MleczkoDzień dobry muszę dzisiaj się sprężyć , bo plan dnia wypełniony po brzegi . Lubię takie dni a nawet samopoczucie mam lepsze.
Dobrego dnia :pije kawe:
A ja wrzucam dzisiaj na luz,założyłam sobie,że nic nie muszę . Nigdzie się nie spieszę. Zawsze tak mam,że kiedy wracam do domu po dłuższej nieobecności,cieszę się po prostu tym,że jestem u siebie. Wczoraj po powrocie padłam. Wróciłam około 18-tej a dzień zaczęłam już o 5-tej rano. Co prawda cały 2,5godzinny lot przespałam,ale droga z Gdańska do domu,z przesiadką w Olsztynie i godzinnym oczekiwaniem na kolejny środek transportu,trochę mnie zmęczyła . Zdrzemnęłam się i,na szczęście,głód mnie obudził ,zdążyłam jeszcze wyjść do pobliskiej Stokrotki na zakupy. A później siedziałam,coś tam oglądałam w końcu po polsku

,trochę telefonowałam,trochę czytałam i było grubo po północy,kiedy poszłam do łóżka. Też tak macie,że jak znajdziecie się ,po dłuższej przerwie,w swoim łóżku,to mruczycie jak koty ze szczęścia i wpadacie w błogostan ? Ja tak mam,nawet jak obce łóżka są wygodne i pachnące. No i pospałam sobie dzisiaj,obudziłam się dopiero o 9-tej!

. Zawsze się staram przed wyjazdem zostawić mieszkanie wypucowane,fajnie jest wrócić i nic nie musieć. Zaraz zabiorę się za rozpakowywanie walizki,wstawię pranie,lubię kiedy moje ubrania pachną mną i moim domem. Córka mówi, że mam fijoła na punkcie prania i wynoszenia śmieci i muszę się z tym zgodzić

. No nie lubię pełnego kosza z rzeczami do prania, ani pełnego kosza ze śmieciami . A,jedno muszę dzisiaj,ubłagać moją panią od pazurków,żeby zdjęła mi przynajmniej hybrydę z paznokci u stóp ,jeszcze tydzień i skarpetek bym nie założyła

.
Dobrego dnia Wam życzę
