Szczerz to mam to w nosie i nawet to czy ktoś tu na 14 grudnia będzie czy nie. Mam przełożona rezerwacje busa więc jadę. On ( syn) do mnie , że w lutym żebym przyjechała a ja na to , że nie bo ja w lutym mam swoje plany a poza tym ja agencji nie zmieniam i nie mam zamiaru tu wracać. Nawet nie wiem kto tu będzie i skąd i na ile bo mnie to nie interesuje. Zobaczyny w jakim stanie senior wróci w poniedziałek że szpitala bo póki co siostra jego mówi że jest źle , zaczął chodzić o tolatorku a i głową nie pracuje więc syn niech nie będzie taki pewny, że ktoś tu będzie 2 miesiące bo może być tylko 2 dni .
