Niedziela

18 lutego 2017 21:01
Zosia68

Powinnam dojechać na 14:30,ale jeśli się spóżnię to na mnie poczekaj,a tak na marginesie to ja jadę do kościoła 2 ,wsiadam koło Rathausu.

Zosia, powinnaś w moim profilu widzieć mojego maila. Napisz do mnie, a na wszelki wypadek podam Ci nr na komórkę.
18 lutego 2017 21:12 / 9 osobom podoba się ten post
teresadd

Witaj Binorku.Gdzie byłaś,jak cię nie było.

Ponad dwa miesiące odpoczywałam w domu i jakoś tak natchnienie mnie opuściło do pisania, ale Was podczytywałam czasami.

Teraz ogarniam nowe miejsce na tyle, na ile to możliwe. Przez te 9 dni udało mi się tak podejść Pdp, że zrobiłam więcej, niż jej dzieci zdołały osiągnąć przez kilka ostatnich lat. Cała 4-ka w szoku i modlą się, żebym tylko nie wyjechała

Metoda małych kroków, ale za to w miarę szybkich.
18 lutego 2017 21:17 / 2 osobom podoba się ten post
Binor

Ponad dwa miesiące odpoczywałam w domu i jakoś tak natchnienie mnie opuściło do pisania, ale Was podczytywałam czasami.

Teraz ogarniam nowe miejsce na tyle, na ile to możliwe. Przez te 9 dni udało mi się tak podejść Pdp, że zrobiłam więcej, niż jej dzieci zdołały osiągnąć przez kilka ostatnich lat. Cała 4-ka w szoku i modlą się, żebym tylko nie wyjechała:-). 

Metoda małych kroków, ale za to w miarę szybkich:-).

Ale też gdzieś tam pisałaś o ewentualnej ewakuacji.Trafiła Ci się PDP z serii hardcor ?
18 lutego 2017 21:38 / 11 osobom podoba się ten post
kasia63

Ale też gdzieś tam pisałaś o ewentualnej ewakuacji.Trafiła Ci się PDP z serii hardcor ?

Pdp z serii " wszystko się przyda", bo w bunkrze siedziała i musi mieć zapasy. Na sprzątanie nie miała czasu, bo: zdrowie, zadowolenie i jedzenie najważniejsze, a reszta zupełnie nieważna i po co coś w ogóle robić, jak o wiele przyjemniej napić się kawy i porozmawiać
Nie wspomnę o myciu mięsa przed gotowaniem, bo to profanacja. Wszystko, co najlepsze, to ja z mięsa wypłukałam, a przecież i tak by zarazki podczas gotowania "zniknęły". Takiego garnka na zupę, to chyba żadna z Was nie widziała. Dno zardzewiałe, boki zapleśniałe z niedomycia, a na moją uwagę, że on tylko się do jednego nadaje, czyli do wyrzucenia, usłyszałam, że to jej najlepszy prezent ślubny.

To taka babcia z jajem, że tak powiem. Absolutnie nie można jej traktować, jak kogoś, kto potrzebuje pomocy lub jak jakiegoś lelum - polelum.

Miejsce z potencjałem i zadatkiem na bardzo dobre. Trzeba tylko "odgruzować" i zdezynfekować.
18 lutego 2017 21:44 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

Pdp z serii " wszystko się przyda", bo w bunkrze siedziała i musi mieć zapasy:-). Na sprzątanie nie miała czasu, bo: zdrowie, zadowolenie i jedzenie najważniejsze, a reszta zupełnie nieważna i po co coś w ogóle robić, jak o wiele przyjemniej napić się kawy i porozmawiać:-). 
Nie wspomnę o myciu mięsa przed gotowaniem, bo to profanacja. Wszystko, co najlepsze, to ja z mięsa wypłukałam, a przecież i tak by zarazki podczas gotowania "zniknęły". Takiego garnka na zupę, to chyba żadna z Was nie widziała:-). Dno zardzewiałe, boki zapleśniałe z niedomycia, a na moją uwagę, że on tylko się do jednego nadaje, czyli do wyrzucenia, usłyszałam, że to jej najlepszy prezent ślubny:-).

To taka babcia z jajem, że tak powiem. Absolutnie nie można jej traktować, jak kogoś, kto potrzebuje pomocy lub jak jakiegoś lelum - polelum.

Miejsce z potencjałem i zadatkiem na bardzo dobre. Trzeba tylko "odgruzować" i zdezynfekować:-).

To ci się perełka trafiła Binorku.... Dobrze,że ty z tych co apetytu nie mają,nie schudniesz zbyt wiele ..
19 lutego 2017 10:58 / 6 osobom podoba się ten post
Moja dzisiejsza niedziela zupełnie odbiega od takiej zwykłej,normalnej. Zawsze tego dnia robę sobie ''dzień dziecka'' tzn.obiad gotuję w sobotę na dwa dni a niedzielny czas przeznaczam tylko dla siebie.Dzisiaj się nie da. Już od piatku zjeżdża się rodzina Pdp na jej dziewięćdziesiate urodziny. Na szczęście są dobrze wychowani i wynajmują sobie pokoje w kwaterach a nas tylko odwiedzają. Wczoraj wieczorem dojechał syn i ze zmartwioną miną oświadczył,że 15 osób nie może uczestniczyć w uroczystości z róznych powodów i zostało nas tylko 30 osób
Ale co dzisiaj w nocy i od rana jubilatka wyprawia to przerasta nawet moją cierpliwość!
Pierwszy raz podniosłam na nią głos i podziałało:dwa razy w nocy mnie budziła że już jest ubrana i idziemy na obiad.Po 7-mej już była zmęczona,zła i nie będzie nigdzie chodzić. I tak co chwilę zmiana nastroju.
Synowi już zapowiedziałam że jutro ma tutaj być ze swoją mamą bo ja mam chwilowo dość.Znam zachowania Pdp po spotkaniach-nigdy nie jest zadowolona bo to ''księżniczka''jest.
Obiad w restauracji o 12. Trzymajcie proszę kciuki. Może być nieprzyjemnie bo wczoraj jej najbliższe,wieloletnie przjaciółki jedna po drugiej dzwoniły i informowały ze nie przyjdą.Na pewno bedzie pytała dlaczego i co to za ludzie ???
19 lutego 2017 11:40
Binor

Ja sie wybieram, ale do St. Marien mam za daleko. 

Zosia, jak chcesz się spotkać i możesz przyjechac któregoś dnia do centrum Bremen, to jestem zwarta i gotowa. Byleby w miarę szybko, bo pierwszy raz
w swojej karierze opiekunkowej będę się chyba ewakuować, choć prawie dopiero przyjechałam. Pozdrawiam

Przy okazji witam wszystkich sympatyków Forum:-). Tych, którzy mnie jeszcze nie znają, też witam:-) :-).

Nie wierzę własnym oczom! Jeśli Ty Aga nie dajesz rady -mając anielską cierpliwość i świetne przygotowanie merytoryczne-to musi tam być niezła "jazda"!
Współczuję
19 lutego 2017 19:55 / 2 osobom podoba się ten post
pytajka

Nie wierzę własnym oczom! Jeśli Ty Aga nie dajesz rady -mając anielską cierpliwość i świetne przygotowanie merytoryczne-to musi tam być niezła "jazda"!
Współczuję:przytula:

Daję radę, daję. Spoko

Babcia spacyfikowana, co najwyżej pokona mnie brud.
19 lutego 2017 20:07 / 3 osobom podoba się ten post
Kochana-   brud podobno do 2cm jest niegroźny a powyżej 2cm-sam odpada,