Na wyjeździe 37

03 czerwca 2017 17:14 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara48

Chodzę z podniesioną Heleno :)
Rudy, rudy rydz, jest tak jak chciałam, bardziej intensywny. Za chwilke szykujemy grilla a potem w miasto. 

Też swego czasu byłam ruda.Na pytanie,dlaczego taki kolor?!Odpowiadałam,żeby z daleko było widać,żem wredna.
03 czerwca 2017 17:21 / 5 osobom podoba się ten post
Barbara48

Chodzę z podniesioną Heleno :)
Rudy, rudy rydz, jest tak jak chciałam, bardziej intensywny. Za chwilke szykujemy grilla a potem w miasto. 

" Ruda tańczy jak szalona , .."
03 czerwca 2017 18:48 / 3 osobom podoba się ten post
Alaska

" Ruda tańczy jak szalona , ..":-)

Nie "rudo", a "ryszawo" jak mawiał Gustlik
03 czerwca 2017 19:01
jowita.

Ja z takim za-pytankiem:czerwieni sie: Gdzie w Niemczech zakupuje sie bilet na podroz pociagiem lub autobusem? i czym dojechac jest taniej? Tu gdzie jestem to jest mala miescina i na dworcu nie znalazlam automatu do zakupu biletu.

Ja jechałam dzisiaj pociągiem, 3 przystanki  (10 min ).
Bilet zakupiłam w automacie bo w soboty kasa nieczynna. Na jutrzejszy powrot  kupiłam już tu w Lippstadt w kasie, mniejszy problem .
03 czerwca 2017 21:18 / 5 osobom podoba się ten post
No i w końcu jestem "u siebie". Dziadek jak zawsze wesoły, sypie żartami z rękawa. Babcia wykończona. Mimo upału i mimo tego, że zapowiadali burzę, to i tak poszła do ogródka podlewać kwiaty. Obserwowałam ją z okna, bo ja miałam prasowanie i upiekłam słodkie bułeczki na jutro. Przykry widok, jak ona podpierając się laską, trzymała w drugiej ręce węża i podlewała kwiatki, ledwie stojąc na nogach. Jest tak uparta. Nie ma na nią sposobu. Dzisiaj znowu poruszyłam ten temat z ich córką. Powiedziała:
- Aneta zostaw. Może jak upadnie na trawę, to będzie najlepsze co może ją spotkać.
Babcia już kilka razy się przewracała. Przy Parkinsonie takie utraty równowagi zdarzają się .Ja dzisiaj z premedytacją trochę nie poszłam jej pomóc. Zresztą miałam mnóstwo pracy w domu, którą odkładałam stale z powodu braku czasu. Dzisiaj troszkę nadrobiłam. Po kolacji widziałam jak zerka na taras za okno i mówi, niby do siebie, że podstawki do kwiatów są pełne wody. Na tarasie stoją dwie duże donice z kwiatami. Udawałam, że nie słyszę. Zresztą stałam odwrócona tyłem, bo zmywałam naczynia po kolacji. No i Babcia wyszła na taras i zaczęła mocować się z kwiatami. Odczekałam kilka sekund i poszłam jej pomóc. Ona tak ma. Bierze się za prace, których nie jest w stanie zrobić, zaczyna je, a potem muszę ja, albo Dziadek (rzadko), je dokończyć. Zastanawiam się czy ona nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu, czy robi tak trochę z premedytacją. A później ktoś przychodzi i na pytanie: "Jak się czuje?", odpowiada, że źle. Wierzę, że źle się czuje, ale po części zawdzięcza to sama sobie
03 czerwca 2017 21:26 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

No i w końcu jestem "u siebie". Dziadek jak zawsze wesoły, sypie żartami z rękawa. Babcia wykończona. Mimo upału i mimo tego, że zapowiadali burzę, to i tak poszła do ogródka podlewać kwiaty. Obserwowałam ją z okna, bo ja miałam prasowanie i upiekłam słodkie bułeczki na jutro. Przykry widok, jak ona podpierając się laską, trzymała w drugiej ręce węża i podlewała kwiatki, ledwie stojąc na nogach. Jest tak uparta. Nie ma na nią sposobu. Dzisiaj znowu poruszyłam ten temat z ich córką. Powiedziała:
- Aneta zostaw. Może jak upadnie na trawę, to będzie najlepsze co może ją spotkać.
Babcia już kilka razy się przewracała. Przy Parkinsonie takie utraty równowagi zdarzają się .Ja dzisiaj z premedytacją trochę nie poszłam jej pomóc. Zresztą miałam mnóstwo pracy w domu, którą odkładałam stale z powodu braku czasu. Dzisiaj troszkę nadrobiłam. Po kolacji widziałam jak zerka na taras za okno i mówi, niby do siebie, że podstawki do kwiatów są pełne wody. Na tarasie stoją dwie duże donice z kwiatami. Udawałam, że nie słyszę. Zresztą stałam odwrócona tyłem, bo zmywałam naczynia po kolacji. No i Babcia wyszła na taras i zaczęła mocować się z kwiatami. Odczekałam kilka sekund i poszłam jej pomóc. Ona tak ma. Bierze się za prace, których nie jest w stanie zrobić, zaczyna je, a potem muszę ja, albo Dziadek (rzadko), je dokończyć. Zastanawiam się czy ona nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu, czy robi tak trochę z premedytacją. A później ktoś przychodzi i na pytanie: "Jak się czuje?", odpowiada, że źle. Wierzę, że źle się czuje, ale po części zawdzięcza to sama sobie

Widzę, że nie tylko moja Edytka tak ma.  Druga "Gerioszwendaczka"
03 czerwca 2017 21:31 / 6 osobom podoba się ten post
Nadal jestem w szoku, Rodzina miła, mają szacunek dla Opiekunki. Kupują wszystko, pytają mnie czego potrzebuje. Znajomi odwiedzają, również mają do mnie szacunek, Same ''elity'' Ludzie wpływowi i znani, cieszę się bo już poznałam dużo Osób znanych '' Gwiazdy'' mam z Nimi zdjęcia oraz autografy.  ,,,,Całkiem inna praca tutaj jest. Jest bardzo dobrze, przepych, bogactwo itd,,,A ile prezentów już mam. O, Matko, chyba walizkę dokupić muszę.
Jest pięknie i już się zadomowiłam,,,
03 czerwca 2017 21:39 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

Widzę, że nie tylko moja Edytka tak ma.  Druga "Gerioszwendaczka"

No nie tylko . Ja  już dawno zauważyłam mnóstwo podobieństw
04 czerwca 2017 06:44 / 1 osobie podoba się ten post
   
04 czerwca 2017 09:32 / 2 osobom podoba się ten post
Z tego co widziałam na poprzednim awatarku to masz swój  naturalny kolor Sandro,ładny, w odcieniu brązu ,modny zresztą.  Ja gdybym mogła cofnąć czas ,nie farbowałabym włosów w ogóle. Moja teściowa jest ciemną blondynką, ma 65l,nigdy się nie farbowala  i do dziś ma piękny nat. kolor/można powiedzieć nie zmieniony/ i ani jednego siwego włosa.    A potem wrócić do swojego koloru nat.jest prawie niemożliwe :/
04 czerwca 2017 10:44 / 1 osobie podoba się ten post
Wczoraj wieczorem ponownie zamach terrorystyczny w Angli, sa zabici i ranni
04 czerwca 2017 11:21 / 1 osobie podoba się ten post
jowita.

Wczoraj wieczorem ponownie zamach terrorystyczny w Angli, sa zabici i ranni:-(

czytałam
04 czerwca 2017 14:02 / 1 osobie podoba się ten post
jowita.

Wczoraj wieczorem ponownie zamach terrorystyczny w Angli, sa zabici i ranni:-(

Mam syna w Londynie , z reguły zaczynam dzień od wiadomości ze świata 
04 czerwca 2017 16:28
jowita.

Wczoraj wieczorem ponownie zamach terrorystyczny w Angli, sa zabici i ranni:-(

7 osób nie żyje, 48 rannych w tym 2 Polaków.
04 czerwca 2017 16:30
Rambo8

7 osób nie żyje, 48 rannych w tym 2 Polaków.

W Turynie dwóch Polaków rannych a nie w Londynie