Hawana i podopieczni

14 lutego 2017 13:14 / 6 osobom podoba się ten post
ORIM

i tak to właśnie ( u kobiet) pompa ssąco - tłocząca a nie rozum kieruje zachowaniami :-)

Dobra, dobra, z pompą to Ty wyskocz jak się będziesz oświadczał
14 lutego 2017 19:35 / 12 osobom podoba się ten post
Popołudnie było bardzo miłe, bo na herbatkę wpadł nowy znajomy pani Mydełkowej z Klubu Seniora. Przywiózł ciasto, więc uprzejmie i w podskokach przyniosłam je z samochodu. Nie, żebym na nie taka znowu łasa była, ale z radości, że moja pdp ma towarzystwo a ja mam wolne. Wszak besuchy są jak racuchy
Potem dotarła Pocahontas, szybciutko mamę wykąpała. Oj, myślę sobie, coś się szykuje...
Ale moim udziałem stał się wielki zawód miłosny i rozczarowanie
Pan Bródka przybył tak sobie, jak gdyby nigdy nic, jedyne co miał w kieszeniach to ręce.
A żeby go tak...jakie pneumokoki dopadły albo inne zarazki.
Takie święto a ten okazji nie umie wykorzystać, żeby klimat ocieplić? Cymbalista i tyle.
Jeszcze odrobinę nadziei miałam(bo optymistka jestem), że jaki makaron ugotuje i będą wciągać z Pocahontas z jednego talerza,a ja popijać wino, ale gdzie tam. To ona wrzuciła fryty do piekarnika a wurszty do garnka i po robocie.
Co prawda cichutko zapytał czy sałatkę zrobić, ale pani Mydełkowa zdążyła odpowiedzieć, że nie, więc się nie wyłamywałam.
I żałuję, bo trzeba było.
Najlepiej z ananasem(a na nas niech pan nie liczy...)
A teraz to nawet gdyby własne serce wyszarpał i podał na ręce, to pognałabym drania na Alaskę, niech na łosie poluje, może trafi mu się jakaś klępa.
Tak teoretycznie. Gdybym Pocahontas była...
Ależ się wzburzyłam...

14 lutego 2017 22:04 / 2 osobom podoba się ten post
Sztormowa pogoda znaczy? ;)
15 lutego 2017 08:21 / 4 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Sztormowa pogoda znaczy? ;)

Już mi przeszło, bo sprawa mnie przecież nie dotyczy, tylko że tak powiem pośrednio...Taka solidarność jajników
15 lutego 2017 08:32 / 8 osobom podoba się ten post
Już pracuje się, bo ...siła wyższa... Hydraulik pojawił się
Rozśmieszył mnie już w drzwiach, bo wmaszerował z trzema pomocnikami...
Ale nie to było takie śmieszne, tylko te jego kolczyki. Błyszczą tak, że blask banana przyćmiewają. Tylko pasują raczej do wieczorowej sukienki a nie do ubrania roboczego.
Cóż, nie mogę być przesmrodna , bo mnie jeszcze z roboty wywalą. Muszę współpracować. Już wspólnie poszukaliśmy zawór zamykający wodę. A Pocahontas spryciula schowała go za szafką. Pewnie dlatego, żebyśmy mogli dłużej się pobawić

Teraz musimy sobie z panią Mydełkową radzić i siusiać do jednej dziurki, bo Pocahontas tylko zapytała:
-Zamówić mobilną toaletę?
Ma się to pedagogiczne podejście , jak nie wiem co
15 lutego 2017 10:52 / 6 osobom podoba się ten post
Jedna ekipa pracuje a już druga przybyła.Dotarło jeszcze dwóch chłopa z kolczykami i podejrzanie zamknęli się w łazience...
15 lutego 2017 11:49 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

Jedna ekipa pracuje a już druga przybyła.Dotarło jeszcze dwóch chłopa z kolczykami i podejrzanie zamknęli się w łazience...

Ciekawe ..może po pracy taniec brzucha odtańczą...
15 lutego 2017 12:58 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ciekawe ..może po pracy taniec brzucha odtańczą...

Nie wiem, ale jeszcze tam siedzą...
15 lutego 2017 14:12 / 5 osobom podoba się ten post
Masakra jakaś, walą i walą, do tego jeszcze piły używają.
Już powiedziałam pdp, że u nas dzisiaj jak u dentysty, albo jeszcze gorzej, jak na sali operacyjnej u Pocahontas ...
15 lutego 2017 17:00 / 9 osobom podoba się ten post
Uffff...Koniec majsterkowania na dzisiaj. Poszli.
Szybciutko udałyśmy się zobaczyć rezultat działań ekipy.
-Mam nową wannę la, la...-zaśpiewała pani Mydełkowa.
-I zrobię sobie urlop w łazience...la, la...
-Prawda.
Wanna jest włoska
15 lutego 2017 17:03 / 7 osobom podoba się ten post
hawana

Uffff...Koniec majsterkowania na dzisiaj. Poszli.
Szybciutko udałyśmy się zobaczyć rezultat działań ekipy.
-Mam nową wannę la, la...-zaśpiewała pani Mydełkowa.
-I zrobię sobie urlop w łazience...la, la...
-Prawda.
Wanna jest włoska:lol2:

Skoro wanna włoska to może Włosi ją montowali,tacy capo di tutti capi? Stąd te kolczyki ..
15 lutego 2017 17:11 / 6 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Skoro wanna włoska to może Włosi ją montowali,tacy capo di tutti capi? Stąd te kolczyki ..:-)

Zdecydowanie przestałam się interesować nimi, kolczykami tym bardziej.
A Włosi to by ją montowali 3 dni. Taka Ruhe południowców.
Jutro dalsza częś atrakcji, zakładanie płytek.
16 lutego 2017 09:17 / 12 osobom podoba się ten post
Minął mój nocny dyżur. Pani Mydełkowa wstawała, a jakże. Po powrocie usiadła zbyt nisko, a ja zdążyłam już nogi jej wciągnąć.
-O mój Boże, łóżko jest za krótkie-powiedziałam.
Moja pdp wybuchła głośnym śmiechem. Nie wiem czy Pocahontas się nie obudziła
Majster od płytek już pracuje, ale jak prawdziwy fachman musiał wyskoczyć po odpowiednie kołki.
To było do przewidzenia.Fachowcy są przereklamowani

16 lutego 2017 14:37 / 13 osobom podoba się ten post
Przed południem wpadła do nas sąsiadka Słowaczka. Zlustrowała razem ze mną teren urlopowy dla pani Mydełkowej, doradziła nawet rozłożenie muszelek przy wannie, żeby jak najbardziej plażowo i oryginalnie było. Panu majstrowi wcale nie przeszkodziłyśmy, bo on taki zarabotany , jak jakiś Polak na Saksach.I jeszcze dłubie czym uniemożliwia odbycie spokojnej pauzy.Ale to tak na marginesie.
Pocahontas poleciła mi dzisiaj gości przyjmować, robić kawy, herbaty i co tylko sobie życzą, więc raus do kuchni i za ciasto łaps.Pani Mydełkowa odmówiła konsumpcji, ale jej odpuściłam, bo po co miałaby się zgagi nabawić. Jedna(w mojej osobie) zupełnie jej wystarczy.
Słowaczka opowiedziała o feriach i przy okazji o wszystkim innym, a ja słuchałam tego niemieckiego z czeskim akcentem jak pięknej melodii. Od razu bardziej mi się podobał...Ona też taka słowiańska, śliczna. Wczoraj z córeczkami śmigała na rolkach jak dziewczynka.
Po jej wizycie moja pdp znowu zaczęła liczyć dni do przyjazdu przyjaciela. No masakra jakaś z tym kwękaniem.Pocieszyłam ją jak umiałam.
-Ale to nic, dwa miesiące, to by było czekanie...
-Ty Hawana to powinnaś politykiem zostać z tą dyplomacją...
-
16 lutego 2017 17:53 / 10 osobom podoba się ten post
Po południu drzwi się dosłownie nie zamykały. Pojawił się ciasteczkowy adorator. Widać nie poddaje się, chociaż szans nie ma, bo pan przyjaciel od serca pani Mydełkowej przysłał dzisiaj paczkę ze szpekiem i szwabskimi przysmakami. Ciasteczkowy vel plecaczkowy próbował się nawet na sobotę umówić, pod pretekstem nauki przyrządzania leśnej świnki, ale moja pdp odmówiła.Pocahontas jak to usłyszała, to powiedziała, że ja mogłam skorzystać
Nie ma głupich. Za długo by trwało
Potem wpadła pani doktor, zmierzyła ciśnienie mojej pdp.Idealne, mucha nie siada. Pani Mydełkowa bardzo się ucieszyła, bo ostatnio miała 180.
-Zasłużyłam na czekoladkę wieczorem-powiedziała do córki.
-Dobrze. Dostaniesz jedną kinder czekoladkę
Musiała się więc pocieszyć cugaskiem.
Jak wróciłyśmy, to już pod drzwiami czekała koleżanka Pocahontas.Wspólnie sport machają. A teraz jest pan Bródka, więc może kolację zrobi...