Nasze teściowe - udręka, czy wybawienie?

11 czerwca 2013 12:18 / 1 osobie podoba się ten post
Smutno trochę jest mi czytać Wasze wypowiedzi,dlatego,że sama nie mam w tym względzie dobrych doswiadczeń.No,problem dość powszechny.Dobre teściowe są w mniejszości.Tak naszła mnie refleksja,co jest tego powodem.Sama będąc matką dwóch synów mam nadzieję,że moje przyszłe synowe będą miały we mnie wsparcie.
Kiko,współczuję Ci bardzo.
11 czerwca 2013 13:19
kika1

Mozah... moj tesc nie wtracal sie... mowil czasami tylko... dziecko... ona sie nie zmieni... puszczaj wokol ucha jej zazalenia i skargi... nie wiedzial jednak... ze do rekoczynow posuwala sie... mysle ze... byla psychicznie chora... niestety nikt tego nie potwierdzil a tesc...chowal glowe w piasek... nie uchronilo go to jednak od dwoch zawalow... przy trzecim zmarl samotnie przy biurku...   Mozah... bylam biedna jak mysz koscielna... nie mialam wyzszego wyksztalcenia... syn popelnil potezny mezalians... czego tesiowa nigdy mi nie zapomniala...mimo ze pozniej... pielam sie w swojej zawodowej karierze dalej....  
 
Mozah... nie stalas na straconej pozycji... Twoi rodzice udzial w budowie domu mieli... wiec bylo ze strony tesciow...wiecej respektu dla Twojej osoby...niz w mojej sytuacji... ja bylam skazana wylacznie na siebie... rodzice 500 km ode mnie... mysleli... ze dobrze sie dzieje... nie chcialam ich obarczac moimi klopotami milczalam... Ciebie podziwiam...podziwiam od momentu wejscia na Forum... jestes twarda kobieta... Ty wiesz czego chcesz... ja mimo... ze jestesmy w podobnym wieku... krece sie jak mucha w smole..

Myślę , Kika że tak nie jest . Ja czasem się z Tobą na forum nie zgadzam , ale uważam , że jesteś osobowością .Doszłaś własną pracą do stabilizacji i to w obcym kraju , wychowałaś dzieci - to bardzo , bardzo wiele . Może trudne starty czynią bardziej odpornymi na problemy  , a może widzi się wtedy życie bardziej realnie a jednocześnie docenia każdą dobrą chwilę , każdy uśmiech obcej osoby , piękne miejsca ..... . Czas goni tak szybko , więc staram się go nie marnować , teraz jest pora zrobić coś dla mnie samej -zrealizować marzenia , uczyć się , bo mi to przyjemność sprawia , może gdzieś wyjechać . Myślę, że Ty masz podobnie , też już czas zadbać przede wszystkim o siebie .
11 czerwca 2013 13:24 / 1 osobie podoba się ten post
Mam trzecią teściową:)Z każdą miałam dobre relacje.Może dlatego,ze mieszkałyśmy i mieszkamy daleko od siebie.Pierwsza - kiedy rozstawałam się po 4,5roku małżeństwa z jej ukochanym jedynakiem- powiedziała do mnie -"dziecko ,i tak długo z nim wytrzymałaś.Druga- była dośc młoda ,w nowym zwiazku i do głowy jej nie przyszło w cokolwiek sie wtrącać bo była nowym mężem zajęta:)Trzecia(obecna) - mimo ciezkiego życia z teściem pijakiem to ciepła pogodna starsza pani,ma 75lat,schorowana,mieszka daleko,przyjeżdza do nas rzadko już teraz ale to osoba ,którą cieszy ptaszek,słonko ,trawka,każdy nowy dzień:)i w nic sie absolutnie nie wtraca,zawsze popiera nasze decyzje nawet jeśli ktos inny z rodziny tegonie robi.Sama juz jestem teściową,z synową kontakt mam dobry ,no i mieszkam daleko więc chyba nie jestem uciążliwa:)Za 2 miesiące bedę miała też zięcia.Nie wtrącam sie od dawna w życie moich dzieci,własciwie od czasu jak pokończyły 18lat.Dorośli są niech więc żyją po swojemu,bez presji "co mama na to"Nie wiem jakby to było gdybym była blizej.Tak jak jest wszystkim sie podoba:)Mi najbardziej:)
11 czerwca 2013 17:30
Moja teściowa jest już starszą pania po 80- tce... Duzo w życiu przeszła z mężem alkocholikiem, przeżyła śmierć najpierw syna , póżniej męża i drugiego syna... sama została z 6 dzieci..... Kontaktu nie mamy ze sobą szczególnego jako że nie widujemy się za często.... ale kiedy tylko może to do nas przyjeżdza w nasze życie sie nie wtrąca, pomaga jak może .... no i zawsze do mojego Miśka mówi: Szanuj tą swoją Asię bo drugiej takiej kochanej kobiety w zyciu nie spotkasz....":):)
Ja i moja teściowa mamy często inny pogląd na życie... Ona żyła w innej rzeczywistości a i my mamy teraz inną... niekiedy ciężko jej zrozumieć dlaczego jest tak a nie inaczej ....
Ostatnio zauważyłam,że często się zapomina, powtarza kilka razy to samo.... rozmawiałam z szwagrem ( mieszka obok niej)o tym ale on stwierdził,że wyolbrzymiam.... Jest mi jej szkoda nie ma tam łatwego życia a jakiś szacunek od dzieci sie jej należy poświęciła dla nich wszystko żeby ich wychować ...
11 czerwca 2013 17:59
Tak jak Paula też nie mam jeszcze teściowej, ale to kwestia czasu i papierka w zasadzie... mama mojego Kochanie jest w porządku. Na razie się nie wtrąca i myślę, że mnie lubi. Jej pierwsza synowa jest hmmm... jakby to określić dość specyficzną osobą... ma humorki i generalnie teściową w nosie. Nie potrafią się dogadać, ale to wina niestety dziewczyny. Nigdy nie miałam problemów w kontaktach z dziewczynami, ale ona jest ewenementem... nie potrafię z nią znaleźć wspólnego temtu i osoby o tak trudnym charakterze nie spotkałam jeszcze w swoim życiu.
Ale moje Kochanie myślę, że ma problem z moja mamą. Ma ona ciężki charakterek i jest bardzo zaborcza. Jemu często nie podoba się, jak moja mama się do mnie odnosi i ciężko mu pewne rzeczy zrozumieć. No ale stara się... zesztą moją mamę ciężko zadowolić. Moje Kochanie to dobry chłopak i dużo nam bardzo pomaga, za co jestem mu niezmiernie wdzięczna. Ale moja mama mam wrażenie, że nie zawsze potrafi to docenić, bo ciągle jest coś nie tak zrobione jak ona chce... bywa to męczące...
11 czerwca 2013 18:11
Mam teściową i już tylko Ona nam została z rodziców. Na początku niby mnie akceptowała, miła,uśmiechnięta, wszystko się jej podobało, no może nie za ładna jestem ,ale ok. Później okazuje się, że cała rodzina wie , w której szafce mam np. ścierki, co gotuję, jak prasuję, no i nie bardzo jej się to podoba. Wytrzymałam kilka lat takich komentarzy od rodziny, ale jak jej syn, a mój mąż dał mi w kość to coś we mnie pękło i wylało się kakao. Bez owijania w bawełnę powiedziałam mamusi co o tym wszystkim myślę. Od tamtej pory nasze układy są prawie idealne. Moja teściowa w zasadzie ma tylko nas i albo widzi, że nie ma innego wyjścia, albo pogodziła się z tym, że jestem jaka jestem. Moja śp. mamusia to była dopiero teściowa jak z dowcipów, ale niech jej ziemia czekoladą pachnie, o zmarłych źle się nie mówi.
Ja będę miała trzech zięciów, ale bedzie z kim pić:))))) To zart, ale bardzo chcę być dobrą teściową.
12 czerwca 2013 10:14 / 1 osobie podoba się ten post
ja mam juz synową i śmieję się , że ma dobrą teściową , bo daleko. teoretycznie mieszkamy razem, ale ja jestem więcej w De niż w Pl. w domu jestem gościem czesto tylko na 2-3 tygodnie
Dogadujeemy się dobrze,najczęściej z rodziny rozmawiam na skypie właśnie znią. Mówię, ze ma wychować sobie mojewgo syna, zeby nie był taki leniwy jak jego tatus, hihi.
Moja teściowa z koleji była makabryczna. Miałąm to nieszczęście, ze mieszkalismy z nią
i to całe 13 lat , az do jej śmierci.
Często urządzałą awantury, nawet zaczynała bić.
Mąż co prawda stawał po mojej stronie, ale ona potem się wycfaniłą i robiła mi awantury jak mojego męża nie byłao. A jak wrócił to tylko było , ze nie ma coruszac tego tematu.
12 czerwca 2013 10:20
wisienka

ja mam juz synową i śmieję się , że ma dobrą teściową , bo daleko. teoretycznie mieszkamy razem, ale ja jestem więcej w De niż w Pl. w domu jestem gościem czesto tylko na 2-3 tygodnie
Dogadujeemy się dobrze,najczęściej z rodziny rozmawiam na skypie właśnie znią. Mówię, ze ma wychować sobie mojewgo syna, zeby nie był taki leniwy jak jego tatus, hihi.
Moja teściowa z koleji była makabryczna. Miałąm to nieszczęście, ze mieszkalismy z nią
i to całe 13 lat , az do jej śmierci.
Często urządzałą awantury, nawet zaczynała bić.
Mąż co prawda stawał po mojej stronie, ale ona potem się wycfaniłą i robiła mi awantury jak mojego męża nie byłao. A jak wrócił to tylko było , ze nie ma coruszac tego tematu.

Czyli podobnie jak u mnie... tesciowa dreczycielka.... to jest chore... bo jak nazwac ich postepowanie inaczej...
12 czerwca 2013 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
Moja teściowa jak się dowiedziała, że jestem w ciąży powiedziała - "ty nie licz na nic bo dzieci córki to wiadomo, że dzieci córki, a dzieci syna to czort wie czyje dzieci ... " Nie liczyłam na nic i się nie przeliczyłam ....
12 czerwca 2013 22:36
nowadanuta

Moja teściowa jak się dowiedziała, że jestem w ciąży powiedziała - "ty nie licz na nic bo dzieci córki to wiadomo, że dzieci córki, a dzieci syna to czort wie czyje dzieci ... " Nie liczyłam na nic i się nie przeliczyłam ....

Danusiu-nowa... podobnie bylo u mnie... Ile razy dzisiaj napisalam... mialam podobnie... z 10 na pewno... nasze losy sa zblizone...
12 czerwca 2013 22:39
kika1

Danusiu-nowa... podobnie bylo u mnie... Ile razy dzisiaj napisalam... mialam podobnie... z 10 na pewno... nasze losy sa zblizone...

Podobnie nie życzę nikomu, ale wiem, że mnie doskonale rozumiesz....  Ale zemściłam się na teściowej, bo nie umiała mnie nie pokochać i teraz ciągle za mną płacze ... Przy tym nie zrobiłam tego z wyrachowaniem, po prostu byłam dobrą ciotką dla dzieci jej córki
12 czerwca 2013 23:07 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

Podobnie nie życzę nikomu, ale wiem, że mnie doskonale rozumiesz....  Ale zemściłam się na teściowej, bo nie umiała mnie nie pokochać i teraz ciągle za mną płacze ... Przy tym nie zrobiłam tego z wyrachowaniem, po prostu byłam dobrą ciotką dla dzieci jej córki

nie mialam takiej mozliwosci... zastanawiam sie czy chcialabym sie zemscic.... nie.... spewnoscia nie....
Nowa-danusiu duzy cmok... na dobranoc...
12 czerwca 2013 23:09 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Smutno trochę jest mi czytać Wasze wypowiedzi,dlatego,że sama nie mam w tym względzie dobrych doswiadczeń.No,problem dość powszechny.Dobre teściowe są w mniejszości.Tak naszła mnie refleksja,co jest tego powodem.Sama będąc matką dwóch synów mam nadzieję,że moje przyszłe synowe będą miały we mnie wsparcie.
Kiko,współczuję Ci bardzo.

tino40... bedziesz spewnoscia dobra tesciowa... jestes czula... ciepla osoba i kompetentna... dobrze ze mamy Cie wsrod nas.... a coz... przyszle synowe... tylko gratulowac.takiej tesciowej... cmok... ide za chwile do lozka...
dzisiaj kupilam szampon przeciwalergiczny... polecam wszystkim... zadnych infekcji nie bylo...  zapomnialam ze farbowalam wlosy pare dni temu... wszystko juz na dobrej drodze... dziekuje i przepraszam... ze zajelam Tobie caly wczorajszy wieczor....
12 czerwca 2013 23:17
kika1 - i wzajemnie ....
12 czerwca 2013 23:24
nowadanuta

kika1 - i wzajemnie ....

papatki:)))
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.