Tylko pojechać.
Nie palę.
Tylko pojechać.
Nie palę.
O cholewcia ....poważnie ....do pełna buty z "holewkami " ???:smiech3:
cholewkami.
No i jak zwykle byleś bez skarpetek...
W rajstopkach.
AAAA...zapomniałem, ze wiatr był...:-)
Bo my jesteśmy przyzwyczajeni do rzeczywistości Pl gdzie każdy na każdym chce zarobić,i to jak najwięcej :-)
Ja jestem też pod wrażeniem miejscowej działalności charytatywnej w której angażuje sie wiele osób,rodzina mojej pdp tez w dużym stopniu.Np second handy które nie zarabiają,dochód idzie na różne organizacje wspomagające potrzebujących.A przecież trzeba towar przejrzeć poukładać no i stać za ladą i sprzedawać.Komuś się chce tym zająć,choć mógłby pewnie milej spędzać czas...Ktoś chce za darmo oddać rzeczy które pewnie mógłby sprzedać...Podoba mi się to,ludzie tu naprawdę znajdują radość w bezinteresownym robieniu czegoś dla innych
Bo my jesteśmy przyzwyczajeni do rzeczywistości Pl gdzie każdy na każdym chce zarobić,i to jak najwięcej :-)
Ja jestem też pod wrażeniem miejscowej działalności charytatywnej w której angażuje sie wiele osób,rodzina mojej pdp tez w dużym stopniu.Np second handy które nie zarabiają,dochód idzie na różne organizacje wspomagające potrzebujących.A przecież trzeba towar przejrzeć poukładać no i stać za ladą i sprzedawać.Komuś się chce tym zająć,choć mógłby pewnie milej spędzać czas...Ktoś chce za darmo oddać rzeczy które pewnie mógłby sprzedać...Podoba mi się to,ludzie tu naprawdę znajdują radość w bezinteresownym robieniu czegoś dla innych
Jest to niestety przykre ale skąd mamy mieć przykłady takiej działalności? Myślę, że gdyby u nas ktoś tak chciał postępować to od razu miałby kłopoty. Pamiętasz? Była kiedyś afera, że piekarz zamiast wyrzucać niesprzedany chleb postanowił go oddawać. Nie pamiętam komu ale miał później ogromny problem ponieważ od ofiarowanego chleba nie odprowadził podatku. Chyba nawet groziło mu zaprzestanie działalności gdyż wyliczono mu tak duże zobowiązania wobec fiskusa.To jest Polska. Czasem myślę, że naprawdę jest to chory kraj. Jak ma być jednak inaczej skoro ludzie wykształceni oraz dobrze urodzeni wyemigrowali z Polski lub zostsali zabici podczas wojny. Po wojnie do władzy doszedł motłoch dla którego wzorcem był "Czerwony Brat". Kult robotnika i chłopa. Być wykształconym, inteligentym było wręcz nieprzyzwoite. Robotnik po zawodówce lub nawet tylko po szkole podstawowej zarabiał więcej niż lekarz czy profesor na uczelni. Mamy teraz pokłosie. Wszechobecne chamstwo.
W Polsce akcje charytatywne, to nie jest rzadkość. Jest ich mnóstwo przez cały rok. Podobnie jak nie brakuje bezinteresownych ludzi, ktorzy się w nie włączają. Jeśli ktoś o nich nie wie, to znaczy że plecie androny, albo nigdy nie brał w nich udziału, bo nie znajduje przyjemnosci w bezinteresownej pomocy potrzebującym.
Jest to niestety przykre ale skąd mamy mieć przykłady takiej działalności? Myślę, że gdyby u nas ktoś tak chciał postępować to od razu miałby kłopoty. Pamiętasz? Była kiedyś afera, że piekarz zamiast wyrzucać niesprzedany chleb postanowił go oddawać. Nie pamiętam komu ale miał później ogromny problem ponieważ od ofiarowanego chleba nie odprowadził podatku. Chyba nawet groziło mu zaprzestanie działalności gdyż wyliczono mu tak duże zobowiązania wobec fiskusa.To jest Polska. Czasem myślę, że naprawdę jest to chory kraj. Jak ma być jednak inaczej skoro ludzie wykształceni oraz dobrze urodzeni wyemigrowali z Polski lub zostsali zabici podczas wojny. Po wojnie do władzy doszedł motłoch dla którego wzorcem był "Czerwony Brat". Kult robotnika i chłopa. Być wykształconym, inteligentym było wręcz nieprzyzwoite. Robotnik po zawodówce lub nawet tylko po szkole podstawowej zarabiał więcej niż lekarz czy profesor na uczelni. Mamy teraz pokłosie. Wszechobecne chamstwo.
Oczywiscie,nie przeczę,niemniej u nas są to raczej " zrywy" z okazji świąt lub jakiejs klęski żywiołowej lub też jesli zostanie to nagłosnione w mediach,akcje typu ojciec został sam z piątką dzieci.
Tu taką działalnością zajmują sie głownie renciści ,starsze panie,i robią to systematycznie dzień w dzień.Zakładają sklepy tylko i wyłacznie w tym celu aby dochód przeznaczać na potrzebujących.W Polsce raczej sie tego nie spotyka,albo bardzo rzadko.U nas,takie panie raczej chodzą do kościoła i sie modlą godzinami.Pożytku z tego żadnego nie ma.