Klasyk. Schabowy, ziemniaki i mizeria.
Tu gotujemy tylko dla sobie w mieszkanku dla opiekunek. Seniorzy mają katering albo restauracja. Dziś akurat z synem restauracja.
Trudno by im było tu dogodzić. Catering też prawie codziennie połowa do wyrzucenia. Nie moja kasą nie mój próbie.
Widocznie nigdy nie zaznali głodu. 🤔
