To taktycznie masz szczęście ?
Jak byś nie miała, to czekałabyś pewnie aż sklepy jutro otworzą i szukalabyś takiego zajefajnego ?
To taktycznie masz szczęście ?
Jak byś nie miała, to czekałabyś pewnie aż sklepy jutro otworzą i szukalabyś takiego zajefajnego ?
Uhmmm,sielsko-anielsko ,piękny dzień, piękne fotki ?
No to ja opiszę jak to wczoraj minął mi dzień.Zapowiadal się super,bo seniorzy po południu pojechali na urodziny kuzynki.No to ja porcja lodow,kawa i film u siebie w pokoju.Na dół zeszłam po 22iej.Troche bylam zla,bo nie powiedzieli o której wrócą,a ja oczywiście zapomniałam spytać.Laba skończyła mi sie o wpół jedenastej,gdy odwiozła Ich córka.No i zaczął się cyrk.Senior zmęczony jak diabli, marzył już tylko o lozko.Mnie już się oczy zamykaly.Szybciutko na górę,a tu...pozamykane drzwi od Ich sypialni i brak klucza w drzwiach.Senior darł się na żonę,bo nie pamiętała gdzie go polozyla,a ja z Ellen szukalysmy klucza po całym domu.Owszem,mieliby gdzie spac,bo jest druga sypialnia,ale pdp potrzebuje codziennie aparatu tlenowego na ?. Już mi się ryczeć chciało i jednoczesnie bylam zla,ze znowu krótsze spanie.Wreszcie Ellen krzyknela-ich hab das Schlussel gefunden!!!Nosz,pelnia szczęścia a klucz byl w kieszeni zimowej kurtki.Juz padlam na lozku,a tu za parę minut telefon w Ich sypialni.Kto w Niemczech dzwoni przed północą?Baalam sie, że coś stało się z mężem Ellen.Czekalam chwilę pewna, że zaraz mnie zawolaja,ale nie.Co z tego, byłam i tak już zdenerwowana i nie mogłam zasnąć.Rano cyrk od nowa,ech...
Warto dorobić drugi klucz, schować ten? Pdp ma demencję? Moja Margaretka stałe coś przekłada , układa , usiłuje nawet podkraść mój klucz od mojego mieszkania, muszę go chować .
Ja już się nie denerwuje . No chyba że Margaretka przy 38 stopniach pić nie chce..normalnie pije ok 3,5 litra na dzień.
Długo tam jeszcze masz,?
Tak,ma demencję a klucz dalam seniorowi do przechowania.To stary,solidny klucz,nie wiem czy można takie dorobic.A jestem tutaj jeszcze do 16lipca.
On żonę pewnie normalnie traktuje . Albo sam już zapomina , czemu zamykacie?
Nie,senior jest całkowicie sprawny umyslowo ,mimo prawie 90lat.Na żonę niestety stale krzyczy,a gdy mówię mu, że ona jest chora,odpowiada, że on już nie ma cierpliwosci...
Tak , choroba małżonka niestety powoduje też chorobę u zdrowego u Ciebie męża . Powinni mniej czasu ze sobą spędzać.
Tylko jak to zrobić?
No to ja opiszę jak to wczoraj minął mi dzień.Zapowiadal się super,bo seniorzy po południu pojechali na urodziny kuzynki.No to ja porcja lodow,kawa i film u siebie w pokoju.Na dół zeszłam po 22iej.Troche bylam zla,bo nie powiedzieli o której wrócą,a ja oczywiście zapomniałam spytać.Laba skończyła mi sie o wpół jedenastej,gdy odwiozła Ich córka.No i zaczął się cyrk.Senior zmęczony jak diabli, marzył już tylko o lozko.Mnie już się oczy zamykaly.Szybciutko na górę,a tu...pozamykane drzwi od Ich sypialni i brak klucza w drzwiach.Senior darł się na żonę,bo nie pamiętała gdzie go polozyla,a ja z Ellen szukalysmy klucza po całym domu.Owszem,mieliby gdzie spac,bo jest druga sypialnia,ale pdp potrzebuje codziennie aparatu tlenowego na ?. Już mi się ryczeć chciało i jednoczesnie bylam zla,ze znowu krótsze spanie.Wreszcie Ellen krzyknela-ich hab das Schlussel gefunden!!!Nosz,pelnia szczęścia a klucz byl w kieszeni zimowej kurtki.Juz padlam na lozku,a tu za parę minut telefon w Ich sypialni.Kto w Niemczech dzwoni przed północą?Baalam sie, że coś stało się z mężem Ellen.Czekalam chwilę pewna, że zaraz mnie zawolaja,ale nie.Co z tego, byłam i tak już zdenerwowana i nie mogłam zasnąć.Rano cyrk od nowa,ech...
Przedszkole?




Tak,ma demencję a klucz dalam seniorowi do przechowania.To stary,solidny klucz,nie wiem czy można takie dorobic.A jestem tutaj jeszcze do 16lipca.