26 grudnia 2016 10:44 / 7 osobom podoba się ten post
Byłam u Ali, słyszałam szuranie w babyfonie, Ala nie woła. Rękawiczki z sobą biorę , bo Ala pewnie do ubikacji zmierza.Była w drzwiach od sypialni, ucieszyła się.Zamknęłam okno w łazience.Pomogłam jej w ubikacji, zmieniłam windel.
-Bitte Haende waschen.
Myje.
-Fruestic essen?
-Nein, meine Knie...
-Tut weh?
-Ja.
-Ich suche Salbe.
-Prima.
Usiadła na końcu łóżka, bo siły nie miała.
-Bitte diese Seite. Pokazuję stronę ręką, przesuwa się, kładzie, smaruję kolana przykrywam kołderką.
-Ufff...(Ala)
Otwieram okno.Sprzątam łazienkę, domestos się skończył.