MleczkoGusiu ,czytając wpisy myślę, że ona :-) przyzwyczajona do wykonywania poleceń . Przy tej niby stałej nie mogła się wychylać , bo tamta robi najlepiej . Co tam , te troche czasu daj na luz .
Fajnie pracujesz , ja też robiłam to co mi rozum i wrażliwość nakazywała . Nigdy nie uważałam, że się daję wykorzystywać. Znam też gierojki:-) które robią a się nie przyznają . Pozdrawiam serdecznie ♥️.
To prawda. Powiedziała że przez 6 lat pracowała na nocki we Włoszech. W ciągu dnia żona zajmowała się leżącym mężem,a ona w nocy. Oprócz tego,tylko od czasu do czasu coś robiła w domu,na prośbę tej pani. I zawsze były to konkretne zadania,krótko formułowane . Tutaj nie jest jej sztela,więc też potrzebuje krótkich poleceń . Ale tak naprawdę ,to nie powinna nic innego robić,jak być w nocy przy seniorze.
No qrcze,jak mam prosić o wyniesienie śmieci (również jej przecież ) ,to sama zrobię to szybciej,w ramach pustych przebiegów z góry na dół

. Z naszej kuchni korzystamy obie,nie pomyślałam nawet,żeby wspominać o tym,że obie ją sprzątamy . Tyle że dla niej umycie garnków i naczyń (te ostatnie tylko po sobie),oznacza że kuchnia jest sprzątnięta . Ręce z gaciami opadają ,ale co zrobisz jak nic nie zrobisz ?

. Właściwie to zrobisz.psprzatasz sama po swojemu

.
Wrzucilam na luz, tak jak pisałaś ,do końca turnusu dwa tygodnie i więcej się raczej nie spotkamy

Chociaż powiedziała,że o,z takimi kobietami jak ja,to fajnie i zgodnie się pracuje . Chyba nieładnie się zachowałam,bo nie podzieliłam jej zdania
