Postanowilam wypalic ostatniego papierosa i rzucic , tylko nie wiem ile wytrzymam.Silna wole to ja mam , choc do tego lajtowo podchodze)))
Postanowilam wypalic ostatniego papierosa i rzucic , tylko nie wiem ile wytrzymam.Silna wole to ja mam , choc do tego lajtowo podchodze)))
Musisz mieć dobry powód :D Kibicuję.
A propo fajek , coś ostatnio przy miętowych mam jakiś suchy kaszel i drapanie w gardle. Albo od miętowych albo ogólnie za duzo palę. Też by się przydało wziąć za siebie. :palka:
Taka oto sytuacja z dnia dzisiejszego.
Otóż wzięłam się dziś za zmianę pościeli pana Męża, czyli "dodatku" do mojej Pdp, dzięki któremu mam tutaj dużo wolnego.
Okazało się, że nie dość, że nie była ona zmieniana rok, to również i jego sypialnia była tyle czasu nie sprzątana w ogóle.
Trochę się wkurzyłam, ale nie z powodu, że ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości to robię, tylko na syna Pdp. Przyjeżdża do nich co tydzień, więc chyba korona by mu z głowy nie spadła, gdyby własnemu ojcu raz na jakiś czas zmienił pościel i ogarnął sypialnię. Nie wpada na 10 minut, ale zostaje 5-6 godzin, więc czas na to ma. Podzieliłam się swoją uwagą z panem Mężem, a on na to, że T. chciał to zrobić już nie raz i nie dwa, ale on mu zakazał, bo to ciężka praca, a pan Mąż nie może mu pomóc:-).
Witki mi opadły i jestem pewna, że jak tu znowu trafię po roku, to zastanę taką samą sytuację:nerwowy:.
Zastanawia mnie, dlaczego mnie jakoś niczego dziś nie zakazał:-).
Noo żesz....ciężka praca... się skubańce szanują ,a dla opiekunki z Polski to już małe Miki...na takie dictum chyba by mnie poniosło...słownie.Respekt,za cierpliwość.:swiety:
Taka oto sytuacja z dnia dzisiejszego.
Otóż wzięłam się dziś za zmianę pościeli pana Męża, czyli "dodatku" do mojej Pdp, dzięki któremu mam tutaj dużo wolnego.
Okazało się, że nie dość, że nie była ona zmieniana rok, to również i jego sypialnia była tyle czasu nie sprzątana w ogóle.
Trochę się wkurzyłam, ale nie z powodu, że ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości to robię, tylko na syna Pdp. Przyjeżdża do nich co tydzień, więc chyba korona by mu z głowy nie spadła, gdyby własnemu ojcu raz na jakiś czas zmienił pościel i ogarnął sypialnię. Nie wpada na 10 minut, ale zostaje 5-6 godzin, więc czas na to ma. Podzieliłam się swoją uwagą z panem Mężem, a on na to, że T. chciał to zrobić już nie raz i nie dwa, ale on mu zakazał, bo to ciężka praca, a pan Mąż nie może mu pomóc:-).
Witki mi opadły i jestem pewna, że jak tu znowu trafię po roku, to zastanę taką samą sytuację:nerwowy:.
Zastanawia mnie, dlaczego mnie jakoś niczego dziś nie zakazał:-).
Mnie się trafiła perełka,pierwszy raz widzę,żeby córka myła klatkę schodową,mówiąc że to nie mój obowiązek ,albo umyła okno w sypialni rodziców bez szemrania...Dziwnie się czuję,bo zwykle mówiłam magiczne zdanie:" das ist nich meine aufgabe..". Jakąś pustkę zaczynam odczuwać,że tak bez walki okna córka umyła...
Mnie się trafiła perełka,pierwszy raz widzę,żeby córka myła klatkę schodową,mówiąc że to nie mój obowiązek ,albo umyła okno w sypialni rodziców bez szemrania...Dziwnie się czuję,bo zwykle mówiłam magiczne zdanie:" das ist nich meine aufgabe..". Jakąś pustkę zaczynam odczuwać,że tak bez walki okna córka umyła...
Miałam takie miejsce gdzie córka PDP odśnieżała:)A ja foty robiłam:)hi hi hi
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1562696327115849&set=pb.100001264915304.-2207520000.1508266959.&type=3&size=1536%2C2048
A ja po wyrwanym zębie taryfę ulgową miałam.Syn sam babcię podciągał w łóżku,a wieczorem przyjechała synową na wieczorne mycie Pdp ,żebym ja nie musiała jej w łóżku przewracać ,bo jednak waży sporo.No i dowiedziałam się ,że ja to przecież rodzina .dobre.:wysmiewa: