Mój podopieczny też często patrzy w jeden punkt tak jak by zastanawiał się co teraz ma robić:smiech2:Demencyjni tak mają.W nocy dał mi popalić bo ok.00,30 szłam do ubikacji i patrzę a on siedzi na łóżku i znów patrzy w jeden punkt. Wysadziłam go na toaletę schtul ale do łóżka nie chciał iść . Poszłam do siebie i myślę że za chwilkę się ruszy a on siadł na krzesło co zjeżdża na dół i próbował uruchomić i jechać na dół.Dobrze że akurat wstałam bo pewnie by zjechał do salonu. Wzięłam pod pachę i do łóżka. Spokojnie mogłam iść spać a i on miał suchego pampersa:oklaski: Okazało się że on potem jeszcze wstawał bo rodzina mówiła rano że włączył alarm który ma na nadgarstku,Jednak ja już nic nie słyszałam co tam robił bo w kapciach to chodzi po cichu. Dziś w przerwie muszę to odespać bo jestem do niczego.
