05 grudnia 2014 22:34 / 2 osobom podoba się ten post
patkaJa chyba wracam do domu! Nie wiem co mam robić rozmawiałam właśnie z moja siostra która się opiekuje moja mała (5l) jak mąż jest w pracy i dzisiaj mnie przerazila. Od męża dowiedziałam się tylko ze mała jest chora na krtan. Ale siostra jak mi powiedziała jak wyglądała poprzednia noc to prawie mi serce peklo- a mianowicie ze śpi i słyszy takie chacie nie w pokoju obok nie wiedziała co się dzieje poszła do niej a ta bid ulga mała siedzi sama na łóżku i placze. Mówi ze ja gardło boli. Siostra wystraszony poszła z budzić babcie babcia położyła się przy małej i ja uspokajają wreszcie dziecko usnelo. Ale podobno co jakiś czas przez sen ściskala jej rękę tak jakby sprawdzała czy ktoś przy niej jest. Jak się dowiedziałam myślałam że umre, mąż w pracy nawet nie mam jak się z nim skontaktować będę siedziała do 2giej w nocy żeby z nim pogadać i zapytać czemu mi o tym nie powiedzial.wydaje mi się ze ona jest jeszcze za mała żeby mnie nie było już wszystko rozumie... jolci synuś jest jeszcze malutki i nie rozumie a moja juz wszystko wie... no jak nie wrócę to tutaj zwariuje... czemu ja mam zawsze pod gorke? :(
Ech......
Serce mówi jedno,a rozum drugie....
Przykre to,ze nastały takie czasy, ze musimy rozstawac się z najbliższymi,żeby zarobić by w miarę godnie żyć, by wyjść z jakichś tam długów....
Każda z nas za kimś tęskni,za kimś płacze.
Nie mogę się porównywać z Wami - młodymi,które zostawilyscie na tak długo takie brzdace.
Ale tez mi ciężko. Syn .... Juz ponad dwa lata temu "wyszedł" z domu,ale mam jeszcze córkę, która w lutym skończy 15 lat. Taki głupi wiek,w którym tez jako matka baaaaardzo chciałabym być przy niej.
Może dzięki wyjazdom omina nas te gorsze aspekty okresu dojrzewania,ale tez boje się,ze cos strace.....
A wracając do Twojej sytuacji,tak jak juz dziewczyny radziły - szukaj wyjazdów miesiąc na miesiąc. Ty chyba teraz masz 10 tygodni? Tak jak ja...... Dłuuuuuuuugo :(