Jak żyję jeszcze nigdy nie prześladował mnie dentysta!!
Trzeba było aż na Bawarię przyjechać, aby tego doświadczyć.
Dentystka zachowuje się karygodnie i brakuje słów, żeby to zachowanie nazwać.
Swego czasu opisywałem, iż pojechałem z moją Pdp do dentystki, która postawiła diagnozę usunięcia 6 sztuk zębów i wykonania kompletu protez.
Naturalnie, także posłuchałem tu Waszych porad (wielkie dzięki) i zmieniłem tę młodą i energiczną dentystkę na stomatologa, chirurga i implantologa.
W ubiegłym tygodniu podczas umówionej wizyty został usunięty jeden ząb, na drugi została założona plomba płatna, bo dobrej jakości i niemiecka krankenkasse dopłaca tylko 10% wartości plomby.
I proteza bedzie uzupełniona o ten 1 brakujący ząb.
I to wszystko.
Jakie było moje dzisiaj zdziwienie, jak zadzwoniła do mojej Pdp ta młoda pani dentystka i wręcz zmuszała Babcię do przyjścia do swojego gabinetu, w celu usunięcia 6 zębów.
Pdp mówi, że nie będzie usuwać 6 zębów i że nie przyjdzie do niej już więcej. Poza tym tydzień wcześniej zadzwoniłem i rzekłem, że klient est bardzo chory i nie przyjdzie.
No stanęło na tym, że będzie dentystka rozmawiać z opiekunem prawnym, bo moja Pdp mmuuusi, ona musi wyrwać te zęby i nową protezę mieć.
Dzwonię ja i pytam o co chodzi, a pani wpieniona już żąda ode mnie nr telefonu do opiekuna prawnego, bo Pdp mmmuuusi usunąć wskazane przez nią zęby. Ona muusi, musi i musi.
A nie musi. Jest wolny rynek i każdy ma wolny wybór. Lekarza także.

