Mam za sobą udany czas w pracy,a ostatnie kilka dni nawet bardzo udane. I tylko o pracy mówię

. Atmosfera przyjemna,spokojnie,nikt do niczego się nie wtrąca,wszyscy zadowoleni,z apetytem zjadają wszystko co podam. Aż chce się pracować . Jest czas na pracę i odpoczynek. Posiłki trwają u nas długo. Nie dlatego,że seniorka je powoli,ale ,jak to przy stole,to czas rozmów i cieszenia się wspólnie spędzanymi chwilami. Nie muszę,ale chcę . Widzę że cieszy ich moja obecność,celebrowanie popołudniowej kawy,wspólne posiaduchy po kolacji. Nie uciekam od razu do siebie ,chyba jestem dobrą współlokatorką,bo nie czekają kiedy się zamknę na swoich apartamentach

. Obiad zjedzony,jak seniorzy zobaczyli Reibekucheny,to o zupie nie chcieli słyszeć. Zapomniałam o śmietanie robiąc zakupy,zjedliśmy z musem jabłkowym. Wszystkie,co do ostatniego,a nie było ich mało

. No i bardzo dobrze,zupa będzie na jutro a ja będę miała więcej wolnego czasu. Słońce pięknie świeci,termometr pokazuje już 20 st,ale to jeszcze luty,zakładam więc kurtkę i wybywam sobie gdzieś,na co najmniej dwie godziny. Miłego popołudnia życzę 🌞