeni!Byłam mieszkanką Wrocławia,potem zamieniłam się na 70 tys.miasto.Teraz marzę o domku na wsi!
12 maja 2016 12:45
pytajka

Pragnę ciszy i przestrzeni!Byłam mieszkanką Wrocławia,potem zamieniłam się na 70 tys.miasto.Teraz marzę o domku na wsi!

A które województwo teraz sobie upodobałaś?
12 maja 2016 13:08 / 4 osobom podoba się ten post
pytajka

Nie bardzo wiem gdzie mam napisać i "padło" na "tu": wymyśliłam sobie sprzedaż mieszkania i kupno dzialki budowlanej.Zeby nie było "za łatwo"wybrałam miejsce oddalone od mojego o jakieś 500km. Moje pytanie:czy nie porywam się z motyką na słońce?!:eureka:

Jeżeli wiesz, że tego pragniesz, to pewnie, że tak! To juz nie te czasy, że jeździło się konno :) i 500 km było dla ludzi jak inny kontynent. Listów też nie trzeba pisać i czekać dwa tygodnie aż dojdą :) Dziś te 500 km wygląda zupełnie iaczej. Ja bardziej martwiłabym się na Twoim miejscu o budowę, a dokładnie chodzi mi o to, aby ci, którzy mają "lepiące ręce", nie czuli się jak w domu, kiedy Ty jesteś daleko.
12 maja 2016 13:16 / 6 osobom podoba się ten post
pytajka

Nie bardzo wiem gdzie mam napisać i "padło" na "tu": wymyśliłam sobie sprzedaż mieszkania i kupno dzialki budowlanej.Zeby nie było "za łatwo"wybrałam miejsce oddalone od mojego o jakieś 500km. Moje pytanie:czy nie porywam się z motyką na słońce?!:eureka:

Mam dom w którym na okrągło coś trzeba ,naprawiać,poprawiać,modernizować.Skończy się robota przy kominie ,coś w garażu znowu do roboty.Studnia bez dna.A jeszcze to wszystko sprzątnąć,okna umyć.Nie mówiąc o porządkach  w wokół domu.I ogród.Ciąągle coś.Marzy mi się mieszkanie w bloku.
Już niedługo.Z domem niech się syn buja.
12 maja 2016 13:22 / 4 osobom podoba się ten post
Dzięki, tak właśnie, to moje marzenie.....i pewnie tak już zostanie, ale i tak dalej będę marzyć, a co ?
Tak, całe życie w bloku to człowiek tęskni za odmianą, mnie to się podobają nawet te prace wokół domu, na które niektórzy narzekają. Nie znam się na tym, bo i skąd, ale nawet dość szybko się uczę, zwłaszcza jak coś mnie interesuje..
12 maja 2016 13:38 / 5 osobom podoba się ten post
teresadd

Mam dom w którym na okrągło coś trzeba ,naprawiać,poprawiać,modernizować.Skończy się robota przy kominie ,coś w garażu znowu do roboty.Studnia bez dna.A jeszcze to wszystko sprzątnąć,okna umyć.Nie mówiąc o porządkach  w wokół domu.I ogród.Ciąągle coś.Marzy mi się mieszkanie w bloku.
Już niedługo.Z domem niech się syn buja.

Też znam ten ból Tereniu. Ale ostatnio wymysliłam taki sposob ,że az sie dziwię, jaka twarda jestem teraz. Otoz od początku. Kiedys pracowalam w ZZ  w duzym zakladzie pracy, Znałam ludzi od podszewki wiedzialam komu mozna pomoć, a komu trzeba.Tak zostało do dzisiaj. Pomagałam samotnej kobiecie z czwórka dzieci w tym dwoje chorych. Jeden  ok. 32 letni jest niewidomy a drugi syn w wieku 18-tu lat ( obecnie) jest opóźniony w rozwoju. Ojciec w stanie wskazującym, spowodował u mlodszego syna to kalectwo. Zawsze cos przywoziłam z obcych krajów , a to zabrałam na zakupu albo oddawałam rzeczy ktore były w domu zbędne. Problem był w tym ,że  znajoma była bardzo skrepowana. Tak jak w tym powiedzeniu " chcialabym, a boje się". Teraz bez większego wysiłku mamy sytuacje klarowna, ona zarabia a ja płacę. Przychodzi do domu raz w tygodniu i sprzata, myje okna , sprzata piwnice ( strychu nie mamy) podlewa kwiaty i takie tam ogolno- porzadkowe sprawy.Ja jestem bardzo zadowolona i ona też. Nie patrzy juz w ziemie gdy jej cos daję. A proszek z DE czy inne srodki czystosci w ramach rozsądku i tak jej przywioze. To bedzie taka premia.
12 maja 2016 16:39 / 3 osobom podoba się ten post
Nugat-trafiłaś w sedno jesli chodzi o dopilnowanie-to musze jakos dopracować!
Jesli chodzi o ciągłe naprawy-to chatka będzie nowa!
Jesli chodzi o odległości-to musi być jakaś komunikacja. Z domu pod lasem rozsądnie zrezygnowałam.Pierwotnie myślałam o Kotlinie Jeleniogórskiej lub Kłodzkiej ale tam zima zaczyna się w październiku a kończy w maju!
Stawiam na zachodniopomorskie.
Domek ma być parterowy-ok.90 m2 i już.
12 maja 2016 16:53 / 2 osobom podoba się ten post
pytajka

Nugat-trafiłaś w sedno jesli chodzi o dopilnowanie-to musze jakos dopracować!
Jesli chodzi o ciągłe naprawy-to chatka będzie nowa!
Jesli chodzi o odległości-to musi być jakaś komunikacja. Z domu pod lasem rozsądnie zrezygnowałam.Pierwotnie myślałam o Kotlinie Jeleniogórskiej lub Kłodzkiej ale tam zima zaczyna się w październiku a kończy w maju!
Stawiam na zachodniopomorskie.
Domek ma być parterowy-ok.90 m2 i już.:modlitwa:

Możesz zastanowić się nad niewidocznymi czujnikami od środka, kiedy będziesz juz miała zadaszone (+okna i drzwi). W momencie, kiedy drzwi lub okno się otwiera, przychodzi sms, a Ty możesz od razu zawiadomić policję, że ktoś się włamuje.Jak masz jakiegoś dobrego informatyka, to zrobi Ci to i to bardzo tanio. 
12 maja 2016 17:01 / 2 osobom podoba się ten post
Na razie jestem na etapie rozglądania się za działką-oczywiście przez internet. Potem rozmowa na "szczycie" czyli "koncert życzeń".
Zbieram informacje,czytam forum Muratora i blogi kobiet,ktore nawet na emeryturze zamieszkały na wsi.Mówiąc o emeryturze,mam na myśli to,że na zmiany nigdy nie jest zbyt późno-chyba?!
12 maja 2016 17:12
Nugatka

Możesz zastanowić się nad niewidocznymi czujnikami od środka, kiedy będziesz juz miała zadaszone (+okna i drzwi). W momencie, kiedy drzwi lub okno się otwiera, przychodzi sms, a Ty możesz od razu zawiadomić policję, że ktoś się włamuje.Jak masz jakiegoś dobrego informatyka, to zrobi Ci to i to bardzo tanio. 

polecam wlkp nad jeziorem
12 maja 2016 17:15 / 1 osobie podoba się ten post
pytajka

Na razie jestem na etapie rozglądania się za działką-oczywiście przez internet. Potem rozmowa na "szczycie" czyli "koncert życzeń".
Zbieram informacje,czytam forum Muratora i blogi kobiet,ktore nawet na emeryturze zamieszkały na wsi.Mówiąc o emeryturze,mam na myśli to,że na zmiany nigdy nie jest zbyt późno-chyba?!

Na zmiany nigdy nie jest za późno Tylko trzeba być do tych zmian przekonanym. Przypomniało mi się właśnie! Od mojego bliskiego krewnego kupiła kiedyś pani na emeryturze fajny domek na wsi. Bardzo chciała z wielkiego miasta przeprowadzić się na wieś, spokój, ptaszki śpiewają itd. itd. Wszystko fajnie, tylko, ze jej tak tego miasta barkuje, że po 10 latach sprzedaje dom i chce wrócić.