Madziu - dobrze, ze szybko zareagowałaś z kleszczem, to potrafi być groźne.
Ale dlaczego mają wysłać rachunek na adres rodziny niemieckiej? MIałaś przy sobie kartę EKUZ? pokazałaś ją jako ubezpieczenie? ....spisali/skopiowali?
Rachunek powinna dostać niemiecka kasa chorych (np. AOK) i rozliczyć się z polskim NFZ.
Dziewczyny, nie wiem jak wy to robicie że musicie płacić za pomoc medyczną przy EKUZ !!!
Owszem, są nieraz drobne dopłaty typu 10e za 1szą wizytę lekarską w kwartale (to już chyba zlikwidowano), czy 5-10e za receptę, czy w końcu 10e/dzień pobytu z w szpitalu (tzw. holetowe), ale bez kosztów leczenia! (a te potrafią być ogromne).
Nie ma lepszego ubezpieczenia w Unii Europejskiej niż karta EKUZ. Obejmuje wszelką potrzebną pomoc lekarską do końca pobytu (bez konieczności wcześniejszego powrotu do kraju), obojętnie czy wypadek, czy zachorowanie, czy choroba przewlekła, czy konieczny zabieg.
Nie obejmuje specjalistycznego transportu sanitarnego do PL, ani transportu zwłok - dlatego NFZ nieraz poleca się "doubezpieczyć" na tą okoliczność, albo na te drobne dopłaty typu 5-10e.
Ja już z karty EKUZ korzystałam wielokrotnie - NIGDY za nic nie płaciłam. Raz nawet lekarz był wzywany do domu (epidemia grypy żoładkowej) -spojrzał na kartę i wypisał mi rachunek na 10e (bo pierwsza porada lekarska w tym kwartale....teraz już tego nie ma), za receptę w aptece policzono mi 5e. Nawet nie wypełniałam żadnych druków, zrobił tylko foto karty EKUZ bo nie miałam przy sobie kopii.
Byłam również w szpitalu, przeszłam operację a przedtem wożenie karetką do specjalistycznej kliniki na diagnozę - nie zapłaciłam nic za leczenie (i karetkę) - dostałam jedynie rachunek na 10e/dobę pobytu, główny rachunek poszedł do NFZ!
Pisałam niedawno, co powiedział lekarz w szpitalu jak koleżanka obok złamała rękę na rowerze (b.skomplikowane złamanie + 2 operacje). To drugie (prywatne) ubezpieczenie go nie interesowało ...jedynie EKUZ (!).
Dlatego nie wiem, jak to robicie .....albo idziecie do lekarza nie mającego umowy z ustawowową/publiczną niemiecką kasą chorych (typu AOK - a tych jest najwięcej), albo nie pokazujecie dokumentu EKUZ (wszyscy lekarze je znają, bo jest to dokument unijny a nie polski ...tak samo dotyczy hiszpanów, brytyjczyków, holendrów, włochów....), albo ciągle trafiacie na jakąś niedokształconą sekretarkę lekarską - to ją trzeba douczyć, niech luknie w internet jak któraś napisała.
....albo ktoś specjalnie sieje dezinformację, tak jak robią to niektóre firmy nieuprawnione do uzyskania A1 i EKUZ :)
Jeszcze raz: z kartą EKUZ idzie się jak do przychodni w Polsce - jak przekonała się effka66. Mamy tu te same prawa co Niemcy ubezpieczeni w AOK!
"Pracownik wysłany (delegowany): osoba zatrudniona w jednym z państw członkowskich UE/EFTA i tam objęta systemem ubezpieczenia zdrowotnego, która tymczasowo została wysłana do pracy, przez swojego pracodawcę, do innego państwa członkowskiego. Maksymalny okres oddelegowania wynosi 24 miesiące. Osobie takiej przysługuje przysługują świadczenia zdrowotne niezbędne z medycznego punktu widzenia podczas pobytu."
https://www.ekuz.nfz.gov.pl/praca/informacje-ogolne