Leki – podstawowe informacje

Lek to każda substancja pochodzenia naturalnego jak i syntetycznego, która po podaniu do organizmu lub na jego powierzchnię wywiera określone działanie terapeutyczne. Lek jest substancją modyfikującą procesy fizjologiczne organizmu w taki sposób, że hamuje przyczyny lub objawy choroby, bądź zapobiega jego rozwojowi. Lekiem określa się też substancje stosowane w celach diagnostycznych oraz środki modyfikujące niezmienione chorobowo funkcje organizmu.

Lek jest podawany w ściśle określonej dawce. Jest ona niezmiernie ważna i decydująca o skuteczności terapii. „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną” - te słowa szesnastowiecznego lekarza, alchemika i przyrodnika Paracelsusa dokładnie potwierdzają rolę odpowiedniego ustalenia dawki, tak aby leczenie było zarówno skuteczne jak i bezpieczne.

Wprowadzenie leku do obrotu na rynku podlega ścisłym regulacjom prawnym. Są dwa typy leków:

Lek innowacyjny (referencyjny, oryginalny) to produkt leczniczy dopuszczony do obrotu na terenie danego kraju po raz pierwszy, przez określoną firmę, pod zastrzeżoną nazwą i chroniony patentem. Lek taki zostaje dopuszczony do sprzedaży w oparciu o udokumentowaną skuteczność terapeutyczną, bezpieczeństwo stosowania i jakość. Cena leku oryginalnego jest zwykle wysoka, wynika to z długiego czasu i dużych nakładów finansowych potrzebnych do stworzenia, a następnie dokładnego przebadania danej cząsteczki leku, przed wprowadzeniem na rynek.

Lek generyczny (odtwórczy)zawiera tą samą substancję czynną co lek oryginalny, wyprodukowany przez inną firmę po zakończeniu ochrony patentowej. Cena leku generycznego zazwyczaj jest niższa od ceny leku oryginalnego, ponieważ producent nie ponosi wieloletnich kosztów złożonych badań nad stworzeniem skutecznego leku, a korzysta z gotowej, znanej już formuły. Lek generyczny, by został dopuszczony do obrotu musi przejść badania biodostępności czyli określenia jak szybko i w jakim stopniu wchłania się w organizmie w porównaniu do leku oryginalnego. Dopuszczalna granica to 80% do 120 %.

Skuteczność leku w leczeniu danej choroby zależy od bardzo wielu czynników. Najważniejsze z nich to odpowiednie dobranie leku i dawki do stanu danego pacjenta. Aby lek mógł wywrzeć swoje działanie musi dotrzeć do odpowiedniego miejsca w ustroju, czyli miejsca docelowego. Losy cząsteczek leku w organizmie człowieka są bardzo skomplikowane i obejmują 5 podstawowych procesów.
Są to kolejno:

  • Uwolnienie substancji działającej z postaci leku w której została podana,
  • Wchłanianie czyli przechodzenie substancji czynnej do krwiobiegu lub tkanek,
  • Dystrybucja czyli rozprowadzenie leku w organizmie,
  • Metabolizm czyli biochemiczne przemiany leku,
  • Wydalanie leku z ustroju.


Każdy z tych pięciu etapów przemian zależy od bardzo wielu czynników, zarówno od samego leku (postaci, dawki, drogi podania), jak i stanu organizmu (istniejące choroby, płeć, wiek, waga, przyjmowane jednocześnie pożywienie, inne leki).

Budowa i klasyfikacja leków


Stosowane w leczeniu środki są mniej lub bardziej skomplikowane pod względem składu i budowy chemicznej. Spotykamy wśród nich zarówno pojedyncze pierwiastki, proste związki, jak i bardzo skomplikowane i złożone połączenia. Większość obecnie stosowanych leków jest pochodzenia syntetycznego. Leki naturalne są pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego.
Ogromna ilość stosowanych obecnie leków wprowadza potrzebę ich klasyfikacji. Leki dzieli się na grupy najczęściej według kryterium ich działania farmakologicznego i stosowania w konkretnych jednostkach chorobowych (klasyfikacja ATC).

Nazewnictwo leków

Do nazywania leków używa się nazw międzynarodowych (niezastrzeżonych) np. paracetamol, nazw handlowych (zastrzeżonych) np. Apap, Panadol oraz nazw chemicznych.

Drogi podania leku

Doustna i podjęzykowa: tabletki, tabletki rozpuszczalne, tabletki musujące, tabletki powlekane, tabletki drażowane, kapsułki, granulat, proszek do sporządzania zawiesiny doustnej, syrop, zawiesina doustna, mikrokapsułki, tabletki/kapsułki dwufazowe zawierające w sobie część szybko uwalniającą i część wolno-uwalniającą substancję czynną, tabelki/kapsułki MR, tj. o zmodyfikowanym uwalnianiu, tabletki/kapsułki retard o przedłużonym uwalnianiu, tabletki/kapsułki SR o spowolnionym uwalnianiu, tabletki/kapsułki forte o zawartości większej ilości substancji czynnych;
Podanie leku przez przewód pokarmowy jest najbezpieczniejszą drogą, lecz szybkość wchłaniania może być zmienna. Niektóre leki drażnią ponadto przewód pokarmowy. Lek podany podjęzykowo dostaje się bezpośrednio do krwiobiegu, unika się jego przechodzenia przez wątrobę czyli metabolizmu wątrobowego (tzw. efektu pierwszego przejścia).

Iniekcyjna, nazywana też parenteralną: w postaci iniekcji domięśniowych, dożylnych i podskórnych: ampułka, fiolka, fiolka z liofilizatem do rozcieńczenia,ampułko-strzykawka, tj. strzykawka z lekiem w komorze strzykawki do natychmiastowego podania;
Droga pozajelitowa jest szczególnie polecana w nagłych przypadkach, gdy zależy nam na szybkim działaniu leku.


Doodbytnicza: czopki, wlewka doodbytnicza.


Wziewna: aerozole do wdychania, najczęściej stosowane w lekach przeciwastmatycznych.


Przezskórna: maści, żele, kremy, aerozole, pianki, system transdermalny (np. plastry ze środkiem przeciwbólowym).

W zależności od dostępności w zakupie, leki dzielimy na:

  • Leki wydawane na podstawie recepty lekarskiej (symbol Rx). Leki te ordynuje lekarz na podstawie przeprowadzonego badania i po postawieniu diagnozy, decyduje o dawce leku, dawkowaniu i długości trwania terapii.
  • Leki wydawane bez recepty (tzw. OTC),Są to leki bezpieczne podczas krótkotrwałego stosowania, w konkretnych, łatwych do samozdiagnozowania przez pacjenta dolegliwościach oraz w okresie przed zasięgnięciem porady lekarskiej.Pośród najczęściej stosowanych leków bez recepty znajdujemy leki przeciwbólowe, przeczyszczające, na kaszel, przeziębienie i nadkwasotę. Niektóre leki OTC mogą wpływać na działanie leków na receptę, dlatego należy zawsze konsultować ich zażywanie z lekarzem lub farmaceutą. Poprawi to skuteczność oraz bezpieczeństwo farmakoterapii, w tym zmniejszenie ryzyka pojawienia się działań niepożądanych czy interakcji lekowych.


Należy też pamiętać o tym, że nie każdy produkt zakupiony w aptece, wyglądający jak lek, nim jest. Oprócz leków w aptece znajdziemy mnóstwo suplementów diety, dietetycznych środków spożywczych czy innych produktów medycznych, które mogą w wielu przypadkach pomóc utrzymać nam dobre zdrowie, ale mogą też w połączeniu z zażywanymi lekami przynieść wiele poważnych skutków ubocznych. O radę w zakupie pytajmy fachowy personel medyczny, który udzieli nam  rzetelnej informacji i pomoże nam wybrać odpowiedni dla siebie lek czy suplement.

 

mgr. farmacji Magdalena Twardowska

30 października 2013 14:40 / 1 osobie podoba się ten post
W naszym fachu to konieczne,ja już miałam taką sytuację, że jechałam do babci chodzącej, a jak do niej dotarłam , to ledwo powłócząca nogami, od paru dni była na nowym leku, od razu mi się lampka zapaliła i co ,bingo!Lekarz rodzinny zapisał babci lek na zwiotczenie mięśni....Dwie godziny po odstawieniu (musiał naturalnie lekarz przyjechać), babcia jak młódka nogami machała. jeśli chodzi o podawanie , to myślę, że nam wolno, natomiast rozkładać leków na pewno nie.
Zawsze czytam ulotki wszystkich leków , które PDP bierze, przy chorych osobach to konieczność, liczyć na lekarza, co to łaskawie raz na miesiąc sie pojawi nie ma co.
06 listopada 2013 15:10
Miałam sytuację, kiedy po przyjeździe okazało się, że nie ma osoby odpowiedzialnej za podawanie i sort. leków.
Zgłosiłam to do swojej firmy, reakcja była natychmiastowa i tego samego dnia zjawiła się p. z Deutsches Rotes Kreuz.
Od tego czasu, mam wewnętrzny "spokój".

Sortowanie i przygotowywanie leków należy do rodziny, Pflegedienst itd.
Opiekunka może jedynie nadzorować, pilnować terminowe przyjmowanie lekarstw przez podopiecznego.
19 listopada 2013 13:16 / 3 osobom podoba się ten post
Mam takie pytanie - czynnymi uczestniczkami naszego forum są dziewczyny zawodowe pielęgniarki ,a może i coś więcej .Czy w tym temacie mozemy prosic o wyjasnienie niektorych spraw zwiazanych z podawniem lekow, łączeniem ich z innymi lekami,zachowania przerw.
 
I mam pierwsze pytanie do Tiny - przy jakich lekach nalezy zachowac ostroznosc podajac pdp produkty mleczne?
 
Czym skutkuje beposrednie podawanie produktow mlecznych przed i po podaniu lekow?
 
Nie bedzie to temat intersujacy dla wszystkich opiekunek ale mlode stażem i ja stara stazem z chęcią  poczytam.
19 listopada 2013 13:49 / 4 osobom podoba się ten post
Ja nie wybiegam przed szereg i absolutnie nie szukam w sieci lub u koleżanek odpowiedzi na pytania  sie czy dane leki przepisane przez lekarza łaczyć z innymi lekami , lub sama nie szukam czy mozna podać dany lek np z produktami mlecznymi czy np przy betablokerach podac brukselkę czy nie . Natomiast zawsze na poczatku moje pracy najczęsciej na drugi dzień dzwonię lub pisze maila do lekarza rodzinnego własnie z takimi pytaniami oraz z zapytaniem - jakie objawy mogą być  niepokojące po podaniu danego leku . I stosuję sie pilnie do tego co lekarz mi powie . Sorry ale tym zajmują sie lekarze i rzeczywiście bardzo czesto jest tylko rozpiska jakie leki i kiedy podać .własnie wtedy nalezy pytac o pozostałe rzeczy lekarza ale nigdy samemui na własną reke . Nawet jak jestesmy pielęgniarką z długim stażem .
19 listopada 2013 13:56 / 6 osobom podoba się ten post
Dlatego własnie,że pielegniarka ma świadomość konsekwencji "samowolki" przy podawaniu medykamentów,to nie udziela informacji odnośnie konkretnego przypadku,ani diagnoz nie stawia.A informacji o tym czy należy przyjmować leki przed,w czasie,czy po posiłku udziela lekarz prowadzący.Mogę powiedzieć tyle,że chodzi o wchłanianie leku,co ma wpływ na jego późniejsze działanie.
Zresztą tego typu informacje znajdują się na ulotkach i jeżeli ktoś ma watpliwości,moze się skonsultować z lekarzem lub farmaceutą;-)).
19 listopada 2013 14:34 / 1 osobie podoba się ten post
Czyli ja nie bedąc pielegniarką,mam wiedzieć ,które leki z czym mozna a z czym nie??? Sory ale tak zrozumiałam,juz się boję,że będe musiała czytać ulotki lekarstw ,które PDP dostaje-weż mi to Tina wytłumacz...
19 listopada 2013 14:37 / 4 osobom podoba się ten post
Do Ciebie nalezy postępowanie według zaleceń lekarza,nic więcej nie powinno Cię obchodzić,w sensie,że do niczego innego absolutnie nie musisz czuć się zobowiązana,a to czy leki przed jedzeniem przyjmować czy nie,zazwyczaj zaznaczone jest w rozpisce.A jak nie ma-pytać.
19 listopada 2013 16:33 / 3 osobom podoba się ten post
Jak sam temat wskazuje >> Leki- podstawowe informacje>> nie liczyłam na stawianie diagnozy czy omawianie szczegółowe lekow przypisanych  jakiejś chorobie.Liczyłam poprostu na życzliwosc bo wiadomo,że wiecie więcej od tych ktore nie kończyły szkół o profilu medycznym.Osobiście radze sobie wzglednie bez wysylania meili do lekarza i zawracania mu gitary.Jestem tylko opiekunką.Ale..................nie zaszkodzi wiedzieć,chociaz by dla siebie.Pracowalam z mocno chora pdp przez dlugi okres,lekarza nie widzialam na oczy,wkonywalam polecenia synowej i napewno nie ślepo,dlatego że ktoś był zyczliwy i poinformował mnie gdzie mam szukac wsparcia i wiedzy.Nie kazdy czlowiek rodzi się wielofunkcyjny.A kazdy pracujący chce wiedziec więcej w swojej profesji, gdzieś informacji trzeba szukać.
19 listopada 2013 16:35 / 6 osobom podoba się ten post
Jedyna rzecz,o której możemy same zdecydować to to ,czym popijać leki - najlepiej zwykłą, niegazowaną woda, bo tylko woda nie wchodzi w reakcje z lekami.Pamietac też nalezy ,że nie każde lekarstwo wolno rozdrabniać-jesli PDP ma problemy z przyjmowaniem leków nalezy o to zapytać dr.Pracując tu nauczylam sie jednego-nawet jesli ja sama uważam ,że coś powinno być inaczej ,bo u nas,w PL się robi inaczej,stosuje sciśle to co zaleci tutejszy dr.Ja tu jestem jako opiekunka i nie musze sie znać ani na medycynie ani na farmakologii.
03 czerwca 2014 13:01
Czy ktoś może jest zorientowany ile pacjent powinien spać po takim leku jak Zopiclodura? Kurde z tego co wyczytałam w ulotce to lek jest do stosowania w przypadkach depresji oraz krótkim czasie a powyżej 4 tygodni może już sie człowiek uodpornić. Moja PDP bierze to już 2 miesiące a jakiś super efektów nie ma. Córka rozmawiała z lekarzem i podobno nic sie nie da zrobić- to przepraszam - w całych Niemczech i na świecie są tylko 1 tabetki nasenne?
03 czerwca 2014 13:09
Jeśli idzie o problemy ze snem to miałam taką kombinację: Sympramol+Trittico, Sympramol wycisza, Trittico pogłebia, swego czasu miełam jeszcze Traumon, który rozluźniał mięśnie
06 listopada 2014 13:16
A jak pdp na widok tabletek dostaje histeri i nie chce lykac,co robic,przeciez 3 razy dziennie musi brac.
06 listopada 2014 17:22 / 2 osobom podoba się ten post
Spytac dr czy mozna je pokruszyc ,bo nie wszystkie wolno dawac pokruszone i mieszać z czyms co PDP zje/jogurtem ,musem owocowym ,zupą/-ale to dr musi wyraźnie powiedziec bo tez wiadomo nie wszystko ze wszystkim mozna podawac.A jak nie to trudno -niech podaje Pfl.albo rodzina.Miałam taka sytyacje na 1szym wyjeździe-PDP pluła tablrtkami ,wyciagała z buzi,rzucałą ,darła się jak opetana i w koncu jak napluła mężowi do pomidorówki to sam zaczął jej dawać i jakos grzecznie łykała,czasem z krzykami ale jednak:)
23 grudnia 2014 20:02
Ja nie myślę o tym .Leki przygotowuje codziennie syn .Nawet nie wiem co babcia bierze.Podaję to co jest przygotowane na rano,popołudnie i wieczór. powiedziane mam po posiłkach.Na nim więc spoczywa odpowiedzialność. Ja tylko dodatkowo stosuję do wcierania na bóle krzyża i mięśnie uda ,oraz okolice lędźwi  czy kregów szyjnych nalewkę z bursztynu, którą przywiozłamz domu. . W dużym stopniu pomaga.Babcia nazywa mnie czarodziejką. Więcej chodzi, rzadko narzeka na bóle, jest pogodniejsza, wygląda na zdrowszą,ma wiekszy apetyt.
23 grudnia 2014 20:12 / 2 osobom podoba się ten post
Babci jak nazywasz swoja pdp pomaga w duzej mierze Twoje towarzystwo.Samotność potęguje złe samopoczucie,apatie.A czy wiesz o tym,ze nam nie wolno stosowac samowolnie zadnych mikstur.My sie tylko opiekujemy nie leczymy.
23 grudnia 2014 20:19 / 1 osobie podoba się ten post
A ja mam to gdzieś.To nie jest do picia a przynosi ulgę ,to jest do wcierania .Robie to za zgoda rodziny a przede wszystkim babci.Mam patrzec na cierpienie ? Po to jestem by ulżyć w cierpieniu. To niech mnie zwolnią .Dziadek i babcia  akceptuja to , kto im zabroni? Poza tym nie otrzymalam takiej informacji znikąd.
23 grudnia 2014 20:20 / 1 osobie podoba się ten post
No to miej.Do czasu.
23 grudnia 2014 20:28 / 1 osobie podoba się ten post
Aniu,pożyjemy,zobaczymy. W końcu to będzie mój problem. :).
23 grudnia 2014 22:34
Mądra kobieta.Gdybyscie wiedzieli ile zła dla organizmu wyrządzają niektore  leki,które wcale nie są potrzebne. Np.na cholesterol.
https://hipokrates2012.wordpress.com/…/…/straszenie-statyna/
 
Wnioski wyciągnijcie sami.
23 grudnia 2014 22:47 / 1 osobie podoba się ten post
Przemysł farmaceutyczny to biznes, jak każdy inny. Chodzi o to żeby sprzedać, a nie o to żeby wyleczyć.
23 grudnia 2014 22:53
Aniu,ona nie ma powodu czuć się samotną. Ma kochającego,bardzo opanowanego, troskliwego męża,syna,który codziennie schodzi na dół, (on przygotowuje leki) ,kochane wnuki,ktore przychodzą i rozmawiają z nią z wielką czułoscią ,przynoszą drobne upominki.Widać,że jest to bardzo szanująca się rodzina. Az ciepło się robi na sercu widząc taką rodzinę.
23 grudnia 2014 23:02 / 1 osobie podoba się ten post
Otóż to.Kiedys zadzwonil do mnie mój  znajomy i zapytał co ma robić,bo ma 300 cholesterolu.  Zorientowałam się ,ze jest silnie przeziębiony.Powiedzialam: :wylecz przeziębienie i  potem zrób badanie na cholesterol.Zawsze jak coś dolega wątroba produkuje więcej cholesterolu. Posłuchał. Dzwoni za trzy tygodnie i mówi ,że rzeczywiscie ma mniejszy cholesterol,a nie bral nic na obnizenie poziomu cholesterolu.
 
Poniewaz regulamin zabrania pisania postow jeden po drugim ,wklejam tu ciekawe rzeczy. Czytajacy niech sami mają własne zdanie na ten temat.
 
"

 A co sądzicie o tym artykule? No i kto ma rację? Masz cholesterol? To będziesz zdrowy! Zanim dasz zarobić firmie farmaceutycznej, odrzucisz pachnące masło i zaczniesz chleb smarować margaryną, przeczytaj książkę niemieckiego profesora Waltera Hartenbacha. “Mity o cholesterolu”...... Znalazłem ciekawy opis książki Waltera Hartenbacha który znalazł się w gazecie tzw. "głównego nurtu" konkretnie w sobotniej poczytnej w regionie zielonogórskiej Gazecie Lubuskiej. Książka obala mit wymyślony przez mafię farmaceutyczną jakoby cholesterol miał wpływ na rozwój miażdżycy czy zawał serca. Od razu przypomiała mi się propozycja i przestroga jaką kiedyś otrzymał od lekarza pierwszego kontaktu mój ojciec "jak Pan już zacznie brać leki na obniżenie cholesterolu będzie musiał brać je Pan do końca życia", no co ojciec wtedy odpowiedział "skoro tak to nie będę brał tych leków wogóle"... Cholesterol nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy czy zawał serca. Wysoki poziom cholesterolu wiąże się dłuższym życiem i mniejszym ryzykiem raka. A zbijanie cholesterolu może prowadzić do zgonu i nowotworów - twierdzi Walter Hartenbach. I dodaje: Obniżanie poziomu cholesterolu we krwi oznacza krociowe zyski dla firm farmaceutycznych, lekarzy i producentów margaryny. O kontrowersyjnej książce "Mity o cholesterolu", wydanej przez Oficynę Wydawniczą "Interspar" w 2007 roku, w Polsce coraz głośniej. Kim jest jej autor? Prof. dr hab. Walter Hartenbach jest specjalistą w dziedzinie chirurgii. Pracował w szpitalu uniwersyteckim w Monachium, był ordynatorem oddziałów chirurgicznych w szpitalach w Wiesbaden. Przez kilkadziesiąt lat badał związki nieprawidłowego odżywiania z nowotworami i chorobami naczyń. - I nie udało mu się stwierdzić zależności między stężeniem cholesterolu we krwi a rozwojem miażdżycy - mówi dr hab. Adam Gąsiorowski, prodziekan Wydziału Fizjoterapii Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej w Lublinie, lekkoatleta, autor podręcznika "Anatomii funkcjonalnej narządu ruchu człowieka" dla studentów medycyny. Czy istnieje mafia cholesterolowa? Prof. Walter Hartenbach twierdzi, że tak. Dlaczego? Dla wielu lekarzy istotne znaczenie ma fakt, że leki obniżające stężenie cholesterolu pozwalają leczonego nimi chorego uczynić "regularnym pacjentem, na długie lata" - twierdzi Hartenbach. Tymczasem prawda jest taka, że poziomu cholesterolu we krwi nie da się na dłuższą metę obniżyć! - Ani przy pomocy odpowiedniej diety, ani leków, gdyż zawsze wraca on do swojej wartości wyjściowej - twierdzi Hartenbach. Według niemieckiego naukowca światowy przemysł farmaceutyczny naciska na naukowców i lekarzy, a ci zaniżają prawidłową normę zawartości cholesterolu we krwi do 200 mg/dl. - Na całym świecie przyjmuje się, że średnia wartość stężenia cholesterolu dla osoby dorosłej wynosi 250 mg/dl - mówi dr Adam Gąsiorowski. Stężenie cholesterolu jest zależne od obciążenia organizmu. U niektórych osób może wynosić od 300 mg/dl do 350 mg/dl i jest korzystną oznaką wzmożonej witalności organizmu. A nie znakiem choroby. Cholesterol nie jest śmiertelną trucizną, jak wmawiają nam media - uważa profesor Hartenbach. Jest lipidem niezbędnym do życia. Znajduje się we wszystkich komórkach, wpływa na wiele funkcji życiowych. Co ma cholesterol do raka? Według Waltera Hartenbacha cholesterol jest podstawowym składnikiem wszystkich komórek ludzkiego ciała. Lekarze z kliniki uniwersyteckiej w Monachium ustalili, że wszyscy chorzy z nowotworami mieli bardzo niski poziom cholesterolu we krwi! - Obniżenie stężenia cholesterolu we krwi zakłóca całą przemianę materii - dodaje Hartenbach. Szkodliwe leki na obniżenie cholesterolu Zdaniem niemieckiego naukowca podawanie chemicznych leków obniżających poziom cholesterolu jest całkowicie bezcelowe, często szkodliwe. W pewnych wypadkach może stanowić zagrożenie życia. Tak było w przypadku leku Lipobay, obniżającego poziom cholesterolu we krwi. Wycofano go z obrotu po doniesieniach, że po jego przyjmowaniu zmarło w Stanach Zjednoczonych kilkadziesiąt osób. Antycholesterolowe szaleństwo Poziom cholesterolu nie zależy od tego, co i jak jemy. Zależy od wątroby, która produkuje go tyle, ile w danej chwili organizm potrzebuje. Mało tego. W trakcie obciążenia organizmu poziom cholesterolu we krwi może wzrosnąć do wartości 400 mg/dl. "Ustalenie wartości cholesterolu na poziomie 200 mg/dl, co skutecznie forsuje przemysł farmaceutyczny, oznaczałoby, że wszyscy dorośli na tej ziemi są chorzy"; - czytamy w książce "Mity o cholesterolu". Według Waltera Hartenbacha antycholesterolowe szaleństwo jest największą mistyfikacją stulecia. Sprytnie przygotowaną i prowadzoną przez przemysł farmaceutyczny, niektórych lekarzy i producentów margaryny. Jeżeli przy pomocy zaniżonych norm na poziom cholesterolu wmówi się 80 % dorosłych ludzi, że powinni brać leki na obniżenie cholesterolu - zyski "mafii cholesterolowej"; idą w miliardy. A tymczasem górna wartość graniczna poziomu cholesterolu dla osoby w wieku 40-59 lat wynosi 350 mg/dl (dziennik wschodni)."
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.