Jak minął dzień 15

18 lutego 2026 22:13 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Wiesz przecież,że jest pewna choroba,na którą nie ma lekarstwa :lol1:
Ja się zaraziłam chyba od Mleczko,za dużo Jej postów czytałam dzisiaj,i...umyłam wieczorem podłogę w mojej kuchni,chociaż nie było to konieczne:oczko:. Z rozpędu to jeszcze w swoim wohnzimmerze z mopem się przeleciałam :smiech3:

To miałaś wieczorną gimnastykę :) Lubie ptysie i niekoniecznie na słodko. Rano z twarogiem są super. 
18 lutego 2026 22:46 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

To miałaś wieczorną gimnastykę :) Lubie ptysie i niekoniecznie na słodko. Rano z twarogiem są super. 

Też lubię . I właśnie takie wytrawne bardziej od słodkich. Na babskie spotkania robię czasami z różnymi pastami czy kremami. Takie mini,na raz do buzi i nie ma,tylko niebo w gębie zostaje 
18 lutego 2026 23:28 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Też lubię :mniam:. I właśnie takie wytrawne bardziej od słodkich. Na babskie spotkania robię czasami z różnymi pastami czy kremami. Takie mini,na raz do buzi i nie ma,tylko niebo w gębie zostaje :-)

Oj tak :)
19 lutego 2026 11:48 / 2 osobom podoba się ten post
No i moi seniorzy mieli przejażdżkę,przy okazji seniorka krótki spacer zrobiła  szkoda że pogoda kiepska,to deszcz,to śnieg to wszystko naraz. Okazało się,że dzisiaj żadnego terminu nie było ,a w kalendarzu wpisany. Pomyliły się miesiące zmienniczce. Nie dziwię się,też nie lubię tego kalendarza,który kupiła. Luty z marcem pomieszane,można się pogubić. Dobrze że seniorzyspokojni,przyjęli to na luzie i przynajmniej przewietrzyli się trochę 
19 lutego 2026 18:20 / 2 osobom podoba się ten post
Minął, był bardzo pracowity .Jeszcze zrobiłam pranie w myśl zasady " jak mama pierze to ja w piórach leżę " Tak myślą o mnie koty bo im kocyki wypralam a .swieze mają już inny zapach i kłują w doope  Jutro już będzie swojski zapach . 
25 lutego 2026 13:49 / 2 osobom podoba się ten post
Mam za sobą udany czas w pracy,a ostatnie kilka dni nawet bardzo udane. I tylko o pracy mówię . Atmosfera przyjemna,spokojnie,nikt do niczego się nie wtrąca,wszyscy zadowoleni,z apetytem zjadają wszystko co podam. Aż chce się pracować . Jest czas na pracę i odpoczynek. Posiłki trwają u nas długo. Nie dlatego,że seniorka je powoli,ale ,jak to przy stole,to czas rozmów i cieszenia się wspólnie spędzanymi chwilami. Nie muszę,ale chcę . Widzę że cieszy ich moja obecność,celebrowanie popołudniowej kawy,wspólne posiaduchy po kolacji. Nie uciekam od razu do siebie ,chyba jestem dobrą współlokatorką,bo nie czekają kiedy się zamknę na swoich apartamentach. Obiad zjedzony,jak seniorzy zobaczyli Reibekucheny,to o zupie nie chcieli słyszeć. Zapomniałam o śmietanie robiąc zakupy,zjedliśmy z musem jabłkowym. Wszystkie,co do ostatniego,a nie było ich mało . No i bardzo dobrze,zupa będzie na jutro a ja będę miała więcej wolnego czasu. Słońce pięknie świeci,termometr pokazuje już 20 st,ale to jeszcze luty,zakładam więc kurtkę i wybywam sobie gdzieś,na co najmniej dwie godziny. Miłego popołudnia życzę 🌞