Na bramke to bym Jurija jurnego postawila:lol3:
Na bramke to bym Jurija jurnego postawila:lol3:
Można Gerti :-) rodzice mieli fantazje ale chyba nie ułańską,a tak po prawdzie moje też mi nie pasi często mówią na mnie .....:-)
W gumofilcach :smiech3:
Nieraz rodzicow ponosi fantazja. Moje jest ani przestarzałe ani najnowsze wsam raz :oczko:
... Mowili na nią.. "słońce.... baltyku szary piach... Zamienial się w gorący podzwotnikowy raj... ":tanczy:
Nie zgadnę nie znam takich szlagrów:-)nie mój gust muzyczny chyba że na jakim weselu i kilku drinkach ludzie śpiewają :smiech3:
Ledwo żyje :chaplin: 5h niancxykam dwa psy i Margaretki. Potem poszliśmy jeść ufffc, teraz wszyscy idą spać !
Ojoj Doktora Żiwago ktoś tu oglądał :-)
No i stało się. Wirus, który ostatnio szalał w naszym Heimie postanowił odbyć ze mną tę świąteczną podróż do Polski. Rozwinął się w moim gardle i teraz przygrywa mi na strunach głosowych. Wczoraj było jeszcze znośnie, ale przez noc tak się rozwinęł, że praktycznie straciłam głos, odczuwam ból gardła i jestem paskudnie zaflegmiona. Jakbym miała mało udręk, to jeszcze to paskudztwo mnie dopadło. Nie pośpiewam kolęd i nie wycałuję się z bliskimi przy łamaniu opłatka.
:choroba:
Jeszcze dopiszę, bo mogę edytować. Mimo tych zdrowotnych przeszkód mam zrobione wszsytkie zakupy i dom przygotowany na święta. W tym roku pokusiłam się o piękną jodłową choinkę (postoi dłużej).:ubieranie_choinki:
No i jeszcze dzisiaj po wizycie u fryzjera przemieniłam się w brawdziwą blondynkę.
No i stało się. Wirus, który ostatnio szalał w naszym Heimie postanowił odbyć ze mną tę świąteczną podróż do Polski. Rozwinął się w moim gardle i teraz przygrywa mi na strunach głosowych. Wczoraj było jeszcze znośnie, ale przez noc tak się rozwinęł, że praktycznie straciłam głos, odczuwam ból gardła i jestem paskudnie zaflegmiona. Jakbym miała mało udręk, to jeszcze to paskudztwo mnie dopadło. Nie pośpiewam kolęd i nie wycałuję się z bliskimi przy łamaniu opłatka.
:choroba:
Jeszcze dopiszę, bo mogę edytować. Mimo tych zdrowotnych przeszkód mam zrobione wszsytkie zakupy i dom przygotowany na święta. W tym roku pokusiłam się o piękną jodłową choinkę (postoi dłużej).:ubieranie_choinki:
No i jeszcze dzisiaj po wizycie u fryzjera przemieniłam się w brawdziwą blondynkę.
Zdrówka Ci życzę Zosiu :przytul aniola: jak się czujesz w nowym kolorze? Też kiedyś myślałam żeby spróbować raz, całkiem na blond ,jednak przyzwyczajona jestem do różnych odcieni rudości i dobrze mi z tym :-)
Cześć Wam. Niestety głos uwiązł mi w spuchniętej krtani i poza kaszlem nie mogę wydać żadnego głośniejszego dzwięku. Coś tam sobie aplikuję, ale bez efektu ozdrowieńczego. Jutro polecę do lekarza, niech tam zajrzy i może da mi coś skutecznego. Co do blądu, to przechodzę na ten kolor od kilku miesięcy, ale tym razem moja fryzjerka zaszalała i zrobiła mi wręcz jasny, słomkowy kolor. Mówi, że to jest mój kolor. No nie wiem, muszę się do niego przyzwyczaić. Moje przeobrażenie wynika z praktycznych względów. Na ciemnych włosach szybciej widać siwe odrosty, niż na jasnych.
Natomiast co do optymizmu..... hmm, nie jest mi wesoło i radośnie. Moje święta nie będą ani radosne, ani zdrowe. Jedynym pozytiwum jest to, że spędzę je we własnym domu. Cóż, taki mój los.
Sorry, że się Wam tak wyżalam i może psuję nastrój, ale przynajmniej na tej niwie mogę dać upust swoim uczuciom.
Cześć Wam. Niestety głos uwiązł mi w spuchniętej krtani i poza kaszlem nie mogę wydać żadnego głośniejszego dzwięku. Coś tam sobie aplikuję, ale bez efektu ozdrowieńczego. Jutro polecę do lekarza, niech tam zajrzy i może da mi coś skutecznego. Co do blądu, to przechodzę na ten kolor od kilku miesięcy, ale tym razem moja fryzjerka zaszalała i zrobiła mi wręcz jasny, słomkowy kolor. Mówi, że to jest mój kolor. No nie wiem, muszę się do niego przyzwyczaić. Moje przeobrażenie wynika z praktycznych względów. Na ciemnych włosach szybciej widać siwe odrosty, niż na jasnych.
Natomiast co do optymizmu..... hmm, nie jest mi wesoło i radośnie. Moje święta nie będą ani radosne, ani zdrowe. Jedynym pozytiwum jest to, że spędzę je we własnym domu. Cóż, taki mój los.
Sorry, że się Wam tak wyżalam i może psuję nastrój, ale przynajmniej na tej niwie mogę dać upust swoim uczuciom.