Na wyjeździe #2

30 lipca 2013 15:21 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Ktos napisal kiedys dowcip
 
jaka jest roznica:zrobic sie na laske
                           albo zrobic laske.

Laski to nie umiem zrobic ale łuk...i owszem :)
30 lipca 2013 15:21 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Ktos napisal kiedys dowcip
 
jaka jest roznica:zrobic sie na laske
                           albo zrobic laske.

Mleczko,
pękam z ciekawości?
30 lipca 2013 15:27 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

Laski to nie umiem zrobic ale łuk...i owszem :)

no jestes Asik - superancka.
30 lipca 2013 15:32
mleczko47

no jestes Asik - superancka.

Czasem mi sie udaje...szczególnie jak chłodek na dworze. Szare komórki przewietrzone i kiedy jestem po dobrym obiadku :)
30 lipca 2013 15:35 / 3 osobom podoba się ten post
Asik

Laski to nie umiem zrobic ale łuk...i owszem :)

Asik, jak umiesz łuk, to tym bardziej laskę! Może kiedyś nawet zrobiłaś tylko nie wiedziałaś, że to jest to, hi, hi...! Ja tam w Ciebie wierzę!
 
Myszko, moja rodzina babciowa stoi wobec wyboru, czy wybrać mnie, czy młodą zaangażowaną, obie mamy zalety, lecz muszą zdecydować się na jedną. Oj,oj, oj - czy zabiłyśmy im ćwieka, czy tylko tak mnie się wydaje? Najbliższe dni pokażą. Mnie interesuje osoba samotna, u której będę mogła pracować w systemia 2 na 1, ale nie wykluczam, że jak w starych, dobrych czasach znowu zacznę jeździć z miejsca na miejsce, nie mając własnej szteli. Co ma dużo plusów, wbrew pozorom.
 
Hogatka i Andrejka, niczym pasterze do Betlejem - żwawo do nas przybywajcie!
30 lipca 2013 15:53
Asik

Laski to nie umiem zrobic ale łuk...i owszem :)

Asik ,nie martw się :) Podobno człowiek całe życie się uczy................może jeszcze się naumiesz:):):):):):)Wszystko przed Tobą:):):)
30 lipca 2013 15:57
romana

Asik, jak umiesz łuk, to tym bardziej laskę! Może kiedyś nawet zrobiłaś tylko nie wiedziałaś, że to jest to, hi, hi...! Ja tam w Ciebie wierzę!
 
Myszko, moja rodzina babciowa stoi wobec wyboru, czy wybrać mnie, czy młodą zaangażowaną, obie mamy zalety, lecz muszą zdecydować się na jedną. Oj,oj, oj - czy zabiłyśmy im ćwieka, czy tylko tak mnie się wydaje? Najbliższe dni pokażą. Mnie interesuje osoba samotna, u której będę mogła pracować w systemia 2 na 1, ale nie wykluczam, że jak w starych, dobrych czasach znowu zacznę jeździć z miejsca na miejsce, nie mając własnej szteli. Co ma dużo plusów, wbrew pozorom.
 
Hogatka i Andrejka, niczym pasterze do Betlejem - żwawo do nas przybywajcie!

Wbrew pozorom zrobienie laski jest trudniejsze. I gdybym ja zrobila to bym pamietala. Łuk jest latwiejszy bo sie "kija" wygina...jak jest plastyczny oczywiscie. Ze starego pruchna nic nie zrobisz bo ci sie w lapkach rozleci. I za cienki tez nie moze byc bo to zflaczały łuk bedzie i naporu cieciwy nie wytrzyma. A cieciwa to ma napór czasem i kilkudziesieciu kg...jak nie wiecej. No i oczywiscie nie lada sztuka jest zrobic łuk co to do celu bezbłednie trafia. Celny łuk to połowa powodzenia...w ...strzelaniu :)
30 lipca 2013 15:59 / 1 osobie podoba się ten post
Hm, czy tylko ja czytając o lasce i łuku widzę coś niekoniecznie z drewna?????
30 lipca 2013 16:03 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Asik ,nie martw się :) Podobno człowiek całe życie się uczy................może jeszcze się naumiesz:):):):):):)Wszystko przed Tobą:):):)

O nie Kasiu. Lata juz nie te co przed laty i łapki nieco zmęczone. Sily nie ma w nich. 
30 lipca 2013 16:05 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

O nie Kasiu. Lata juz nie te co przed laty i łapki nieco zmęczone. Sily nie ma w nich. 

Łapki????? No ,ciekawe ,ciekawe:):):)
30 lipca 2013 16:07 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Łapki????? No ,ciekawe ,ciekawe:):):)

Ide na kawe :))
30 lipca 2013 17:14 / 1 osobie podoba się ten post
Jak myślicie, czemu Akcja Błysk zrobiona przez zmienniczkę nie objęła mojego pokoju i ilość farfocli na dywanie oraz kurzu na parapetach oraz meblach wskazuje na stan znikomego zainteresowania porządkiem w tych miejscach? Kurna, jak się kobieta nacieszy domem, to zadzwonię i powiem jej, co o tym myślę.  
 
I wniosek lekko filozoficzny z innej działki - spotkałam na swej drodze już 5 opiekunkę nie zainteresowaną tym, co można zobaczyć w naszym uroczym miasteczku i w okolicy. Skłaniam się więc ku stwierdzeniu, że niechęć do zwiedzania to wśród opiekunek raczej norma niż wyjątek. Co oznacza, że można w D pracować wiele lat i niedużo o tym kraju wiedzieć... Żal serce ściska, bo ja bym chodziła oglądać co się da, nawet w buszu!  
 
Benitka, odwiedź Polskę, tęskni za Tobą, mówiła mi przy kielichu!
30 lipca 2013 17:32 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Hm, czy tylko ja czytając o lasce i łuku widzę coś niekoniecznie z drewna?????

Witajcie Witajcie , dopiero weszlam i tak sobie czytam i Kasia dokładnie tak jak Ty  , raczej o drewnie nie pomyślałam he hej he
30 lipca 2013 17:33
doris

Witajcie Witajcie , dopiero weszlam i tak sobie czytam i Kasia dokładnie tak jak Ty  , raczej o drewnie nie pomyślałam he hej he :-)

Sorry miało Być Romana he he
 
30 lipca 2013 17:47
Nie ma, Doris, sprawy! Patrzę ci ja na ogródek babci, w którym chwasty wkrótce przerosną wysokością człowieka i zbieram się z sobie, by zrobić z nimi porządek. Może miesiąc wystarczy, by ruszyć tyłek... "Nie muszem, ale chcem" jak mawiał Wałęsa. Na razie się aklimatyzuję, co jak wiadomo nie trwa krócej niż minimum 3 tygodnie...