No to jestem w De.
No to jestem w De.
Dlatego, więc, ponieważ....boje się tej...jazdy bez trzymanki i w dodatku z górki :lol2:
Ile na wyroku? ;)
Trzy miechy.
a to juz chyba czas aby nie patrzec na chłopców tylko na mezczyzn:-)
Dodusiu,przyznam z niemałym zdziwieniem,że nie znałam Cie z tej bojącej strony.......Coś mi mówi,ze sie krygujesz ociupinkę i żadna jazda nie jest Ci straszna:):):):)
Giunta "terminatorku sportowy"co tam u Ciebie?
Praktycznie cały urlop zleciał na skokach spadochronowych. Wszystko kręciło się wokół tego i ciągle byłam w trasie między domem a Włocławkiem. A teraz tak dziwnie... trzeba się przestawić na tryb: życie starego człowieka. Zaopatrzona w literaturę i buty do biegania, mam nadzieję, że wytrwam. :) Trochę czuję się przybita, ale może to po prostu zmęczenie po podróży. :)
Będzie dobrze Kochana....najważniejsze,że buty do biegania są:-)
Pozdraeiam Cię mocno:-)
Ale w De to wszystko jest "inaczej"
W PL jedziesz do sklepu meblowego,
wybierasz łóżko i sami Ci przywożą, wnoszą i składają,
A w De kobieta pół dnia spędza z tym problemem,
w sklepie sama musi sobie załadować do samochodu,
potem w domu sama wyładować i skręcić.
No jak bardzo my Polacy wyprzedziliśmy Niemców
Dzień czwarty na wyjeżdzie .... robię bigos.Dzisiaj złapał już pożądany kolor. No a smak ? To trzeba spróbować :fastfood:.Włożyłam do niego wszystko , co trzeba, główne składniki "made in Poland" i nawet część swojego serca:lol3:Nie jestem fanką tej potrawy , ale przyrzadzać lubię, zwłaszcza jak mam na myśli fanów "na wygnaniu". :-)
Okreslony zakres obowiazkow, nic ponadto, za co zaplacisz, to dostaniesz i schluss!