:jazda na rowerze::pije kawe2::gotuje:... to mój planing do obiadu... Pierwsza czynność zrealizowana, druga trwa... w cieniu na tarasie, trzecia prawie gotowa... Dziadek śpi na wersalce, na siedząco. Nigdy się nie kładzie w dzień. Zaraz mu jakieś jabłuszko z drzewa zerwę i pokroję, by potem amciu miał przed obiadkiem.
Zawsze w sobotę syn z naprzeciwka przynosi blachę ciacha. Pół na pół. Wczoraj przyniósł sernik z owocami i szarlotkę. Kupuje to w cukierni.
Nic, tylko żyć i pracować tutaj :smiech2:


