dowcipy i anegdoty

08 października 2013 12:47
Prowincjusz

...i tak oto "ksiądz" w krótkim czasie stał sie synonimem pedofila. Żałosne to. Dla jasności-sam definiuje sie jako agnostyk, ale mam wielki szacunek do tych ksieży , których poznałem.
 
Może miałem fart ?

Może Ty miałes farta, 
albo ja pecha,
ja mam bardzo złe doświadczenia z kontaktów z księżmi.
08 października 2013 13:16
Ksiadz temat rzeka albo ocean teraz w dzisiejszych czasach
08 października 2013 13:23 / 4 osobom podoba się ten post
- W moim małżeńskim łóżku jest tak jak w Playboy’u!
- ???
- Wychodzi raz na miesiąc...
08 października 2013 13:32 / 3 osobom podoba się ten post
Profesor: - Co to jest perpetuum mobile??
Studentka: - To jest taka maszyna co nigdy nie staje.
Profesor: - Ja mam taką maszynę, która nigdy nie staje, ale perpetuum mobile bym tego nie nazwał...

08 października 2013 13:47 / 3 osobom podoba się ten post
Dyrektor szkoły przechodzi korytarzem obok klasy,
z której słychać straszny wrzask.
Wpada, łapie za rękaw najgłośniej wrzeszczącego,
wyciąga go na korytarz i stawia w kącie.
Po chwili z klasy wychodzi kolejnych trzech młodzianów, którzy pytają:
- Czy możemy już iść do domu?
- A z jakiej racji?
- No... przecież skoro nasz nowy pan od matematyki stoi w kącie, to chyba lekcji nie będzie, prawda?
08 października 2013 13:50 / 4 osobom podoba się ten post
Przychodzi do synagogi kontrola z urzędu skarbowego.
Wścibski urzędnik bardzo chce zagiąć rabina i pyta:
- A co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
-a rabin na to :
Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam taką piękną świece za darmo.
- Aha...
Po chwili namysłu kontroler pyta:
- A co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy taki piękny wypieczony bochenek chleba za darmo.
- Aaa...
Myśli i myśli ... w końcu:
- A co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do urzędu skarbowego i raz w roku przysyłają nam takiego wielkiego ch**a na kontrolę!
08 października 2013 14:05 / 4 osobom podoba się ten post
Scarlet, dowcip o rabinie przedni :))
 
Zauważcie, że o rabinach to dowcipy jakies takie sympatyczne są, a o księżach...?
08 października 2013 19:13 / 5 osobom podoba się ten post
Czasami pisze SMS-y,gdy prowadzę samochód.
Wiem,ze to niebezpieczne,ale po alkoholu robię różne głupoty.
 
 
W dzieciństwie bałam się ciemności.
Teraz,od kiedy dostaję rachunki za prąd,boję się światła.
 
Niedopita butelka jest ja wyższe wykształcenie - kiedyś może sie przydać.
 
W jaki sposób można uczynić poranek jeszcze piękniejszym?
- Przespać go.
08 października 2013 19:16 / 7 osobom podoba się ten post
Pani od biologi pyta Jasia:
- Jasiu,jakie znasz komorki?
-Nokia,Samsung<Siemens.....
08 października 2013 19:37 / 2 osobom podoba się ten post
List murzynka

Drogi biały kolego i koleżanko!
Powinieneś zrozumieć kilka rzeczy:

kiedy się rodzę, jestem czarny,
kiedy dorosnę, jestem czarny,
kiedy praży mnie słonce, jestem czarny,
kiedy jest mi zimno, jestem czarny,
kiedy jestem przerażony, jestem czarny,
kiedy jestem chory, jestem czarny,
kiedy umieram, jestem czarny.

Ty, biały kolego:

kiedy się rodzisz, jesteś różowy,
kiedy dorośniesz, jesteś biały,
kiedy praży cię słonce, jesteś czerwony,
kiedy jest ci zimno, jesteś fioletowy,
kiedy jesteś przerażony, jesteś zielony,
kiedy jesteś chory, jesteś żółty,
kiedy umierasz, jesteś szary.

I Ty masz czelność nazywać mnie kolorowym ?!?!?!

Z wyrazami szacunku
Murzynek
08 października 2013 21:49 / 5 osobom podoba się ten post
Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety:
jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde.
Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny.
Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
- Jak choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...
09 października 2013 06:46 / 2 osobom podoba się ten post
Biega pracownik po budowie z pusta taczka w jeda i druga strone uwija sie jak moze!!! Pochodzi kierownik i pyta moge zadac panu pytani ? Tak ale szybko bo nie mam czasu, czemu pan z pusta taczka jezdzi? Panie taki zaptrdol ze nie ma czasu załadowac!!!!
09 października 2013 14:11 / 2 osobom podoba się ten post
Dwoje Włochów - dziewica i prawiczek - wzięli ślub i zameldowali się w hotelu na noc poślubną. Niestety, zupełnie nie mieli pojęcia co robić, jak się zabrać do rzeczy. W końcu postanowili zadzwonić do matki pana młodego i zapytać o radę.- Mamo, jesteśmy już w pokoju hotelowym. Co mamy robić?- Po prostu usiądźcie obok siebie i zacznijcie się dotykać, przytulać. Najważniejszy jest dobry start!Po chwili:- Mamo, zrobiliśmy jak kazałaś, ale nic szczególnego się nie dzieje. Co robić?- Rozbierzcie się do naga, wskoczcie razem do łóżka, przykryjcie się kołdrą i pozwólcie naturze przejąć stery!Po chwili:- Mamo, to nie działa. Może coś źle robimy?Matka się trochę zdenerwowała:- Po prostu wsadź to, co masz najdłuższe w jej najbardziej owłosione miejsce i daj mi święty spokój!Po chwili:- Mamo, włożyłem jej nos pod pachę. Co teraz?...  
 
 
 
Osiemdziesięciopięciolatek wybrał się do kliniki płodności na badanie żywotności spermy. Dostał od lekarza słoik z poleceniem, by następnego dnia przyniósł próbkę do badania.Nazajutrz dziadek wraca, z pustym słoikiem.- Co się stało?- Panie doktorze, niedobrze... Najpierw próbowałem prawą ręką, potem lewą - i nic. Poprosiłem o pomoc żonę. Próbowała prawą ręką, potem lewą, potem obiema - i nic! Powiedziałem, by spróbowała ustami. Najpierw ze sztuczną szczęką, później bez sztucznej szczęki - ciągle nic! W desperacji zawołaliśmy Agnieszkę, studentkę, której wynajmujemy pokój. Wzięła w jedną dłoń, potem w obie, w końcu ścisnęła między kolanami - nic! No to zawołałem sąsiada...Lekarz zszokowany:- Zawołał pan SĄSIADA?- No, i choć próbowaliśmy z całych sił, nie udało się otworzyć tego zasranego słoika!!!
09 października 2013 18:43 / 6 osobom podoba się ten post
Dyrektor kocha się z sekretarką. Sekretarka lekko speszona:
- Dyrektorze, może drzwi zamkniemy? Całe biuro patrzy...
- Nie! Jak zamkniemy, to pomyślą, że wódkę pijemy.
09 października 2013 19:17 / 7 osobom podoba się ten post
Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
- Wielkie halo! Zegarek, ku*wa! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!