Wolalabym zeby juz tylko ta koncowka zostala.:smutny:
Wolalabym zeby juz tylko ta koncowka zostala.:smutny:
Właśnie przyjechałam w miejsce, które odwiedziłam wcześniej, ale tu nie pracowałam. Dni zostało 60.... Dusia możesz razem mnie mnie odliczać, jeśli masz ochotę. Wychodzi nam podobnie, tylko głupia jedna cyferka z przodu.... Niby niewielka różnica, o 1 (dziesiątkę).
----29-----:fajnie:pózniej DWA MIESIĄCE WOLNEGO....i długo napewno sie niezdecyduje na 6tygodni pracy:wystawia jezyk1:u
A co 6 tygodni to długo?
Jak dla mnie to tak.....30dni i do domu:aniolki:
Ja teraz mam być 10 tygodni. Jeśli wytrzymam to będzie narazie najdłużej. Ale też podziwiam maratończyków, którzy po 3-4 miesiące a niekiedy i dłużej przebywają w DE.
Ja teraz mam być 10 tygodni. Jeśli wytrzymam to będzie narazie najdłużej. Ale też podziwiam maratończyków, którzy po 3-4 miesiące a niekiedy i dłużej przebywają w DE.
Wszystko zalezy od miejsca gdzie sie trafi i tego jak sie wszystko uklada.Podopieczni gdzie teraz jestem sa bezkonfliktowi i wcale nie odczuwam zmeczenia,siedze czasami po 4-5 miesiecy.Pierwsza opiekunka uciekala stad z placzem,ja trafilam na swoje.
Jezdze juz 14 lat,kiedys 6 tygodni to byla mordega,teraz jestem typem dlugodystansowca.Pogodzilam sie z losem i czuje sie z tym ok.Czasami wystarczy krotki wyjazd do domu,przespanie sie we wlasnym lozku,napicie sie kawy ze swojego ekspresu,odwiedzenie dzieci i rozicow i dalej mozna pracowac,akumulatory zregenerowane.