Powitajki przy kawie 80

13 lutego 2026 09:52 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Nie narzekaj na pluszowe temperatury, dobrze jest jak jest :) 

Ja nie narzekam szybciej śnieg stopnieje 
13 lutego 2026 09:52 / 4 osobom podoba się ten post
Dzień dobry, moja Pdp dosypia, pewnie ok 10:00 zadzwoni syn, by sprawdzić czy mama jeszcze w łóżku 😂 to codzienny rytuał tutaj. Pralka włączona, śniadanie gotowe. W weekend więcej czasu wolnego, bo rodzina przejmie moje obowiązki 😌 Nurnberg zwiedziłam, więc zobaczę na co pogoda pozwoli. Miłego dnia 😸
13 lutego 2026 10:38 / 4 osobom podoba się ten post
Dzień dobry zaplatalam się w dodatkowe zajęcie i nie miałam czasu się przywitać .Teraz mam czas dłużej poleżeć w łóżku , poczytać ,a tym samym skrócić dzień .
Dziś o koncze robotę za pieniądze i wracam do codziennych obowiązków .
Pogoda plusowa , nawet mój świeżo wysiany szczypiorek już rośnie na tarasie .Na noc wstawiam do domu.
Dobrego spójnego dnia
13 lutego 2026 10:45 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Dzień dobry, czytam prasówkę i Miećka odeszła z Alternatyw 4 - czyli Bożena Dykiel i więcej pisać nie muszę, na pewno każda z nas ją pamięta. 
Poza tym mogę się ruszać po tłustym czwartku, choć wczoraj zachcialo mi się świeżych chrustów i po pracy jak sie rozkręciłam to jak z pierogami - znowu cała szafa mi wyszła.
Za was trzymam kciuki za dobry dzień i będę mysleć pozytywnie. To już chyba nie te same wyjazdy do DE co kiedyś. 
Spokojnego dnia tak czy siak. 

Tina, ja już prawie 10 lat w opiece ,sama jestem zaskoczona,że tak zleciało,nie wiadomo kiedy . Pamiętam wszystkie swoje podopieczne i wszystkie,z jednym wyjątkiem,bardzo miło wspominam . A praca była z różnymi osobami,mniej lub bardziej schorowanymi,miłymi bardzo albo wymagającymi i zdystansowanymi, milionerkami i wycinającymi kupony z gazet,żeby parę centów zaoszczędzić na 100g sera na przykład. Nie z chytrości,jedna z seniorek musiała naprawdę zastanawiać się nad tym,na co jedno "ojro" wydać. I co może kogoś zdziwi, tę niezamożną Mariankę .w socjalnym mieszkaniu z jedną łazienką  a nie wypasionym domu,wspominam bardzo ciepło. Schorowana,Parkinson ,nadpobudliwa ale z sercem na dłoni. Przykładałam się bardzo,żeby ze skromnych zakupów wyczarować smaczne i ładne posiłki. Jak odwiedzała nas córka,to miała łzy w oczach widząc pięknie zastawiony stół ,choćby to była tylko zupa i jakiś mały deser,to zasiadałyśmy do stołu jak damy Piekłam,robiłam różne smarowidła , zawsze było zdrowo i kolorowo. Myślę,że w wyjazdach zmieniło się niewiele,u mnie nic oprócz tego,że więcej zarabiam . To chyba podejście opiekunek się zmieniło. Jeżdżąc busami mam czasami wrażenie,że opieka nad seniorem zeszła na drugi plan. Najważniejsze komfortowe warunki,dużo pieniędzy na jedzenie (nie wierzę ,że w domu kupują wszystko z górnych półek ), najlepiej żadnej rodziny w sąsiedztwie i zero kontaktów ze znajomymi. Dla mnie to bardzo smutne
13 lutego 2026 10:53 / 5 osobom podoba się ten post
Gusia29

Tina, ja już prawie 10 lat w opiece ,sama jestem zaskoczona,że tak zleciało,nie wiadomo kiedy :zaskoczenie1:. Pamiętam wszystkie swoje podopieczne i wszystkie,z jednym wyjątkiem,bardzo miło wspominam . A praca była z różnymi osobami,mniej lub bardziej schorowanymi,miłymi bardzo albo wymagającymi i zdystansowanymi, milionerkami i wycinającymi kupony z gazet,żeby parę centów zaoszczędzić na 100g sera na przykład. Nie z chytrości,jedna z seniorek musiała naprawdę zastanawiać się nad tym,na co jedno "ojro" wydać. I co może kogoś zdziwi, tę niezamożną Mariankę .w socjalnym mieszkaniu z jedną łazienką  a nie wypasionym domu,wspominam bardzo ciepło. Schorowana,Parkinson ,nadpobudliwa ale z sercem na dłoni. Przykładałam się bardzo,żeby ze skromnych zakupów wyczarować smaczne i ładne posiłki. Jak odwiedzała nas córka,to miała łzy w oczach widząc pięknie zastawiony stół ,choćby to była tylko zupa i jakiś mały deser,to zasiadałyśmy do stołu jak damy :lol1:Piekłam,robiłam różne smarowidła , zawsze było zdrowo i kolorowo. Myślę,że w wyjazdach zmieniło się niewiele,u mnie nic oprócz tego,że więcej zarabiam :-). To chyba podejście opiekunek się zmieniło. Jeżdżąc busami mam czasami wrażenie,że opieka nad seniorem zeszła na drugi plan. Najważniejsze komfortowe warunki,dużo pieniędzy na jedzenie (nie wierzę ,że w domu kupują wszystko z górnych półek ), najlepiej żadnej rodziny w sąsiedztwie i zero kontaktów ze znajomymi. Dla mnie to bardzo smutne:-(

Trzeba Gusiu wgrać aktualizację na dzień dzisiejszy. Nie chodzi mi o podopiecznych jako takich, ale o samą oranizację . umowy. Czytając sobie neta , wpisy widzialam, że zaczyna żle się dziać i teraz to przyspieszyło. Zrobiłam research i napiszę tylko tyle, że jako myslący cżłowiek tak skonstuowanych umów, ogólnikowo, które są dzojstikiem do kieszeni opiekunów nie podpisałabym nigdy. Pracowałam juz przez frmy, jakies 10 lat temu- nie było tak. Więcej może wieczorem, ale sie zastanowie.
13 lutego 2026 11:06 / 2 osobom podoba się ten post
Szukam Maludy , ponoc  już jest w robocie . 
13 lutego 2026 11:12 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Trzeba Gusiu wgrać aktualizację na dzień dzisiejszy. Nie chodzi mi o podopiecznych jako takich, ale o samą oranizację . umowy. Czytając sobie neta , wpisy widzialam, że zaczyna żle się dziać i teraz to przyspieszyło. Zrobiłam research i napiszę tylko tyle, że jako myslący cżłowiek tak skonstuowanych umów, ogólnikowo, które są dzojstikiem do kieszeni opiekunów nie podpisałabym nigdy. Pracowałam juz przez frmy, jakies 10 lat temu- nie było tak. Więcej może wieczorem, ale sie zastanowie.

Dawno to odkryłam , ze swoją praca opiekunka bogaci inne osoby zapominając o sobie .Trzeba omijać pasożytów , zrobić rozeznanie popytać mądrych i życzliwych ludzi i wtedy dopiero zaczynać robotę .Teraz w dobie Whatsappa można obgatac twarzą w twarz i nawet obejrzeć wszystko co dotyczy pracy .Można to również zapisać ,ku pamięci .
13 lutego 2026 11:20 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Trzeba Gusiu wgrać aktualizację na dzień dzisiejszy. Nie chodzi mi o podopiecznych jako takich, ale o samą oranizację . umowy. Czytając sobie neta , wpisy widzialam, że zaczyna żle się dziać i teraz to przyspieszyło. Zrobiłam research i napiszę tylko tyle, że jako myslący cżłowiek tak skonstuowanych umów, ogólnikowo, które są dzojstikiem do kieszeni opiekunów nie podpisałabym nigdy. Pracowałam juz przez frmy, jakies 10 lat temu- nie było tak. Więcej może wieczorem, ale sie zastanowie.

Możesz się zastanawiać ,ale napisz proszę 
13 lutego 2026 11:28 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Tina, ja już prawie 10 lat w opiece ,sama jestem zaskoczona,że tak zleciało,nie wiadomo kiedy :zaskoczenie1:. Pamiętam wszystkie swoje podopieczne i wszystkie,z jednym wyjątkiem,bardzo miło wspominam . A praca była z różnymi osobami,mniej lub bardziej schorowanymi,miłymi bardzo albo wymagającymi i zdystansowanymi, milionerkami i wycinającymi kupony z gazet,żeby parę centów zaoszczędzić na 100g sera na przykład. Nie z chytrości,jedna z seniorek musiała naprawdę zastanawiać się nad tym,na co jedno "ojro" wydać. I co może kogoś zdziwi, tę niezamożną Mariankę .w socjalnym mieszkaniu z jedną łazienką  a nie wypasionym domu,wspominam bardzo ciepło. Schorowana,Parkinson ,nadpobudliwa ale z sercem na dłoni. Przykładałam się bardzo,żeby ze skromnych zakupów wyczarować smaczne i ładne posiłki. Jak odwiedzała nas córka,to miała łzy w oczach widząc pięknie zastawiony stół ,choćby to była tylko zupa i jakiś mały deser,to zasiadałyśmy do stołu jak damy :lol1:Piekłam,robiłam różne smarowidła , zawsze było zdrowo i kolorowo. Myślę,że w wyjazdach zmieniło się niewiele,u mnie nic oprócz tego,że więcej zarabiam :-). To chyba podejście opiekunek się zmieniło. Jeżdżąc busami mam czasami wrażenie,że opieka nad seniorem zeszła na drugi plan. Najważniejsze komfortowe warunki,dużo pieniędzy na jedzenie (nie wierzę ,że w domu kupują wszystko z górnych półek ), najlepiej żadnej rodziny w sąsiedztwie i zero kontaktów ze znajomymi. Dla mnie to bardzo smutne:-(

Nic się nie zmieniło Gusiu były opiekunki jezdzace do pracy i jeżdżące po kasę . Tak też zostało . 
 
Palce mam sprawne po dłuższym pisaniu ,ale...zachowam to dla siebie  . Ja osobiście nie zaznałam krzywdy na wyjeździe .Wspominam miło i serdecznie i chyba z wzajemnością ,ponieważ utrzymujemy kontakty . Nie miałam dużo miejsc tzn dużo rodzin .Bywałam przeważnie do ostatniego dnia swoich podopiecznych .Nawet wymieniając się z inną opiekunka ja byłam na ostatniej zmianie   Nie wszyscy co jest zrozumiałe , chcą być w tym najgorszym czasie .Ja byłam .Często dlatego że podopieczna mnie prosiła i obiecałam a innym razem obiecałam rodzinie .
 
13 lutego 2026 11:43 / 4 osobom podoba się ten post
Mleczko

Dawno to odkryłam , ze swoją praca opiekunka bogaci inne osoby zapominając o sobie .Trzeba omijać pasożytów , zrobić rozeznanie popytać mądrych i życzliwych ludzi i wtedy dopiero zaczynać robotę .Teraz w dobie Whatsappa można obgatac twarzą w twarz i nawet obejrzeć wszystko co dotyczy pracy .Można to również zapisać ,ku pamięci .

Akurat w tym wypadku uważam , że nie ma co się dawać wciągać w grę. Rzucę coś na pożarcie. W sumie weksel in blanco pozwalający na odciąganie z wypłaty jakiejś uznaniowej, arbitralnej kary. Wczesniej popularna praktyka u agencji prac tymczasowych wysyłających inne zawody za granicę. Teraz tam prawie wytrzebiona , bo sie ludzie nauczyli- przeniosła sie w inne rejony. Nadmienię , że w CH coś takiego nie ma miejsca nawet w branży opiekuńczej. 
13 lutego 2026 11:45 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Szukam Maludy , ponoc  już jest w robocie . 

Jestem w robocie ale dziś mam wolne.A co znowu nabroiłam ?
13 lutego 2026 14:27 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Jestem w robocie ale dziś mam wolne.A co znowu nabroiłam ?

Oj tam,oj tam,czemu miałabyś coś nabroić? Ot,stęskniło się Mleczko za Tobą 
13 lutego 2026 15:43 / 4 osobom podoba się ten post
Witam opiekunowo na chwilę do Was zajrzałam i zmykam do obowiązków  miłego popoludnia
13 lutego 2026 15:46 / 3 osobom podoba się ten post
13 lutego 2026 19:20 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Trzeba Gusiu wgrać aktualizację na dzień dzisiejszy. Nie chodzi mi o podopiecznych jako takich, ale o samą oranizację . umowy. Czytając sobie neta , wpisy widzialam, że zaczyna żle się dziać i teraz to przyspieszyło. Zrobiłam research i napiszę tylko tyle, że jako myslący cżłowiek tak skonstuowanych umów, ogólnikowo, które są dzojstikiem do kieszeni opiekunów nie podpisałabym nigdy. Pracowałam juz przez frmy, jakies 10 lat temu- nie było tak. Więcej może wieczorem, ale sie zastanowie.

Ja też już sporo lat w opiece i zgadzam się z tym, co piszecie. Kiedyś było więcej kontaktu z podopiecznymi, teraz często liczy się tylko komfort i formalności. Ważne, żeby omijać „pułapki” w umowach i wybierać mądrze miejsce pracy. Warto też rozmawiać z innymi opiekunkami, bo doświadczenie się przydaje i można uniknąć problemów.