No to mnie zmartwiłaś, bo myślałam że będzie lepiej ;-/// a tu kicha. Czyli pruderyjni byliśmy, jesteśmy i będziemy ;-///
A ja mam dola,nie przez moja rodaine nie przez pdp tylko rodzina pdpej
caly przedobiadek onaona zle sie czula siedzialam murem pry lozku pilnowalam,zrobilam wszystko co nalezalo ale nie udalo mi sie powiadomic rodziny synoooooowwiec ten przyjechal kolo 5 i mu mowwie jak bylo aoooooon na mnie z r....em,czemu nie zadzwonilam i nie krzyczy ty wyje na mnie ,zachowanie pdp moge zniesc ale tj cieeeezkie chwile

