A co,dobry film na dobranoc to jest to!:-)
Ja właśnie nad tymi naczyniami połączonymi myślałam po seansie. I o tym , jak ważne jest w życiu żeby znaleźć własny sposób na pezepracowanie tego, co przeżyliśmy, czy tego, co inni do głowy nam nakładli .
Ciekawa jestem Twojej opinii, bo tak jakby z fachowym przygotowaniem do tych 7 Uczuć podejdziesz :oczko:
Przyklad z naszej pracy. U chorych z zaawansowaną demencją, lub nawet średnią, gdzie świadomość juz zanika -podświadomosc dochodzi do głosu. Wychodzą na wierzch przeżycia przyjemne, czy traumatyczne. Na opiekunce jako osobie najbliżej nich mogą się te nieprzyjemne zdarzenia odbijac, bo taki człowiek kojarzy ją z jakims nieprzyjemnym przeżyciem, bądz osobą z przeszłości. Dlatego obserwuję i nie odbieram stanów pobudzenia takiej osoby jako atak bezpośrednio na mnie.
A demonów,które męczą jeszcze zdrowego człowieka jest dużo. Wystarczy wyłączyć świadomość podczas np.hipnozy, lub narkozy. Tłumione gdzies tam się wysmykną, a nie tłumione wychodzą w całej okazałałości.

