Powitajki przy kawie 81

07 czerwca 2026 08:16 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dzień dobry w niedzielny poranek. Niebo zachmurzone,zanosi się na deszcz. Nasz kot przyprawił mnie o ból głowy ,wczoraj o 23-ciej nie było go jeszcze domu:-(. Zostawiam lekko otwarte drzwi tarasowe,tak żeby mógł wejść,nie opuszczam do końca żaluzji,ale seniorka ciągle zamyka. Miałam zejść w nocy ,cóż ,obudziłam się dopiero o 5-tej,a kot raczył wrócić po 7-ej:-). Musiał być na jakiejś imprezie,bo wygłodniały i spragniony pieszczot :smiech3:. Kot nockę odsypia,seniorka dosypia a ja zwarta i gotowa . Dzisiaj przyjeżdża syn z żoną ,z obiadem i ciastem,gotowanie mi odpada. Po śniadaniu pójdę do szpitala. Wczoraj ubrałam seniora,wzięłam wózek i wyszłam z Nim na spacer po przyszpitalnym parku. Jak nie będzie padało,może uda mi się to powtórzyć dzisiaj. A jak nie,to zjedziemy do kawiarni na terenie szpitala. Senior słabiutki ,nastroje zmienne,raz bardzo chce mu się żyć,innym razem smutny i zrezygnowany. Przykro mi na to patrzeć,jeszcze w połowie marca,kiedy byłam tutaj ostatnio,jeździł autem,pracował w biurze a teraz mam wrażenie,że gaśnie :-(.
Spokojnej,pogodnej niedzieli życzę :angel3:

Takie pytanie mi się nasuwa co teraz robi teraz nocna zmiana? 
07 czerwca 2026 08:20 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Pilnuje czy kot syty .:lol3:

Mleczko,ja nie o kocie tym razem. Ty pracowałaś często z ciężko chorymi podopiecznymi. Mój ma 88lat,jest po operacji jelita grubego. Operacja się udała,usunięto tylko 3 cm odcinek,czuł się po niej dobrze,nie ma żadnych przerzutów. Po szpitalu był na rehabilitacji. I to,jak opowiadała "stała"zmienniczka,bardzo mu zaszkodziło. Mało rehabilitacji,dużo opioidów i innych psychotropów. Ma dwie zastawki w sercu,które po pooperacyjnym wysiłku,dużej ilości leków musi ciężko pracować. Trafił do szpitala żeby uregulować pracę serca. Znów nowe leki,cały dzień w łóżku ,nic tylko depresji można się nabawić. Nie wiem jakie leki dostaje,teraz nie ma przecież kart przy łóżkach. Wczoraj przed południem nie wiedział gdzie jest,jak ja się nazywam,wyrywał się do domu. Po południu już wszystko było ok,rozmawiał i myślał logicznie. Niestety,jest już od ubiegłego piątku w szpitalu i prawie nie je,ostatnie 3 dni dosłownie nic. Mówi że nie czuje głodu i nie ma apetytu. Każda próba przełknięcia jakiegokolwiek posiłku,kończy się odruchem wymiotnym. Stała opiekunka usiłowała "odżywiać" seniora proteinami. Nie lubi tych drinków (przygotowuje się je z proszku), nie chce ich pić,zaraz się krztusi i zwraca. Ja,możliwe że źle robię,ale nie wlewam ich jemu na siłę . Czy jednak powinnam? Zmuszać pdp do czegoś,czego nie chce? Czy można te proteiny pić przez dłuższy czas bez uzgodnienia z lekarzem? Czy faktycznie są w stanie zastąpić namiastkę normalnego posiłku ? Nie wiem jak jest z piciem,kiedy sam leży w łóżku w pokoju. Jak jestem,pije. Nawet woda nie bardzo smakuje,mieszam z sokiem jabłkowym. W ciągu 1-1,5 godz ,czasem wypije 200-300 ml.
Masz może dla mnie jakieś rady? A może Tina coś mi podpowie?
Senior chudziutki,skóra i kości ,nie je więc siły nie ma. Jak mogę mu pomóc?
07 czerwca 2026 08:24 / 1 osobie podoba się ten post
Dusia1978

Takie pytanie mi się nasuwa co teraz robi teraz nocna zmiana? 

Cóż,odpoczywa,zbiera siły na powrót seniora 
Pomaga mi trochę ,sprząta kuchnie po moim gotowaniu,prasuje, robi o co poproszę. Ale musi być komunikat,prośba o konkretną rzecz. Nie ma inicjatywy,wyjścia z czymś od siebie,nie widzi oczywistych rzeczy. Oczywistych dla mnie,jak widzę . Nie dziwię się,to nie "jej" praca,przyjechała tutaj do nocnej opieki nad seniorem i nie bardzo wie,co się robi w ciągu dnia.
07 czerwca 2026 08:27 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Cóż,odpoczywa,zbiera siły na powrót seniora :-)
Pomaga mi trochę ,sprząta kuchnie po moim gotowaniu,prasuje, robi o co poproszę. Ale musi być komunikat,prośba o konkretną rzecz. Nie ma inicjatywy,wyjścia z czymś od siebie,nie widzi oczywistych rzeczy. Oczywistych dla mnie,jak widzę . Nie dziwię się,to nie "jej" praca,przyjechała tutaj do nocnej opieki nad seniorem i nie bardzo wie,co się robi w ciągu dnia.

Oby miała jeszcze z kim pracować bo jak czytam powyższy Twój wpis to nie jest ciekawie. Wiek seniora też ma znaczenie. Tak często jest że z dnia na dzień jest źle. Moja seniorka w marcu sana w 80 procentach się przebierała a teraz we wszystkim trzeba już pomoc. Nawet z równowaga już jest gorzej. Wiek i choroby robią swoje. 
07 czerwca 2026 09:47 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Mleczko,ja nie o kocie tym razem. Ty pracowałaś często z ciężko chorymi podopiecznymi. Mój ma 88lat,jest po operacji jelita grubego. Operacja się udała,usunięto tylko 3 cm odcinek,czuł się po niej dobrze,nie ma żadnych przerzutów. Po szpitalu był na rehabilitacji. I to,jak opowiadała "stała"zmienniczka,bardzo mu zaszkodziło. Mało rehabilitacji,dużo opioidów i innych psychotropów. Ma dwie zastawki w sercu,które po pooperacyjnym wysiłku,dużej ilości leków musi ciężko pracować. Trafił do szpitala żeby uregulować pracę serca. Znów nowe leki,cały dzień w łóżku ,nic tylko depresji można się nabawić. Nie wiem jakie leki dostaje,teraz nie ma przecież kart przy łóżkach. Wczoraj przed południem nie wiedział gdzie jest,jak ja się nazywam,wyrywał się do domu. Po południu już wszystko było ok,rozmawiał i myślał logicznie. Niestety,jest już od ubiegłego piątku w szpitalu i prawie nie je,ostatnie 3 dni dosłownie nic. Mówi że nie czuje głodu i nie ma apetytu. Każda próba przełknięcia jakiegokolwiek posiłku,kończy się odruchem wymiotnym. Stała opiekunka usiłowała "odżywiać" seniora proteinami. Nie lubi tych drinków (przygotowuje się je z proszku), nie chce ich pić,zaraz się krztusi i zwraca. Ja,możliwe że źle robię,ale nie wlewam ich jemu na siłę . Czy jednak powinnam? Zmuszać pdp do czegoś,czego nie chce? Czy można te proteiny pić przez dłuższy czas bez uzgodnienia z lekarzem? Czy faktycznie są w stanie zastąpić namiastkę normalnego posiłku ? Nie wiem jak jest z piciem,kiedy sam leży w łóżku w pokoju. Jak jestem,pije. Nawet woda nie bardzo smakuje,mieszam z sokiem jabłkowym. W ciągu 1-1,5 godz ,czasem wypije 200-300 ml:-(.
Masz może dla mnie jakieś rady? A może Tina coś mi podpowie?
Senior chudziutki,skóra i kości ,nie je więc siły nie ma. Jak mogę mu pomóc?

Gusiu, nie wiem co się dzieje z twoim podopiecznym , gadaj z lekarzem i pytaj .
Wiedz, że miałam taką podopieczna, która zapomniała jak się chodzi ? Normalny chód był dla nie nie do ogarnięcia . Stawałam za nią, obejmowałam ja w pasie a swoimi stopami popychalam jej stopy . Niv to nie dało . 
Nigdy nie wprowadzałam diety czy jakichś innych innowacji do obsługi  podopiecznych samowolnie . 
Jedynym wyjściem jest rozmowa z lekarzem i ile to możliwe .
Powodzenia .
07 czerwca 2026 09:51 / 2 osobom podoba się ten post
Dzień dobry tym w zagwostke  i tym szczęśliwym . Pogoda piękna, po deszczu jeszcze powietrze nie przegrzane . 
Dopiero wchodzę na obroty w dodatku dzisiaj mam na sobie sukienkę i dziwnie się czuję .
Portki przylgnęły do mnie jak druga skóra .Dam radę .
Dobrego dnia .
07 czerwca 2026 09:55
Gusia29

Niestety nie,kot jej się boi :-(. Chyba nie lubi osób z kruczoczarnymi włosami :lol1:

Kocham koty i chyba z wzajemnością .Jeśli był kot na szteli Za dwa trzy dni już spał ze mną Bywało, że właścicielka była zazdrosna .
Kot to taki czujnik czy wykrywacz fałszywych ludzi .
 
07 czerwca 2026 10:12 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Pomruczy,połasi się,na kolana wskoczy,żeby go podrapać :-)
To Smooke,kot syna seniorów .Teraz jest u dziadków :-),bo papa pojechał ze swoją partnerką na urlop.Na motocyklach z grupą innych fanów tego rodzaju wycieczek. A ponieważ mieszka za płotem,właściwie w swoim domu na wspólnej posesji,to i tak codziennie do nas przychodzi,jak pan idzie do pracy.

Byłam chętna jak były zwierzęta a w  dwóch przypadku adoptowałam kota sąsiadów .
Pracowałam przeważnie na wsi , co owocowało poszerzeniem moich zdolności kulinarnych .Zawsze córka czy synowa pdp coś robiła regionalnego co przywłaszczalam sobie .Po przyjeździe do domu serwowałam nowości .Tylko knedle z suchej bułki nie przypadły do gustu . Choć ja je lubię zwlasza z sosem i wołowina . 
07 czerwca 2026 10:16 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Niedaleko mnie ludzie mają kotkę- pod ogon nie zaglądałam, ale wszystkie znaki wskazują, że to płeć żeńska. Wychodząca, ma na szyi nadajnik z serduszkiem. Co przechodzę, to za mną idzie, kładzie się na asfalcie, przyjmuje rózne pozy jak aktorka na scenie. Dobrze, że uliczka tylko dla pieszych. Myślę, że właściciele w pracy, a kotka może mieć cieczkę. Czy mogą być jakieś inne powody takich zachowań? 

Wyraźnie daje ci znak . " lubię cię " i chcę żebyś ja pogłaskała czy na ręce wzięła .Zaufała ci .Dobrym ludziom tak się trafia .
07 czerwca 2026 10:17 / 1 osobie podoba się ten post
Na wszystkie cytowane odpowiedziałam,i teraz biorę się za poprawianie urody .
07 czerwca 2026 10:26 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Mleczko,ja nie o kocie tym razem. Ty pracowałaś często z ciężko chorymi podopiecznymi. Mój ma 88lat,jest po operacji jelita grubego. Operacja się udała,usunięto tylko 3 cm odcinek,czuł się po niej dobrze,nie ma żadnych przerzutów. Po szpitalu był na rehabilitacji. I to,jak opowiadała "stała"zmienniczka,bardzo mu zaszkodziło. Mało rehabilitacji,dużo opioidów i innych psychotropów. Ma dwie zastawki w sercu,które po pooperacyjnym wysiłku,dużej ilości leków musi ciężko pracować. Trafił do szpitala żeby uregulować pracę serca. Znów nowe leki,cały dzień w łóżku ,nic tylko depresji można się nabawić. Nie wiem jakie leki dostaje,teraz nie ma przecież kart przy łóżkach. Wczoraj przed południem nie wiedział gdzie jest,jak ja się nazywam,wyrywał się do domu. Po południu już wszystko było ok,rozmawiał i myślał logicznie. Niestety,jest już od ubiegłego piątku w szpitalu i prawie nie je,ostatnie 3 dni dosłownie nic. Mówi że nie czuje głodu i nie ma apetytu. Każda próba przełknięcia jakiegokolwiek posiłku,kończy się odruchem wymiotnym. Stała opiekunka usiłowała "odżywiać" seniora proteinami. Nie lubi tych drinków (przygotowuje się je z proszku), nie chce ich pić,zaraz się krztusi i zwraca. Ja,możliwe że źle robię,ale nie wlewam ich jemu na siłę . Czy jednak powinnam? Zmuszać pdp do czegoś,czego nie chce? Czy można te proteiny pić przez dłuższy czas bez uzgodnienia z lekarzem? Czy faktycznie są w stanie zastąpić namiastkę normalnego posiłku ? Nie wiem jak jest z piciem,kiedy sam leży w łóżku w pokoju. Jak jestem,pije. Nawet woda nie bardzo smakuje,mieszam z sokiem jabłkowym. W ciągu 1-1,5 godz ,czasem wypije 200-300 ml:-(.
Masz może dla mnie jakieś rady? A może Tina coś mi podpowie?
Senior chudziutki,skóra i kości ,nie je więc siły nie ma. Jak mogę mu pomóc?

Gusiu, szybciutko , bo zaraz lecimy. Pogoda piękna a i okazja jest :)
Nie karm, nie pój na siłę. Uwagi zmienniczki puść mimo uszu, sam fakt, że drinkami proteinowym próbowała karmić podpiecznego, kiedy on nie może jeść- każe zachowac duży dystans do tego co mówi. Pierwsze niebezpieczenstwo - przy odruchu wymiotnym- zachłystowe zapalenie płuc. Przy stanie twojego Pdp - wiele nie trzeba. Na razie pije tyle, ile może - to się może zmienic, ale w takim stanie poprawa następuje bardzo stopniowo, i może nie być całkowita. Te dziwne zachowania mogą pozostać. Zależy co dostało w d...pe i z jakiego powodu. Spróbuj z czystym, ale niezbyt esencjonalnym rosołkiem. Zapytaj lekarza czy możesz dosolić do smaku. Podaj Pdp przez słomkę. Jak posmakuje i weżmie choc dwa łyki to już będzie ok. Może pomału ruszy. 
I dzień dobry wszystkim, miłej niedzieli :)
07 czerwca 2026 11:28 / 2 osobom podoba się ten post
Miłej niedzieli wszystkim 
07 czerwca 2026 15:36 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Takie pytanie mi się nasuwa co teraz robi teraz nocna zmiana? 

Nie chcę nikogo bronić. 
Nie chcę nikogo oskarżać. 
Nocna zmiana w dzień ma wolne. 
07 czerwca 2026 17:17 / 1 osobie podoba się ten post
Agat

Nie chcę nikogo bronić. 
Nie chcę nikogo oskarżać. 
Nocna zmiana w dzień ma wolne. 

Zgadzam się z Tobą . Tyle że od 9 dni senior jest w szpitalu,nie mam więc wyrzutów sumienia,kiedy proszę ją o jakąś pomoc. W domu jest jeszcze przyjazna demencyjkę,żonę podopiecznego. Ja się Nią opiekuję,robię zakupy,gotuję ,biegam dwa razy dziennie do szpitala,myślę więc,że "nocna" opiekunka też się chyba lepiej czuje,kiedy może czymś się zająć 
07 czerwca 2026 19:48
Mleczko

Wyraźnie daje ci znak . " lubię cię " i chcę żebyś ja pogłaskała czy na ręce wzięła .Zaufała ci .Dobrym ludziom tak się trafia .:-)

A jak mnie obsika?