No no Witajcie w klubie chcących pozostać w De a myslalam ze tylko ja mam take zmiary , juz nawet miałam dwa dni próbnej pracy w rezydencji dla seniorów z ocena pozytywna hi hi
No no Witajcie w klubie chcących pozostać w De a myslalam ze tylko ja mam take zmiary , juz nawet miałam dwa dni próbnej pracy w rezydencji dla seniorów z ocena pozytywna hi hi
Zamiast chlipać w poduchę i po kątach lepiej się cieszyć-
1.że mamy pracę:)
2.że zdrowie pozwala pracować:)
3.że rachunki,komorniki,kredyty i inne takie będzie z czego popłacić:)
4.że nam mąż wydorośleje dzieki naszym wyjazdom:):):)
5.że te wredne koleżanki co nam w PL du...obrabiały szlag jaśnisty trafi jak usłyszą ile zarabiamy:):)
6. i że tej roboty bardzo długo dla nas nie zabraknie:)
jak komu mało i dalej chlipie, to niech sobie jeszcze parę punktów swoich osobistych dopisze i codziennie na nie zerka:):):)
I przypomni sobie gorsze czasy,kiedy portfel ział pustka i nie było wiadomo czy chleb kupić czy prąd zapłacić!!!!
Jeszcze ktoś chlipie czy już wszystkie ślozy powycierane????Ja Wam pochlipię!!!!no!!!
Gratuluje Doris,oby ci się udałotrzymam kciuki.
No no Witajcie w klubie chcących pozostać w De a myslalam ze tylko ja mam take zmiary , juz nawet miałam dwa dni próbnej pracy w rezydencji dla seniorów z ocena pozytywna hi hi
Ja też Doris trzymam kciuki :).
Mamusia,musisz dojrzec do tej decyzji.
A ja jestem drugi miesiąc w DE i kompletnie nie tęsknię do Polski.Im dłużej tu jestem tym częsciej myślę o tym jakby się zainstalować na stałe.
Dziecko mi dorosło i zaraz wyjedzie w świat,nie mam powodu do powrotu.
Trzymam kciuki oby się udało
a jak się przypadkiem spotkamy w Sulechowie to zapraszm na kawkę
lubusznko
ivanilia, ciekawe jak bedziesz mówiła za kolejnym razem czy tak samo? Nie żebym poddawała w wątpliwość Twoje słowa, fajnie że tak masz i nawet Ci trochę zazdroszczę:) Ja jestem dopiero drugi raz i zastanawiam sie, czy każdy wyjazd jest taki inny? Za pierwszym razem owszem, chciało mi sie do domku, ale jakoś przelecialo. Teraz tęsknię o wiele bardziej, dopiero teraz do mnie dotarło jaki rodzaj pracy wybrałam, czym to sie je, czym sie za to płaci. Nie żałuję, ale zaczynam być świadoma, że uczucie tęsknoty nie będzie mnie opuszczać. U mnie córki też w świecie, w domu mąż i piesek(Moje kochane maleństwo), ale to miejsce gdzie się wszyscy spotykamy i zwyczajnie tęsknię za swoim łóżeczkiem, za MOIM kawałkiem ogródka i nawet za moim piecem gazowym, bo ten ceramiczny w Niemczech to niech diabli wezmą:! I póki co czuję się tu bardzo obco.
Nie pisze wszystkiego na forum,ale już nie jest tak fajnie jak było na początku.
Ja jestem jednak odporna na wszelkie niesnaski ,a Niemcy jako naród podobaja mi się bardzo.Wiem,że wrócę do nich po przerwie,ale ostatni raz.
Musze tylko lepiej poznac jezyk i na pewno tu zostane.Dom można stworzyć wszędzie,to nie tylko łóżko,meble czy ogród,to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i ciepło domowe.No i córka będzie miała gdzie spędzac wakacje.
Zauważ ,że tylko Polacy są przywiązani do swoich domów.W innych krajach jest tak,że ludzie szukają swojego miejsca długo,często się przeprowadzaja zanim osiądą na stałe w jednym miejscu.
Ja czuję,że Polska nie jest moim miejscem na ziemi,dlatego zostane tu.