A więc klękajcie narody...:-)
A więc klękajcie narody...:-)
o matuchno co byli........u ciebie...
:-)
to potrawa i sama nie chodzi :-)
chociaz kto wie,moze jak długo w garku stoi to i moze zacznie chodzic :lol3:
Właśnie siedzi u mnie w brzuszku, potem się przejdzie a nawet wyjdzie...Nie mam co do tego wątpliwości:ubikacja2:
Mięso mielone wieprzowo-wołowe podsmażone z pomidorkami i ciemną fasolą, zalane gotowym fix-em (chili con carne) i po krzyku. Zielona pietruszka na wierzch przed podaniem i bułeczka na zagrychę:mniam:
Uwielbiam, to specjalność mojej siostry :mniam: Najlepszy fix z Kotanyi.
Właśnie siedzi u mnie w brzuszku, potem się przejdzie a nawet wyjdzie...Nie mam co do tego wątpliwości:ubikacja2:
To musisz kiedys mnie odwiedzic,zrobie Ci con corne,bez fixow;) Doprawie tez duza iloscia sympatii,szczypta usmiechu i cwierc szklanki milosci. I bedziesz moja na wieki:lol1: Przez zoladek do serducha,czy nie tak? :gwizdanie:
Już się nie mogę doczekać :buziaczki:
Mięso mielone wieprzowo-wołowe podsmażone z pomidorkami i ciemną fasolą, zalane gotowym fix-em (chili con carne) i po krzyku. Zielona pietruszka na wierzch przed podaniem i bułeczka na zagrychę:mniam:
Myślałam, że pan Bródka poczuł pismo nosem, bo pojawił się dzisiaj tak szybko, że o mało mnie w łóżku nie zastał. Tak jakoś po nocnych wydarzeniach senność mnie ogarnęła po południu. Ale nic to, dotrzymywał dzielnie towarzystwa pani Mydełkowej. Ona zaczęła tak delikatnie, że ...bardzo tęskni za przyjacielem, za wspólnym oglądaniem telewizji... A potem dalej wypytywać, co to on z tymi kolegami będzie robił. Posłałam mu ostrzegawcze błyski, ale on nic, z uśmiechem powiedział, że będzie spacerował , jadł i pił...:boi sie:
Dobrze, że Pocahontas wróciła i zajęli się kolacją, bo drążenie tematu ustało. Ale jak znam moją pdp to temat jeszcze wypłynie:-)
Pan Bródka zaczyna zaniedbywać Panią Mydełkową..niedobrze,kobiety lubią być dopieszczane...
Gorzej, pan Bródka zaniedbuje jej córkę, a matczyne serce pęka...
On sobie żartuje, oczętami strzela a tu wielka góra lodowa nadciąga...