Zapaliłam wczoraj Koledze lampeczkę pod krzyżem.
Teraz spacerek , potem odsłuchań Luke wiadomości . Tyle się usmieliśmy zawsze . Ostatnie - odezwę się już z domu - i już się nie odezwał.
Po krótkiej przerwie nazbierało mi sie roboty . Już z grubsza ogarnęłam .Teraz odpoczywam i słucham radia.
Dobrego dnia




