Syn zaprowadził mnie do szpitala na izbę przyjęć (4 godziny, kroplówka).
Czuję się troszeczkę lepiej, ale lekarz zabronił mi przebywać w domu "mamuśki" podczas remontu.
Adam obiecał, że wszystko będzie pod jego kontrolą ..
Syn zaprowadził mnie do szpitala na izbę przyjęć (4 godziny, kroplówka).
Czuję się troszeczkę lepiej, ale lekarz zabronił mi przebywać w domu "mamuśki" podczas remontu.
Adam obiecał, że wszystko będzie pod jego kontrolą ..
Dzisiaj pakowanko i jutro "zasłuzony urlopik z Wnukami" - Jantar:) Nie wiem czy będę miała internet , mam nadzieję że tak aby Wpaść do Was na chwilkę i powiedzieć : Witam Moje Drogie Opiekunkowo. Życzcie mi słoneczka bo bez niego brak mi energii. Wam życzę spokojnej pracy a urlopujacym wypoczynku. papa.
Dzisiaj pakowanko i jutro "zasłuzony urlopik z Wnukami" - Jantar:) Nie wiem czy będę miała internet , mam nadzieję że tak aby Wpaść do Was na chwilkę i powiedzieć : Witam Moje Drogie Opiekunkowo. Życzcie mi słoneczka bo bez niego brak mi energii. Wam życzę spokojnej pracy a urlopujacym wypoczynku. papa.
Michasiu wypoczywaj i ciesz się wnukami!!!!!!! aaaa o słoneczku zapomniałam :-) Słoneczka ile tylko zapragniesz!!!! :aniolki:
Dzisiaj pakowanko i jutro "zasłuzony urlopik z Wnukami" - Jantar:) Nie wiem czy będę miała internet , mam nadzieję że tak aby Wpaść do Was na chwilkę i powiedzieć : Witam Moje Drogie Opiekunkowo. Życzcie mi słoneczka bo bez niego brak mi energii. Wam życzę spokojnej pracy a urlopujacym wypoczynku. papa.
Bede trzymala kciuki za Twoja dobra pogode. I na bank pogadamy gdy zobacze,ze nie masz dostepu do internetu ,bede Twoim przekaznikiem;))) Napisze na forum co u Ciebie slychac :-)
Jutro jadę na pogrzeb mojej chrześnicy (córka mojego brata, który odszedł 10 kwietnia)
Na moją głowę to wszystko zbyt wiele .... mamuśka odeszła 7 marca.
Jutro jadę na pogrzeb mojej chrześnicy (córka mojego brata, który odszedł 10 kwietnia)
Na moją głowę to wszystko zbyt wiele .... mamuśka odeszła 7 marca.
Oj, Bietko...bardzo Ci współczuję...musisz być bardzo silną osobą, że to wszystko wytrzymujesz.... ale te złe chwile miną i będzie lepiej, spokojniej... wierz mi :aniolki: