Jak radzicie sobie z tęsknotą tu w Niemczech ?

17 lipca 2013 17:49
No no Witajcie w klubie chcących pozostać w De a myslalam ze tylko ja mam take zmiary , juz nawet miałam dwa dni próbnej pracy w rezydencji dla seniorów z ocena pozytywna hi hi
17 lipca 2013 17:52
doris

No no Witajcie w klubie chcących pozostać w De a myslalam ze tylko ja mam take zmiary , juz nawet miałam dwa dni próbnej pracy w rezydencji dla seniorów z ocena pozytywna hi hi

Gratuluje Doris,oby ci się udałotrzymam kciuki.
17 lipca 2013 17:56
Udać moze i by sie udało ale oni na początku obiecują pełny etat a przychodzi co do czego to pol etatu i gadaj z nimi ze wcześniej mówili cos innego , trzeba cierpliwości i podstawa to meldunek
17 lipca 2013 18:03 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Zamiast chlipać w poduchę i po kątach lepiej się cieszyć-
1.że mamy pracę:)
2.że zdrowie pozwala pracować:)
3.że rachunki,komorniki,kredyty i inne takie będzie z czego popłacić:)
4.że nam mąż wydorośleje dzieki naszym wyjazdom:):):)
5.że te wredne koleżanki co nam w PL du...obrabiały szlag jaśnisty trafi jak usłyszą ile zarabiamy:):)
6. i że tej roboty bardzo długo dla nas nie zabraknie:)

jak komu mało i dalej chlipie, to niech sobie jeszcze parę punktów swoich osobistych dopisze i codziennie na nie zerka:):):)
I przypomni sobie gorsze czasy,kiedy portfel ział pustka i nie było wiadomo czy chleb kupić czy prąd zapłacić!!!!

Jeszcze ktoś chlipie czy już wszystkie ślozy powycierane????Ja Wam pochlipię!!!!no!!!

Kasia to jest super , potrafisz na duchu podtrzymać !!!
17 lipca 2013 18:26
mamusia2

Gratuluje Doris,oby ci się udałotrzymam kciuki.

Dzięki mamusia
17 lipca 2013 18:52
Ja też Doris trzymam kciuki :).
Mamusia,musisz dojrzec do tej decyzji.
17 lipca 2013 18:57
doris

No no Witajcie w klubie chcących pozostać w De a myslalam ze tylko ja mam take zmiary , juz nawet miałam dwa dni próbnej pracy w rezydencji dla seniorów z ocena pozytywna hi hi

Trzymam kciuki oby się udało 
a jak się przypadkiem spotkamy w Sulechowie to zapraszm na kawkę 
lubusznko 
17 lipca 2013 18:58
ivanilia40

Ja też Doris trzymam kciuki :).
Mamusia,musisz dojrzec do tej decyzji.

Ivanillia wiem powolutku dojrzewam,jak młodsza wyfrunie z domu to kto wie.
17 lipca 2013 19:16
Ach ,wiecie -żebym była młodsza z 10lat i domku nad morzem nie miała to 5 minut bym sie nie zastanawiala nad przeprowadzką-ale teraz to już nie nie,zostaję u siebie:)
17 lipca 2013 19:21 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

A ja jestem drugi miesiąc w DE i kompletnie nie tęsknię do Polski.Im dłużej tu jestem tym częsciej myślę o tym jakby się zainstalować na stałe.
Dziecko mi dorosło i zaraz wyjedzie w świat,nie mam powodu do powrotu.

ivanilia, ciekawe jak bedziesz mówiła za kolejnym razem czy tak samo? Nie żebym poddawała w wątpliwość Twoje słowa, fajnie że tak masz i nawet Ci trochę zazdroszczę:) Ja jestem dopiero drugi raz i zastanawiam sie, czy każdy wyjazd jest taki inny? Za pierwszym razem owszem, chciało mi sie do domku, ale jakoś przelecialo. Teraz tęsknię o wiele bardziej, dopiero teraz do mnie dotarło jaki rodzaj pracy wybrałam, czym to sie je, czym sie za to płaci. Nie żałuję, ale zaczynam być świadoma, że uczucie tęsknoty nie będzie mnie opuszczać. U mnie córki też w świecie, w domu mąż i piesek(Moje kochane maleństwo), ale to miejsce gdzie się wszyscy spotykamy i zwyczajnie tęsknię za swoim łóżeczkiem, za MOIM kawałkiem ogródka i nawet za moim piecem gazowym, bo ten ceramiczny w Niemczech to niech diabli wezmą:! I póki co czuję się tu bardzo obco.
17 lipca 2013 19:56
Juz pisalam...ja tu czuje sie obco ale w domu tez. wiec jesli chodzi o tesknote? Nie...przyznam ze sie zastanawialam i na razie nie tesknie. Tesknie do czegos innego. Moze wlasnie dlatego tak dlugo siedze w DE...inaczej nie dalabym rady. Nawet gdybym musiala.
17 lipca 2013 19:58
Dzięki ivanila i kulka
17 lipca 2013 19:59
kulka129

Trzymam kciuki oby się udało 
a jak się przypadkiem spotkamy w Sulechowie to zapraszm na kawkę 
lubusznko 

Kulka pewnie kiedys nadarzy sie okazja do spotkania ,mam taka nadzieje hi hi
17 lipca 2013 20:04 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

ivanilia, ciekawe jak bedziesz mówiła za kolejnym razem czy tak samo? Nie żebym poddawała w wątpliwość Twoje słowa, fajnie że tak masz i nawet Ci trochę zazdroszczę:) Ja jestem dopiero drugi raz i zastanawiam sie, czy każdy wyjazd jest taki inny? Za pierwszym razem owszem, chciało mi sie do domku, ale jakoś przelecialo. Teraz tęsknię o wiele bardziej, dopiero teraz do mnie dotarło jaki rodzaj pracy wybrałam, czym to sie je, czym sie za to płaci. Nie żałuję, ale zaczynam być świadoma, że uczucie tęsknoty nie będzie mnie opuszczać. U mnie córki też w świecie, w domu mąż i piesek(Moje kochane maleństwo), ale to miejsce gdzie się wszyscy spotykamy i zwyczajnie tęsknię za swoim łóżeczkiem, za MOIM kawałkiem ogródka i nawet za moim piecem gazowym, bo ten ceramiczny w Niemczech to niech diabli wezmą:! I póki co czuję się tu bardzo obco.

Nie pisze wszystkiego na forum,ale już nie jest tak fajnie jak było na początku.
Ja jestem jednak odporna na wszelkie niesnaski ,a Niemcy jako naród podobaja mi się bardzo.Wiem,że wrócę do nich po przerwie,ale ostatni raz.
Musze tylko lepiej poznac jezyk i na pewno tu zostane.Dom można stworzyć wszędzie,to nie tylko łóżko,meble czy ogród,to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i ciepło domowe.No i córka będzie miała gdzie spędzac wakacje.
Zauważ ,że tylko Polacy są przywiązani do swoich domów.W innych krajach jest tak,że ludzie szukają swojego miejsca długo,często się przeprowadzaja zanim osiądą na stałe w jednym miejscu.
Ja czuję,że Polska nie jest moim miejscem na ziemi,dlatego zostane tu.
17 lipca 2013 20:16
ivanilia40

Nie pisze wszystkiego na forum,ale już nie jest tak fajnie jak było na początku.
Ja jestem jednak odporna na wszelkie niesnaski ,a Niemcy jako naród podobaja mi się bardzo.Wiem,że wrócę do nich po przerwie,ale ostatni raz.
Musze tylko lepiej poznac jezyk i na pewno tu zostane.Dom można stworzyć wszędzie,to nie tylko łóżko,meble czy ogród,to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i ciepło domowe.No i córka będzie miała gdzie spędzac wakacje.
Zauważ ,że tylko Polacy są przywiązani do swoich domów.W innych krajach jest tak,że ludzie szukają swojego miejsca długo,często się przeprowadzaja zanim osiądą na stałe w jednym miejscu.
Ja czuję,że Polska nie jest moim miejscem na ziemi,dlatego zostane tu.

O, to jest prawda, zawsze mi sie podobało jak ludzie porzucają jedno miejsce i szukają lepszego dla siebie nie oglądając sie wstecz.
Ja się narazie oglądam, bo mi tam dobrze, tzn w domu wśród swoich, bo nie mowię że ogólnie w kraju... czas pokaże co sie jeszcze urodzi, bo jak mówię, co wyjazd to mnie inne myśli nachodzą.