Na wyjeździe #2

29 lipca 2013 19:13
bellaluna1977

Kulka- Ty się nabijaj, nabijaj ze mnie ;-) a ja w między czasie do psychiatryka trafię :-P
Teraz jak zjadę nach hause ;-) i potem spowrotem to już taaaaka durna nie będę ;-)
Najpierw zgadam się z kobitami tu ;-) a potem oferta ;-)
Nic nie poradzę, że ja taaaaaka towarzyska jestem :-)
Chyba sobie jakiegoś komara kupię :-P i jadę do Ciebie ;-) Jak już zapraszasz. ... :-)
Tyle mojego, że sobie troszkę pożartuję :-)

Jak Cię to zadowoli to mozemy przez skeypa kawę wypic i poplotkować 
moje namiary w profilu
nie nabijam się wiem co to znzczy 
29 lipca 2013 19:16
Napewno z pralka cos nie tak,ja jak wlaczylam swoja niby na krotki pranie,to prala 3,5godziny,dobrze,ze corka babci tego nie widziala,ale chyba cos jej sie nie zgadzalo,bo przyniosla mi instrukcje obslugi
Moze myslala,ze ja u siebie piore recznie?
teraz piore wtedy jak jej nie ma i udalo mi sie nastawic na 1,5godzinne pranie,ale proszek skubana i tak zaznaczyla
29 lipca 2013 20:00
Sylwunia

Oczywiście moja dama nie wie, co się dzieje, bo nie pamięta jak się ją obsługuje. Poczekam na córkę może ona mi wyjaśni jak ustawić, by było ok :)

Sylwunia, ja tam nie jestem mechanik ale wiem od kolezanki ze teraz to takie cuda robia co to trzeba czasem pralke ZRESETOWAĆ!!. Dla mnie to kosmos ale w instrukcji faktycznie taka opcja byla. Jak np przerwało ci sie pranie (brak prądu, czy zmienilas zamiar i wyłaczylas chcac inny program załaczyc to pralka wariuje. I trza ja zresetowac. Dlatego modly wznosze do nieba zeby moja starowinka pociagnela jak najdłuzej bo ja po prostu za ta technika nie nadążam. jeszcze niedługo gadać beda, śpiewac albo cie pouczac jak masz prac....I co wtedy zrobia nasze podopieczne...? Jak im pralki jedyna radoche z pouczania odbiorą?
29 lipca 2013 20:08
Dzisiaj zapodałam dziadkowi. Jemy kolacje, okno otwarte, nagle smrodkiem zaleciało, na wsi mieszkamy, jakiś obornik, czy coś i bez zastanowienia mówię "cos śmierdzisz"...zaraz sie oczywiście połapalam i zagajam, że coś śmierdzi, że strasznie z pola smierdzi, dziadek mojej pierwotnej wersji nie skomentował, ale przez moment zarejestrowałam jego duże zdziwione oczy:))))
29 lipca 2013 20:09
Sylwunia

Oczywiście moja dama nie wie, co się dzieje, bo nie pamięta jak się ją obsługuje. Poczekam na córkę może ona mi wyjaśni jak ustawić, by było ok :)

Wyjmij z kontaktu wtyczkę i za jakąś chwilę włóż ją z powrotem,może to pomoże tak jak proponuje Asik,zresetuj ją ;)
29 lipca 2013 20:12 / 8 osobom podoba się ten post
Sylwunia

Nie to z urlopu w Jarosławcu z lipca bieżącego roku :) 
Mam problem z obsługą pralki tutaj. Normalnie nastawiłam pranie, po czym ona prała bez końca, pobierała wodę, płukała, wirowała i opduszczała wodę i tak w kółko. Może ustawiłam zły program?

Sylwunia,
dobrze, ze nie masz takiej:
 
Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne
Oto jak działają:
- Włóż proszę białe pranie...
Dziękuję.
Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę.
(Po chwili) ... Halinaaa!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!
29 lipca 2013 20:17 / 3 osobom podoba się ten post
scarlet

Sylwunia,
dobrze, ze nie masz takiej:
 
Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne
Oto jak działają:
- Włóż proszę białe pranie...
Dziękuję.
Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę.
(Po chwili) ... Halinaaa!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!

ja się chyba nie przestanę śmiać :)))) 
 
a na spodniach Eleonory ( bez urazy jak jakas tu jest ) sperma !!!! 
 
 
29 lipca 2013 20:24 / 2 osobom podoba się ten post
A ja chcę się pochwalić, po ciężkich 2 miesiącach z babunią i jej rodzinką, przekonałam córkę babuni by porozmawiała z lekarzem o zmianie lub odrzuceniu cymbalty - leku antydepresyjnego (nie psychotrop). Pokazałam jej skutki uboczne zażywania leku, które moja podopieczna wyraźnie po leku ma. Lekarz po zastanowieniu się powiedział: tak, odrzucić. Szkoda tylko że dopiero teraz do tego doszedł jak ja w piątek wyjeżdżam, ale moja zmienniczka będzie miała chociaż lżej.
29 lipca 2013 20:25
scarlet

Sylwunia,
dobrze, ze nie masz takiej:
 
Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne
Oto jak działają:
- Włóż proszę białe pranie...
Dziękuję.
Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę.
(Po chwili) ... Halinaaa!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!

Nieee. no Skarlet. Udało ci sie :) Udało ci sie że przez sekunde juz chcialam napisac "A nie mówilam?" No nabrałam sie...myslalam ze naprawde takie juz sa :))
29 lipca 2013 20:30 / 1 osobie podoba się ten post
anetta

A ja chcę się pochwalić, po ciężkich 2 miesiącach z babunią i jej rodzinką, przekonałam córkę babuni by porozmawiała z lekarzem o zmianie lub odrzuceniu cymbalty - leku antydepresyjnego (nie psychotrop). Pokazałam jej skutki uboczne zażywania leku, które moja podopieczna wyraźnie po leku ma. Lekarz po zastanowieniu się powiedział: tak, odrzucić. Szkoda tylko że dopiero teraz do tego doszedł jak ja w piątek wyjeżdżam, ale moja zmienniczka będzie miała chociaż lżej.

anetta...respekt. bardzo niewiele opiekunek mysli o swoich nastepczyniach. Bardzo mi sie spodobało twoje podejscie, naprawde. Faktycznie troche trwało ale popatrz...do piątku bedziesz moze miala wiecej spokoju. Kazdy dzien sie liczy, kazda przespana noc to juz wygrana :) Mam nadzieje ze bedzie dobrze po odstawieniu tych leków.
29 lipca 2013 20:43 / 2 osobom podoba się ten post
Asik od początku mówiłam córce, że jej mama ma za dużo i do tego źle dobrane leki na depresję. Poczytałam ulotki, poszperałam w necie, podzwoniłam po znajomych którzy się lepiej znają ode mnie i mam nadzieję, że będzie lepiej. Mam utrudnione zadanie ponieważ córka mieszka 400km od mamy ale teraz była i trafiła na wizytę mamy u doktora. Babunia się męczyła a ja przy niej. Wiem jaka to ciężka praca więc skoro idzie coś polepszyć sobie lub innym więc dlaczego nie a ze zmienniczką mam kontakt więc na bieżąco będę miała informacje co się dzieje, czy jest jakaś poprawa czy nie
29 lipca 2013 20:47 / 1 osobie podoba się ten post
Ale miałam dzisiaj sen.... Pierwszy raz zdarzyło mi się, że zaspałam. Śniło mi się, że wyjeżdżam znów do Niemiec i jestem na dworcu. I tak mocno się zastanawiałam dlaczego ja już wyjeżdżam, skoro nie pamiętam, że byłam w Polsce. Z tego wszystkiego zachciało mi się siku ( w śnie oczywiście), więc znalazłam toaletę. Okazało się, że kolejka jest strasznie dłuuuuuga, więc potulnie ustawiłam się w ogonku. I śnię dalej, że czekam i czekam i jak już była moja kolej, to się obudziłam..... Dobrze, że ta kolejka nie była jeszcze dłuższa, bo bym wstała w południe
29 lipca 2013 20:55
Annika

Ale miałam dzisiaj sen.... Pierwszy raz zdarzyło mi się, że zaspałam. Śniło mi się, że wyjeżdżam znów do Niemiec i jestem na dworcu. I tak mocno się zastanawiałam dlaczego ja już wyjeżdżam, skoro nie pamiętam, że byłam w Polsce. Z tego wszystkiego zachciało mi się siku ( w śnie oczywiście), więc znalazłam toaletę. Okazało się, że kolejka jest strasznie dłuuuuuga, więc potulnie ustawiłam się w ogonku. I śnię dalej, że czekam i czekam i jak już była moja kolej, to się obudziłam..... Dobrze, że ta kolejka nie była jeszcze dłuższa, bo bym wstała w południe :-)

I bardzo dobrze ze sie obudzilaś :) Ja juz sobie nie chce wyobrazic co by było gdybys zaczela...pipi machen Oj....
29 lipca 2013 21:13
Asik

I bardzo dobrze ze sie obudzilaś :) Ja juz sobie nie chce wyobrazic co by było gdybys zaczela...pipi machen Oj....

O tym nie pomyślałam....
29 lipca 2013 21:18
Annika

Ale miałam dzisiaj sen.... Pierwszy raz zdarzyło mi się, że zaspałam. Śniło mi się, że wyjeżdżam znów do Niemiec i jestem na dworcu. I tak mocno się zastanawiałam dlaczego ja już wyjeżdżam, skoro nie pamiętam, że byłam w Polsce. Z tego wszystkiego zachciało mi się siku ( w śnie oczywiście), więc znalazłam toaletę. Okazało się, że kolejka jest strasznie dłuuuuuga, więc potulnie ustawiłam się w ogonku. I śnię dalej, że czekam i czekam i jak już była moja kolej, to się obudziłam..... Dobrze, że ta kolejka nie była jeszcze dłuższa, bo bym wstała w południe :-)

Wogóle dobrze, że była kolejka....