Jak minął dzień 15

15 lutego 2026 09:52 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Minął i dobrze bo jeszcze z pięć minut i położyłabym się u Seniorki w łóżku.Wogóle była dzisiaj depresyja,płakała co chwilę i domagała się uwagi Męża.A wiecie co,gdy go zawołała już z sypialni,on powiedział do Niej: co chcesz kochanie ? Jessu,jak ja pozazdrościłam Im w tym momencie.Pomimo chorób pr,eszło 60 lat razem...Oczywiście nie omieszkałam mu wytłumaczyć,że za bardzo patrzy mi na ręce,sprawdza,doprawia potrawy.Rozumiem Go trochę,bo dopiero niecały rok szwendają mu się po mieszkaniu obce baby.A,jeszcze jedno.Lubię słuchać polskiego radia przez internet.Jakie było moje zdziwienie,gdy dokładnie o 23 ciej wszystko umilkło.Co się okazało,to to,że tak ma ustawiony internet.Napisałam do Kerstin czy nie dałoby choć godzinkę dłużej bo często oglądam do późna filmy.Odpisała,że spanie przy włączonym wifi jest niezdrowe.Odpisałam,że w dzisiejszym świecie już chyba nic zdrowe nie jest.Kurtyna opadła.

Ale dbają o twoje zdrowie tu babka cała noc okno otwarte w salonie w sypialni normalnie też przy otwartym sie ale nie zima jakoś nie mogę sie przekonać, ale to ona płaci za gaz to nie będę z nią dyskutować 
15 lutego 2026 09:57 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Pewnie widzi w Mamuelli Małgosię z bajki i chętnie by Ją schrupała :smiech3:

15 lutego 2026 10:57 / 1 osobie podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Ale dbają o twoje zdrowie tu babka cała noc okno otwarte w salonie w sypialni normalnie też przy otwartym sie ale nie zima jakoś nie mogę sie przekonać, ale to ona płaci za gaz to nie będę z nią dyskutować 

Zgodzę się z tobą. 
15 lutego 2026 11:03 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Nie,nie mam pieniędzy przy sobie.Zakupy robię z Córką,ale rzeczywiście nie sprzeciwia się,gdy wrzucam do koszyka coś tylko dla mnie.Co do Seniora,ciężki temat.Opiszę później.

Takiej sytuacji nie miałam ,żeby nie mieć żadnych pieniędzy i trudno mi to sobie wyobrazić. Ale skoro do sklepów daleko,sama wyjść na zakupy nie możesz to łatwiej się przyzwyczaić. Na pewno przyjemniej i pewniej się człowiek czuje,kiedy może wyskoczyć po coś,czego zapomniał kupić albo właśnie przyszło mu to do głowy . Plusem jest to,że swoich geldow też nie masz kiedy i gdzie wydać . Tutaj sklepy blisko,poszłam więc wczoraj po południu do Rewe,kupiłam sobie Milkę jogurtową,paluszki sezamowe i przyjemnie mi było zasiąść o 20-tej przed tabletem,żeby finał Voice of Senior obejrzeć . Muszę powiedzieć,że śpiewający seniorzy niejednego młodego wokalistę by zakasowali👍. A później podkusiło mnie Netfliksa włączyć i The Good Doctor oglądać,serial tasiemiec,który chyba nie ma końca i tak już niedzielna noc mnie zaskoczyła . Zauważyłam że w pracy na wyjeździe ,5-6 godzin snu całkowicie mi wystarcza. W domu conajmniej 7 godzin śpię durś 
15 lutego 2026 12:33 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Takiej sytuacji nie miałam ,żeby nie mieć żadnych pieniędzy i trudno mi to sobie wyobrazić. Ale skoro do sklepów daleko,sama wyjść na zakupy nie możesz to łatwiej się przyzwyczaić. Na pewno przyjemniej i pewniej się człowiek czuje,kiedy może wyskoczyć po coś,czego zapomniał kupić albo właśnie przyszło mu to do głowy . Plusem jest to,że swoich geldow też nie masz kiedy i gdzie wydać :-). Tutaj sklepy blisko,poszłam więc wczoraj po południu do Rewe,kupiłam sobie Milkę jogurtową,paluszki sezamowe i przyjemnie mi było zasiąść o 20-tej przed tabletem,żeby finał Voice of Senior obejrzeć :-). Muszę powiedzieć,że śpiewający seniorzy niejednego młodego wokalistę by zakasowali👍. A później podkusiło mnie Netfliksa włączyć i The Good Doctor oglądać,serial tasiemiec,który chyba nie ma końca i tak już niedzielna noc mnie zaskoczyła :oczko:. Zauważyłam że w pracy na wyjeździe ,5-6 godzin snu całkowicie mi wystarcza. W domu conajmniej 7 godzin śpię durś :-)

To tak jak mi w pracy wystart 5,6 godzin snu ,a w domu 7,8 godzin tak mam i netfiksa oglądam do późna w nocy 
15 lutego 2026 22:37 / 1 osobie podoba się ten post
O matko,jak ta niedziela była dluuuga. Jednak kiedy wyjeżdżamy przed 12-tą na obiad do restauracji ,to szybciej mija,jakaś odmiana,wracamy ok 14-14:30, po powrocie zawsze gdzieś idę . Na spacer,nad Ren czy ,kiedy pada ,do centrum u Włocha przy kawie posiedzieć . A dzisiaj wspólny czas z seniorami tylko przy posiłkach i wspólnej,popołudniowej kawie. Nie chciało mi się ubierać i wychodzić ,nawet na paradę karnawałową popatrzeć. Przesiedziałam w domu. Trochę potelefonowalam,trochę się kimnęłam,a większość czasu z tabletem przed sobą. Polska telewizja i Netflix. Czas się dłużył,odliczany od posiłku do posiłku,ale chyba potrzebny mi był taki nudny dzień,bez żadnych aktywności. Już mnie kusiło żeby zejść do pralni i wyprasować pościel seniorów czy włączyć pralkę ,ale bez przesady,pomyślałam sobie. Dzień święty trzeba święcić . I tak przesiedziałam albo przeleżałam dzień na kanapie . Wybyczyłam się i jestem gotowa i wypoczęta na nowy tydzień . Kolacja o 19-tej,rolety już były opuszczone,nie widziałam co się za oknem dzieje. Wychodzę wynieść śmieci do bio a tu niespodzianka. Wszędzie biało się zrobiło i padał gęsty śnieg. Niestety,ciężki i mokry,przestał padać i już widzę że jutro chlapa będzie 
16 lutego 2026 17:37 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień mija przyjemnie i spokojnie,w ciepłym mieszkaniu,z ksiazka,przy tablecie. I jak tu się nie wystraszę. W jednej sekundzie ciszę przerwał niemal huk,tak gwałtownie lunął deszcz i grad. Aż podskoczyłam,myślałam że szafka kuchenna runęła,a to "tylko" grad walił w okno w dachu. Nie trwało to dłużej niż minutę,OMG aż chce się zawołać,jakaż nieprzewidywalna sila tkwi w przyrodzie. Czegoś takiego chyba nie widziałam,jakby ktoś sypał kamykami z wiaderka wprost na szybę w oknie. A teraz już tylko deszczyk siąpi z ciężkich,ciemnych chmur.
16 lutego 2026 19:01 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Dzień mija przyjemnie i spokojnie,w ciepłym mieszkaniu,z ksiazka,przy tablecie. I jak tu się nie wystraszę. W jednej sekundzie ciszę przerwał niemal huk,tak gwałtownie lunął deszcz i grad. Aż podskoczyłam,myślałam że szafka kuchenna runęła,a to "tylko" grad walił w okno w dachu. Nie trwało to dłużej niż minutę,OMG aż chce się zawołać,jakaż nieprzewidywalna sila tkwi w przyrodzie. Czegoś takiego chyba nie widziałam,jakby ktoś sypał kamykami z wiaderka wprost na szybę w oknie. A teraz już tylko deszczyk siąpi z ciężkich,ciemnych chmur.

Żeby tylko na noc nie przymroziło. Najgorsza pogoda.. Za 4 tygodnie będziemy narzekać na deszcz ale za to zrobi się ładniej wokół i cieplej.😀
18 lutego 2026 18:07 / 1 osobie podoba się ten post
Ja wegetuje , chyba terapii mi potrzeba .Śniegu nasypało i jest prawie jak w Alpach .Powiesiłam sikorkom  na jutro śniadanie , za kołnierz mi się śniegu nasypało  . 
Chyba wyciągnę druty i wełnę i będę stricken   Po mału szykuje się do spania, bo to mi  wychodzi najlepiej 
 
18 lutego 2026 18:18 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Ja wegetuje , chyba terapii mi potrzeba .Śniegu nasypało i jest prawie jak w Alpach .Powiesiłam sikorkom  na jutro śniadanie , za kołnierz mi się śniegu nasypało  . 
Chyba wyciągnę druty i wełnę i będę stricken :-)  Po mału szykuje się do spania, bo to mi  wychodzi najlepiej 
 

O jojoj,coś niedobrze z Tobą,o tej godzinie na lulu się szykować . Może Ty chora jesteś albo jak niedźwiadek zimę chciałabyś przespać?
18 lutego 2026 18:21 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

O jojoj,coś niedobrze z Tobą,o tej godzinie na lulu się szykować :zaskoczenie1:. Może Ty chora jesteś albo jak niedźwiadek zimę chciałabyś przespać?:-)

Tylko spanko uszykuje , bo jeszcze mam coś do zrobienia . A spac lubię  zwłaszcza wtedy, gdy nie ma roboty w ogrodzie . 
 
18 lutego 2026 21:01 / 2 osobom podoba się ten post
Do południa minął jak zawsze.No,ale po mojej przerwie to już całkiem przyjemnie.Przyjechała Kerstin duszować Seniorkę.Przywiozła mi jogurty,wędlinę na kanapki itp.Senior oczy jak stare pięć złotych.Kerstin z zawodu jest pielęgniarką,ale ma też zrobiony jakiś Ausbildund z medycyny naturalnej plus jakiejś frekfencyjnej.Najpierw kazała pokazać,gdzie mnie najbardziej boli(przez grzeczność nie napiszę) .Na plastrze grafitowym ołówkiem narysowała cztery znaki zżynając je z jakiegoś pliku PDF.Potem jakąś magnetyczną szczotką przeleciała wzdłuż całego ciała a ja ledwo stałam z nerwów.Metalowym prętem dotykała mi głowę,klatkę piersiową i tył.Noo,serce pukało mi jak szalone a u Seniora po raz pierwszy zobaczyłam uśmiech.Kerstin wykłócała się z nim o tą tzw.medycynę przyszłości.Ja nie mam jeszcze żadnej wiedzy na ten temat,choć musiałam przed czarami odsłuchać prelekcji na w.w.temat .Potem mycie włosów i Gute Nach fur Euch 😂☘️
18 lutego 2026 21:15 / 1 osobie podoba się ten post
Maluda

Do południa minął jak zawsze.No,ale po mojej przerwie to już całkiem przyjemnie.Przyjechała Kerstin duszować Seniorkę.Przywiozła mi jogurty,wędlinę na kanapki itp.Senior oczy jak stare pięć złotych.Kerstin z zawodu jest pielęgniarką,ale ma też zrobiony jakiś Ausbildund z medycyny naturalnej plus jakiejś frekfencyjnej.Najpierw kazała pokazać,gdzie mnie najbardziej boli(przez grzeczność nie napiszę) .Na plastrze grafitowym ołówkiem narysowała cztery znaki zżynając je z jakiegoś pliku PDF.Potem jakąś magnetyczną szczotką przeleciała wzdłuż całego ciała a ja ledwo stałam z nerwów.Metalowym prętem dotykała mi głowę,klatkę piersiową i tył.Noo,serce pukało mi jak szalone a u Seniora po raz pierwszy zobaczyłam uśmiech.Kerstin wykłócała się z nim o tą tzw.medycynę przyszłości.Ja nie mam jeszcze żadnej wiedzy na ten temat,choć musiałam przed czarami odsłuchać prelekcji na w.w.temat .Potem mycie włosów i Gute Nach fur Euch 😂☘️

Napisz jutro jaki efekt. Bardzo ciekawa jestem. 
18 lutego 2026 21:16 / 2 osobom podoba się ten post
Ptysie jeszcze piekę, niech mnie kto wyleczy :)
18 lutego 2026 21:56 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Ptysie jeszcze piekę, niech mnie kto wyleczy :)

Wiesz przecież,że jest pewna choroba,na którą nie ma lekarstwa 
Ja się zaraziłam chyba od Mleczko,za dużo Jej postów czytałam dzisiaj,i...umyłam wieczorem podłogę w mojej kuchni,chociaż nie było to konieczne. Z rozpędu to jeszcze w swoim wohnzimmerze z mopem się przeleciałam