narobiłaś apetytu! a ja nie mogę tu piec :-(a kupne to nie to samo.
narobiłaś apetytu! a ja nie mogę tu piec :-(a kupne to nie to samo.
Aż mi slina cieknie.Ja chyba zapomnę ja:-(k ciasto smakuje smakuję.
Niech Ci nie cieknie ...Mi smakuje bardzo , ale jednak dla Dobrej śmietanę muszę ubić
U mnie kruche z porzeczkami . Muszę opróżniać szuflady zamrażarki . A czy będzie zjadliwe to się okaże . Na razie podskubałam tylko jedną kruszonkę i ciutkę bezowej pianki . Za gorące , żeby kroić .....Jeśli będzie za kwaśne to dla Dobrej ubiję śmietanę i gitarra .
Śliczności:):)Przepis wrzuć:)

U mnie kruche z porzeczkami . Muszę opróżniać szuflady zamrażarki . A czy będzie zjadliwe to się okaże . Na razie podskubałam tylko jedną kruszonkę i ciutkę bezowej pianki . Za gorące , żeby kroić .....Jeśli będzie za kwaśne to dla Dobrej ubiję śmietanę i gitarra .
Śliczności, mniam, mniam,,:mniam: czy mogę o przepis poprosić ? :-)
Już Ci lecę z pamięci :
3 szklanki maki pszennej ( tutaj mam takie kubki ok. 250ml )
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 masło ....może też być dodana odrobina smalcu ...taki 1-2 cm pasek po szerokości kostki smalcu ....ale nie musi
6 żółtek / białka zostawiam na piankę bezową
1 budyń / waniliowy , śmietankowy ...obojetnie /
3 łyżki stołowe cukru
Maslo siekam w mące na drobniutkie części razem z cukrem / można dodac 2 waniliowe / i proszkiem do pieczenia . Jak już są drobne cząstki masła dodaje żółtka i zagniatam ciasto .... Po połączeniu sięwszystkich składników część / niedużą ..na oko / ciasta odkrawam na kruszonkę . Do kruszonkowej części ciasta dodaję jeszcze / na oko/ cukru i wgniatam w ciasto .... Jesli czas mnie goni to ciasto wkładam na niedlugi czas do zamrażarki . ....Dziś włożyłam do lodówki , do schłodzenia na ok. 1 godz.
Po wystudzeniu zarobionego ciasta wykładam je na blachę , dziurawię je widelcem , żeby był dostęp powietrza , żeby owoce nie zrobiły " gliny " .
Nieraz robiłam za jednym zamachem , od jakiegoś czasu podpiekam 10-15 minut ciasto , szybko stygnie .
Następnien ukladam owoce / obojętnie jakie / ...jesli z jabłkami to jabłka najpierw przesmażam na taki gęsty mus .
Na owoce nakłafam dobrze ubite pozostałe , bezuzytecznie /? / białka ubite na bardzo sztywno z ok. 1/2 szkl. cukru i budyniem w proszku .... Nakładm na cały placek , łyżką rozprowadzam , tworza sie takie fajne garbiki .........nooo.....wyciągam ciasto na kruszonkę , jesli mi zamarzło to ścieram na duzych oczkach tarki . Dzisiaj byle jak kruszyłam ........wszystko ....wiecej pisania niż roboty .......a ...można dodać do ciasta troche smietany , ale niekoniecznie .
Dziś zrobiłam z białymi pożeczkami , bo mnie (usunięte) , że zajmowały plac w zamrażarce ......Cukru można dać taką ilość , jaką każdy lubi .... Ja daję tyle co napisałam i nikt nie narzeka , że nie jest słodkie .............Ciasto jednak lepiej podpiec , jest cudnie kruche i aż się rozpływa w ustach ....
Poradźcie dziewczyny i chłopaki(ponoć lepsi kucharze od kobiet...Knorku?) jak to jest z sernikiem. Od zawsze jak piekłam sernik, to do niego dawałam na 1kg twarogu od 8 do 10 jaj, babcia mnie tak nauczyła, że do sernika dużo jajek. Zawsze wychodził mi smaczny. Teraz chce upiec z brzoskwiniami i wszystkie przepisy w internecie podają od 2 do 3 jajek. Nie wiem czemu tak mało? Ktoś coś wie lub piekł już taki sernik?
Poradźcie dziewczyny i chłopaki(ponoć lepsi kucharze od kobiet...Knorku?) jak to jest z sernikiem. Od zawsze jak piekłam sernik, to do niego dawałam na 1kg twarogu od 8 do 10 jaj, babcia mnie tak nauczyła, że do sernika dużo jajek. Zawsze wychodził mi smaczny. Teraz chce upiec z brzoskwiniami i wszystkie przepisy w internecie podają od 2 do 3 jajek. Nie wiem czemu tak mało? Ktoś coś wie lub piekł już taki sernik?