Ty z nią też , tym mercedesem podopiecznych ? Jakoś tak skrótowo piszesz :kropla potu: i dalej nie wiem, co Ci się tak mocno podobało ?
Ty z nią też , tym mercedesem podopiecznych ? Jakoś tak skrótowo piszesz :kropla potu: i dalej nie wiem, co Ci się tak mocno podobało ?
Ty z nią też , tym mercedesem podopiecznych ? Jakoś tak skrótowo piszesz :kropla potu: i dalej nie wiem, co Ci się tak mocno podobało ?
Która z Was, w tym czasie wspólnego przebywania pracuje?
Ja na ten przykład . Dzisiaj nad ranem przyjechała moja zmienniczka ,a ja wyjeżdżam w piątek wieczorem :uśmiech ona2:...Na razie ,po pierwszym dniu nie jestem zmęczona,nadmieniłam,że dziewczyna młodziutka ,młodsza od mych latorośli . Jak widzę pracy się nie boi,ale język ...no coś tam umie,ale łapie szybko.:-). Myślę,że da radę, tylko nie wiem jak poradzi sobie z tęsknotą za swym 14 miesięcznym dzieckiem...ach,zasrane życie.
Ja na ten przykład . Dzisiaj nad ranem przyjechała moja zmienniczka ,a ja wyjeżdżam w piątek wieczorem :uśmiech ona2:...Na razie ,po pierwszym dniu nie jestem zmęczona,nadmieniłam,że dziewczyna młodziutka ,młodsza od mych latorośli . Jak widzę pracy się nie boi,ale język ...no coś tam umie,ale łapie szybko.:-). Myślę,że da radę, tylko nie wiem jak poradzi sobie z tęsknotą za swym 14 miesięcznym dzieckiem...ach,zasrane życie.
Bidulka.....może jakoś wytrzyma.....miesiąc czy dwa ?
Ja na ten przykład . Dzisiaj nad ranem przyjechała moja zmienniczka ,a ja wyjeżdżam w piątek wieczorem :uśmiech ona2:...Na razie ,po pierwszym dniu nie jestem zmęczona,nadmieniłam,że dziewczyna młodziutka ,młodsza od mych latorośli . Jak widzę pracy się nie boi,ale język ...no coś tam umie,ale łapie szybko.:-). Myślę,że da radę, tylko nie wiem jak poradzi sobie z tęsknotą za swym 14 miesięcznym dzieckiem...ach,zasrane życie.
Która z Was, w tym czasie wspólnego przebywania pracuje?
Obie, bedziemy pracowac, przecież nie dam jej siedzieć bezczynnie :smiech3:
W koncu też bedzie miała zapłacone.
Nie ma lekko.
Moja Prokurator pisze mi referencje.....:niebo pieklo: ostatni tydzień pochwalam że nie była taka złośliwa.Może cieszy się że wyjeżdzam a przyjeżdza jej "lepik titititi"
"Lepik titi" biorę :-). Tak będę o mojej ostatniej zmienniczce myśleć. Całuskom na pożegnanie nie było końca, nawet łzy się pojawiły. Cyrk.
A co będzie przy powitaniu?:aniolki::aniolki::aniolki:aż się boję ze mi się udzieli:kropla potu:
I będzie miło ....Jeszcze tylko córkę PDP zmobilizuj , żeby Wam obiad ugotowała i gitarra ....Obyście się tylko nie przepracowały ....obadwie :smiech2: