Dzień dobry,po wczorajszym wieczornym wietrze i deszczu, tylko trawa jeszcze mokra od rosy. Pogodne,słoneczne acz rześkie ,niedzielne przedpołudnie . Musiałam żelazko uruchomić i kieckę uprasować ,może pierwszy i ostatni raz tutaj ją założę

. Na nogi kowbojki,na plecy blezer zarzucę i tak "przebrana" do restorana się wybiorę

. Na codzień w pracy,to dresy i tischerty preferuję. Wygodnie i praktycznie.
Teraz pod prysznic,włosy umyć i czekać na wyjazd przed 12-tą. Senior to pracuś,nawet w niedzielę w biurze przed komputerem siedzi. Seniorkę usadowiłam przy gerecie,elektrycznym masażu stóp ,sam się wyłączy ,pilnować nie muszę . Fajna sprawa te urządzenie,sama też z niego korzystam ,jak i z seniora maty masującej na wygodnym fotelu. Dobrze mi tu,czego i Wam życzę ,abyście dobrze się w swojej pracy czuli. Pogodnej,spokojnej niedzieli
